Bezpieczne wakacje - ale ubaw...
Zapisz się na newsletter aby otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach.

Zapisując się otrzymasz dwa darmowe e-booki o inwestowaniu w złoto i inwestycjach alternatywnych (wyłącznie dla subskrybentów)!

Najnowszy wpis na blogu:

wtorek, 7 lipca 2015

Bezpieczne wakacje - ale ubaw...

Ubawiłem się wczoraj przednio. Dostałem od jednej z agencji PR tekst marketingowy promujący ofertę obligacji skarbowych. Jak przeczytałem wstęp to prawie z krzesła spadłem.  Zaczyna się niewinnie:
"Najbliższe dwa miesiące to czas wypoczynku i dobrej zabawy w gronie najbliższych. Aby w pełni móc wykorzystać te chwile beztroski należy tak zabezpieczyć swoje pieniądze, żeby mogły one spokojnie poczekać na nasz powrót z urlopu. "
No ok, powiedzmy, że jadąc do Grecji powinienem trzymać portfel z gotówką głęboko w kieszeni żeby mi przedsiębiorczy greccy kieszonkowcy nie zachachmęcili, a resztę wsadzić w złoto lub zakopać... lecimy dalej:
"Doskonałym sposobem na bezstresowe pomnażanie swoich oszczędności jest ulokowanie ich w obligacjach skarbowych. Zakup tych instrumentów po pierwsze gwarantuje najwyższe bezpieczeństwo, a po drugie zapewnia względnie atrakcyjny zarobek "
Tutaj spadłem z krzesła i przestałem czytać. BŁAGAM! Kiedy piszemy na wszystkich blogach o bankructwie Greckiego państwa, którego nie stać na wykup obligacji, to jak można bredzić, że to 100% bezpieczny instrument. Może jest on WZGLĘDNIE bezpieczny, ale to zależy jaki i kiedy. Nigdy na tym świecie nic nie jest GWARANTOWANE. 

Jak pokazuje historia nawet obligacje denominowane w zlocie nie były wykupywane i są warte dziś tyle co papier, więc błagam nie piszcie takich bzdur!

Można przecież napisać, że obligacje polskie są względnie bezpieczne i mamy stabilny wzrost gospodarczy (co jest prawdą) blablabla, ale nie o "gwarantowaniu najwyższego bezpieczeństwa" w ogólności. No choć trochę błagam pomyśleć nad pisaniem takich tekstów, żeby nie wychodziły tego typu idiotyzmy w zestawieniu z obecną sytuacją geo-ekonomiczną.

Nazwy agencji i autora łaskawie nie wspomnę żeby nie narażać go na pośmiewisko. 

 

PS. Ja nie twierdzę, że polskie obligacje nie są bezpieczne. Twierdzę, że pisząc w obecnej sytuacji o kolejnej ich emisji, trzeba mądrze uargumentować dlaczego są względnie bezpieczniejsze od innych form lokowania kapitału. To możliwe - tylko trzeba się trochę nagłowić.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Komentarze na blogu są moderowane. Zastrzegam sobie prawo do zablokowania komentarza bez podania przyczyn. Komentarze zawierające linki wyglądające na reklamowe lub pozycjonujące - nie będą publikowane.

Related Posts with Thumbnails