Dlaczego warto "wydziedziczyć" dziecko?
Zapisz się na newsletter aby otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach.

Zapisując się otrzymasz dwa darmowe e-booki o inwestowaniu w złoto i inwestycjach alternatywnych (wyłącznie dla subskrybentów)!

Najnowszy wpis na blogu:

sobota, 13 października 2012

Dlaczego warto "wydziedziczyć" dziecko?

Uwaga na wstępie - słowo "wydziedziczyć" w tytule jest w cudzysłowie nie bez przyczyny, bo nie o wydziedziczenie zgodnie z Kodeksem Cywilnym tu chodzi... ale do rzeczy.
Mnóstwo młodych ludzi, w wieku około trzydziestki, ma kredyt hipoteczny. Mnóstwo takich rodzin ma także dziecko - jedno lub więcej. Mało kto z nich zastanawia się w tym wszystkim na temat tego jak rozliczne problemy mogą narosnąć w przypadku, gdyby jednemu z rodziców coś się stało.

Rzeczywistość jest taka, że w większości przypadków druga strona nie miałaby dość środków aby utrzymać spłacanie kredytu. Teoretycznie zatem mogłaby, a nawet powinna rozważyć pozbycie się mieszkania czy domu, nawet poniżej jego wartości aby nie brnąc w spiralę zadłużenia.

W przypadkach kiedy wartość mieszkania przewyższa wartość kredytu byłoby to jakieś rozwiązanie. Problem jest jednak innego rodzaju.

Otóż, jeżeli umrze któreś z rodziców i nie pozostawi testamentu to dziedziczy także dziecko. Jeżeli jest ono małoletnie to na sprzedaż mieszkania w takiej sytuacji musiałby zatem zgodzić się nie tylko bank, ale także sąd rodzinny. To ogromnie komplikuje i przedłuża wszystko.

Analogiczna sytuacja - kiedy wejście dziecka do spadku komplikuje wszystko znacznie ma miejsce wtedy gdy w skład spadku wchodzą papiery wartościowe, etc. Kiedy trzeba szybko przejąć nad nimi kontrole, a procedury trwają.

Dlatego sprawę może rozwiązać testament o czym pisałem już kiedyś na tym blogu. Chodzi o to, aby  w zapisach testamentowych uwzględnić pełnoletnich członków rodziny. Nie jest to "wydziedziczenie" (dlatego piszę w cudzysłowie), ale powołanie do spadku tych, którzy będą w stanie nim zarządzać.

Nie wiem na ile funkcjonuje już instytucja zapisu windykacyjnego, być może może być ona w takiej sytuacji pomocna. Niewątpliwie wszelkie wątpliwości załatwi wizyta u notariusza, gdzie za wszystkie formalności zapłacimy bodajże kilkadziesiąt złotych.

Polecam pod rozwagę.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Komentarze na blogu są moderowane. Zastrzegam sobie prawo do zablokowania komentarza bez podania przyczyn. Komentarze zawierające linki wyglądające na reklamowe lub pozycjonujące - nie będą publikowane.

Related Posts with Thumbnails