Przegląd Finansowy: 14-02-01 - 14-03-01

czwartek, 27 lutego 2014

Mtgox upadł?

Jedna z większych (nie największa jak niektórzy błędnie podają) giełd Bitcoina - wyparowała. Strona nie działa i nie wiadomo gdzie podziały się zdeponowane tam Bitcoiny. Na stronie Mtgox pojawiło się enigmatyczne oświadczenie, które niczego nie wyjaśnia.

Czy jest to efekt działań samych twórców Mtgox czy też spisku rządów pozostaje bez znaczenia - utrata zaufania do pieniądza, wynikająca ze zniszczenia lub upadku jego instytucji jest bezsprzeczna. Cóż, wiadomo oczywiście, że rządom i kręgom finansowym zależy na zdyskredytowaniu wszelkiej konkurencji dla pieniądza, który drukują sami i nad, którym mają pełną władzę. Nie należy przy tym jednak zapominać, że w sferze tradycyjnych pieniędzy także mamy fraudy, oszustwa, kradzieże i wyłudzenia.

Problem Bitcoina polegał i polega na tym, że jest on wyjątkowo podatny na wszelkie zachwiania na wyniku i wśród jego instytucji. Niezwykle łatwo zatem poderwać zaufanie i wywrócić całą "bitcoinową gospodarkę". Niektórym zapewne na tym zależy, ale jest to problem, związany z kazdą nowo powstającą walutą.

czwartek, 20 lutego 2014

Jeszcze trochę o ropie

W kontekście tego co pisałem w poprzednim wpisie na temat Peak Oil - otóż trzeba uważać, żeby nie dać się zwieść pozornie pozytywnym komunikatom medialnym na temat nowych odkryć złóż ropy.

Weźmy przykład z dnia dzisiejszego.
Rzeczpospolita donosi "Wielkie odkrycie na Sachalinie":
"Tak dużo ropy i gazu jeszcze na rosyjskim szelfie nie znaleziono. Gazprom dowiercił się u brzegów wyspy Sachalin do największego szelfowego złoża. I ma z tym problem.
Podmorskie złoże Południowo-Kiryńskie na Morzu Ochockim ocenione zostało na 464 mln ton ropy, 131 mln ton gazowego kondensatu i 682 mld m3 gazu - podała agencja Prime za gazetą Wiedomosti. To więcej, niż wynosi roczne wydobycie gazu w Rosji i blisko tyle, ile nasz sąsiad pompuje ropy."
Rozbierzmy to doniesienie na czynniki pierwsze.

Policzmy ile tak na prawdę jest tej ropy w złożu: 464 mln ton, przyjmując że 1 m sześc. ropy waży ok. 865 kg (tyle waży Urals, przyjmijmy dla uproszczenia,że tutaj będzie podobnie), to dostajemy  536.416.185 metrów sześciennych. Jeden metr sześcienny to tysiąc litrów, baryłka ropy ma 158 litrów, mamy więc 3.395.039.145 baryłek w złożu. Nie wiadomo ile z tego jest wydobywalne, ale załóżmy optymistycznie że wszystko. Na ile to wystarczy? Dzienne zapotrzebowanie świata na ropę to około 87-89 milionów baryłek, co oznacza, że wg. moich obliczeń ropy w złożu wystarczy na 38-39 dni światowego zużycia.

Dla porównania największe złoże w Arabii Saudyjskiej ma (albo miało) ponoć 71 miliardów baryłek ropy.

PS. Musiałem poprawić bo w pierwotnych obliczeniach się pomyliłem o trzy rzędy wielkości... nie zmienia to faktu, że różnica 15 dni a 39 może jest kolosalna, ale... zatrważająco mało istotna wobec skali tej liczby... co za różnica, czy największe odkryte na rosyjskim szelfie złoże wystarczy nam na dwa tygodnie czy na dwa miesiące skoro nam potrzeba ropy na dziesiątki lat!

poniedziałek, 17 lutego 2014

Gospodarka świata drogiej ropy

Jestem aktualnie w trakcie interesującej lektury, o której zamierzam na blogu napisać co nieco jak skończę ją czytać. Lektura ta skłoniła mnie do zastanawiania się nad problemem kryzysu, który nas czeka. 

jesteśmy cywilizacją, w stopniu niezwykłym, uzależnioną od energii. Powszechna dostępność energii jest dla nas tak oczywista, że nie zastanawiamy się nad tym uzależnieniem włączając światło, ładując telefon komórkowy, tankując samochód, czy przeglądając internet. Jednak każda z tych czynności, które wymieniłem jest związana z konsumpcją energii. Co więcej. Cała nasza logistyka, produkcja żywności, czy nawet pozyskiwanie źródeł energii także są zależne od dostępności np. ropy.

Ropa tymczasem jest zasobem ograniczonym. Co więcej  według niektórych analiz (którym wierzę) szczyt wydobycia mamy już za sobą. Pozyskiwanie każdej kolejnej baryłki tego surowca będzie wiązało się z coraz większymi wydatkami energii co się równa większym kosztom.

Ceny energii na świecie będą rosnąć w nadchodzących dekadach.

Czy zastanawialiście się nad naturą kryzysu, który to wywoła? Oczywisty i bezpośredni skutek drogi ropy to drogi transport i problemy koncernów motoryzacyjnych. Ale droga ropa i drogi transport to także droga żywność. Droga ropa to problemy linii lotniczych. To zmiana stylu życia - być może przestanie się opłacać mieszkać na przedmieściach. Ceny takich nieruchomości pójdą w dół. Droga ropa to zahamowanie gospodarki, a zatem recesja - mniej sprzedanych towarów, mniej miejsc pracy. Droga energia to inflacja. 

Mamy zatem wizję inflacji, stagnacji-recesji gospodarczej... Co jeszcze? 

Napiszę wkrótce...

PS. 18.02.2014 - tutaj link dla zainteresowanych zgłębieniem tematu, co może podsunąć też wskazówkę jaką książkę czytam.

piątek, 7 lutego 2014

Darmowe konto osobiste - Meritum Bank

UPDATE czerwiec 2015 - promocja się skończyła, konto nie jest już darmowe. Zobacz tutaj.

Postanowiłem podzielić się z czytelnikami moimi doświadczeniami związanymi z poszukiwaniem na prawdę darmowego konta osobistego.

Należałoby zacząć od tego, że jak już kiedyś wspominałem, od wielu lat jestem posiadaczem konta w mBanku. Ostatnie zmiany sprawiły niestety, że zacząłem rozglądać się za alternatywą, która miała spełniać jeden warunek - być za darmo. Denerwowało mnie bowiem, że muszę co miesiąc płacić mBankowi cztery złote za kartę do rachunku, którą używam raczej rzadko bo za wszystko płace kredytówką. W sumie dziś pociąłem już kartę z mBanku i przerzuciłem się w 100% na Meritum.

Po dłuższych poszukiwaniach na tapecie stanął wybór pomiędzy Alior Sync i Prostym Kontem Osobistym w Meritum Banku. Alior zachęcał np cashbackiem, ale cashback mnie w ogóle nie interesował więc nie był kryterium wyboru. Poza ty wkrótce cashback w Aliorze zniknie. Po drugie w Aliorze dostałbym kartę Mastercard, a jedną już miałem. W Meritum dają Visę. Po trzecie - nie przekonywały mnie i nie przekonują wszystkie te fajerwerki związane z PayPal i Facebook. Zwiększają moją niepewność co do bezpieczeństwa całego internetowego interfejsu. Swoją drogą sam intefrejs w Meritum Banku nawet bardziej mi się spodobał - mnie wodotrysków i większa przejrzystość - czyli to czego szukałem uciekając z mBanku.

Ostatnia rzecz, która finalnie przekonała mnie do Meritum Bnaku to fakt, że bank ten ma jeszcze placówki, w których w sytuacji awaryjnej mógłbym coś załatwić. W Alior Syncu, jestem zdany na infolonię albo internet.

Jeżeli chodzi o kartę - o czym wspomniałem - w Meritum Banku dostaje się darmową Visę Basic - ma ona tę cechę że nie ma funkcji zbliżeniowej (dla niektórych to zaleta). Mnie na tym specjalnie nie zależało. Ma ona jeszcze tę właściwość, że można nią zapłacić w internecie i podobno można skorzystać z jakiegoś pakietu zniżek (nie wiem nie korzystałem, nie specjalnie mnie to interesuje). Wypłaty tą kartą ze wszystkich bankomatów w Polsce są darmowe.

Samo zakładanie konta jest błyskawiczne. W moim przypadku działało to rzeczywiście jak w reklamie czyli około 15 minut. Przyznam się, że nie wierzyłem, bo sam kiedyś zakładałem konto w innym banku, gdzie też potwierdzało się tożsamość przelewem, ale wtedy trwało to cały dzień. W Meritum rzeczywiście wypełnienie formularza i potwierdzenie przelewem swojej tożsamości zajęło 15 minut i konto było założone.

Po założeniu konta można skorzystać z pierwszej promocyjnej lokaty na całkiem niezły procent (w tym momencie chyba jest to na 3 miesiące na 4%) co wydaje mi się całkiem fajnym bonusem.

Trochę w tym wszystkim zmęczyło mnie oczekiwanie na kartę, bo po tym 15 minutowym procesie zakładania konta, musiałem na nią wyczekać ponad dwa tygodnie. Wszystko to jednak z winy  poczty (bo listonosz chyba chorował).

Jest jedna rzecz, o której trzeba pamiętać zakładając konto w Meritum Banku. Mianowicie - przy wyborze sposobu autoryzacji transakcji należy wybrać SMS a nie token. Za token trzeba sporo zapłacić, a szczerze mówiąc SMSy są wygodniejsze. Miałem kiedyś token w innym banku i z radością przeszedłem na SMSy.

Tyle tytułem promocji - bo nie ukrywam, że podzielenie się moimi wrażeniami ma także wymiar promocyjny. Jeżeli zdecydujecie się założyć Proste Konto Osobiste w Meritum Banku i skorzystacie z podanego poniżej (i w różnych miejscach w treści wpisu) linku, a następnie będziecie z tego konta korzystać, to dzięki Wam otrzymam z tego tytułu 70zł. Chciałbym przy tym zastrzec, że nie polecałbym go gdybym nie był przekonany, że na tę chwilę (bo nie wiemy co będzie w przyszłości - wszystko może się zmienić) jest to chyba najsensowniejsze darmowe konto dostępne na rynku z darmową kartą i darmową wypłatą ze wszystkich bankomatów.

UPDATE czerwiec 2015 - promocja się skończyła, konto nie jest już darmowe. Zobacz tutaj.


wtorek, 4 lutego 2014

George Soros - Alchemia finansów - recenzja książki

Sięgnąłem niedawno po lekturę książki, którą czytałem już kiedyś wiele lat temu, na początku mojej przygody z rynkami finansowymi i inwestowaniem. Wtedy lektura tego była niedojrzała i naiwna. Dziś po kilkunastu latach postanowiłem przeczytać tę książkę bardziej świadomie - chodzi o "Alchemię finansów" Georga Sorosa.

O tym kim jest Soros nie będę się rozpisywał. Każdy znajdzie sobie na ten temat wystarczająco dużo informacji w sieci. Chciałbym się skupić tutaj na samej książce. 

Opisuje ona rozważania dotyczące lat osiemdziesiątych, ale interesujące w tym wszystkim jest to, w jaki sposób poruszone w niej kwestie nie straciły na aktualności. Czytając ją odkryłem, że choć autor pisze z perspektywy roku '85-'87 to problemy deficytów budżetowych, zadłużenia zagranicznego USA nadal nie zostały rozwiązane - ba! narosły. 

Jakże prawdziwe jest dziś zdanie z listopada 1986: "poświęca się gospodarkę realną celem utrzymania gospodarki finansowej. Ta fundamentalna niestabilność powoduje napięcia, które mogą znaleźć wyraz polityczny."

Soros próbuje zaprezentować w tej książce swoją teorię zwrotności. O ile na poziomie czysto opisowym to mu się udaje, to na poziomie empirycznym niestety leży. Sam z resztą się przyznaje do tego, że o ile filozoficznie teoria zwrotności nadaje się doi wyjaśniania zjawisk, to do predykcji nie bardzo. 

Są w książce fragmenty poświęcone tym zmaganiom z empirią rynków - dotyczą one eksperymentów inwestycyjnych w latach 1985-1987. Niestety są one mocno chaotyczne i nużące. Mimo to niektóre fragmenty bywają objawieniem. Bo są i takie, które niemal analogicznie odpowiadają dzisiejszym czasom. Są też i takie , które uświadamiają, że każdy jest omylny i pokazują na czym polega elastyczność przy podejmowaniu gry z rynkiem.

Próby zmagania się z teorią  i praktyką rynków finansowych, dla mnie dowodzą, że rynki są bardziej skomplikowane i chaotyczne, a każda próba ich zrozumienia pozostanie "alchemią".

Tytuł:"Alchemia finansów"
Autor:George Soros
Rok wydania: 1996
Wydawca:Znak
ISBN:83-7006-477-9

poniedziałek, 3 lutego 2014

OFE? Wystąpiła sytuacja wyjątkowa...

Postanowiłem dziś sprawdzić czy już Skarb państwa mnie okradł z moich oszczędności w OFE. Wszedłem sobie na stronę ING i oto co ukazało się moim oczom kiedy próbowałem sprawdzić historię składek.

Zaiste - wystąpiła sytuacja wyjątkowa - zajebali moje pieniądze

Zapamiętajcie tę datę. Będziecie o nie opowiadać wnukom, które - daj Boże - będą Was wtedy utrzymywać kiedy ZUS upadnie.

niedziela, 2 lutego 2014

Lutowa siódemka

Ministerstwo Finansów postanowiło pójść za ciosem udanej listopadowej emisji 13-miesięcznych obligacji detalicznych, i rozpoczęło właśnie emisję kolejnego wcielenia krotkookresowych obligacji.

Tym razem emisja nazywa się "Lutowa siódemka" i jak sama nazwa wskazuje będa to obligacje siedmio miesięczne. Są one oprocentowane wg. zmiennej stopy:
1% - W 1. MIESIĄCU
2% - OD 2. Do 6. MIESIĄCA
7% - W 7. MIESIĄCU
Co stanowi 2,62% w skali roku.

Właściciel obligacji ma prawo do przedterminowego wykupu obligacji.W przypadku skorzystania z przedterminowego wykupu, wartość narosłych odsetek nie zostanie pomniejszona o opłatę.

Na ile oferta ta jest atrakcyjna? Dla mnie średnio bo jestem w stanie znaleźć depozyty bankowe z lepszym oprocentowaniem, ale dla niektórych, którym akurat się to nie udaje, to może...

Więcej informacji tutaj i tutaj.