Przegląd Finansowy: 17-10-01 - 17-11-01

czwartek, 19 października 2017

Kolejny wpis w cyklu "czy nadchodzi recesja w US"...

W dzisiejszym Money Week znalazłem artykuł podsumowujący raport opracowany przez firmę zarządzającą aktywami Incrementum. Raport stanowi o sytuacji ekonomicznej i na Money Week streszczono kilka jego tez. Wydało mi się interesujące aby przybliżyć je czytelnikom.

Generalnie teza jest taka, że z za rogu wyłania się recesja w USA i że może ona być bliżej niż się niektórym wydaje. Argumenty, jakie autorzy raportu przywołują na poparcie swojej tezy są następujące.

Niskie ceny towarów względem cen akcji. Tu zwracają uwagę na relację ceny indeksu GSCI do S&P500. Za każdym razem kiedy była ona tak nisko jak na obecnym poziomie mieliśmy wkrótce potem pęknięcie bańki.

Dla wielu obserwatorów jest to fakt, który był zauważany już od dawna. Napędzany tanim pieniądzem rynek giełdowy w USA jest przewartościowany względem cen dóbr trwałych...

Inny ciekawy fakt, na który zwracają autorzy raportu to zero - kompletne zero recesji w przewidywaniach analityków i ekonomistów. Absolutnie nikt nie mówi o tym, że mogłaby ona wystąpić. Skoro tak, to być może, właśnie takie zupełnie nieoczekiwane zdarzenie właśnie się zbliża?

Następny element to cykl podwyżek stóp procentowych w USA. Wielu komentatorów, których opinie słyszałem, także autorzy raportu - zwraca uwagę na to, że zazwyczaj (16 ostatnich razy z 19) podwyżki stóp w USA poprzedzały recesję. Aktualnie wszyscy śledzą uważnie czy i kiedy FED podniesie stopy.

Autorzy zwracają także uwagę na to, że pomimo rosnących cen akcji, wcale nie wzrastają w USA wpływy z podatków. Rynek akcji wydaje się być więc, oderwany od fundamentów bo wzrost nie bazuje na rosnących zyskach przedsiębiorstw czy nawet osób indywidualnych, ale jest pompowany sztucznie.

Widać to wyraźnie kiedy porówna się ilość pieniądza w obiegu do oszczędności - nigdy w historii nie było sytuacji aby tak wiele pieniądza w gospodarce pochodziło w tak niewielkiej ilości z oszczędności a w tak wielkiej z kredytu.

Polecam lekturę całości artykułu i źródłowego raportu.

piątek, 13 października 2017

Dedolaryzacja - cd.


Dziś natrafiłem na kolejną informację o ustanowieniu przez Rosję i Chiny kolejnego mechanizmu rozliczeniowego mającego upłynnić handel i wymianę walut na potrzeby budowy nowego jedwabnego szlaku. Co ciekawe pojawiły się też informacje o pracach nad techniczną stroną importu złota z Rosji do Chin. Ciekawy jet też artykuł na blogu independentrader.pl właśnie na temat nowego jedwabnego szlaku...

wtorek, 10 października 2017

Sprzedaż akcji Saudi Aramco - nawiększe IPO w historii?

Już chyba z rok temu usłyszałem po raz pierwszy o planowanym zaoferowaniu publicznym akcji Asudi Aramco. Pomyslałem sobie, że coś jest na rzeczy. 

Czym jest Saudi Aramco? Jest t największy pod względem produkcji ropy na świecie koncern wydobywczy, powołany pierwotnie w latach trzydziestych przez Amerykanów i Saudyjczyków, obecnie w całości pod kontrolą rządu Arabii Saudyjskiej.

Aktualnie koncern planuje przeprowadzenie oferty publicznej swoich akcji i pozyskanie w ten sposób około 100 miliardów dolarów, które rząd Arabii Saudyjskiej chce przeznaczyć na nowe projekty rozwojowe (mające w przyszłości uniezależnić kraj od ropy).


Po tym wstępie kilka moich przemyśleń.

Po pierwsze, co myślimy kiedy ktoś chce nam sprzedać swój rodowy klejnot? Chyba potrzebuje pieniędzy - wygląda na to, że faktycznie Arabia Sudyjska chce się uniezależnić od wydobycia ropy...

Nie podejmuję się prognozowania przyszłego zapotrzebowania na ropę.Mieliśmy teorię peak oil, ale mamy już rozwijającą się (jeszcze w zalążku) substytucję w postaci pojazdów elektrycznych. Wydaje mi się, jednak, że pewną rolę w przyczynach tej transakcji może pełnić zarówno popyt jak i podaż ropy i koszty jej wydobycia.

Być może tej ropy w ziemi już tak wiele nie zostało? Trzeba więc upchnąć na rynku akcje firmy, która przestaje mieć już taką wartość jak kiedyś. Koszty wydobycia będą rosły, marża zysku malała - warto skasować sowity zysk teraz, kiedy na światowym rynku jest ocean taniego kapitału...

Tani kapitał może być jednym z elementów, dla których teraz Saudyjczykom będzie łatwo pozyskać te 100 miliardów. Ma to podobno być największe IPO w historii. Upychając taki zaczynający się psuć owoc uzyskają kasę, którą będzie można wpompować w gospodarkę saudyjską i wygenerować wzrost.

Dla naszego krajowego rynku jest to jedna z tych ciekawostek, nie sądzę aby miała znaczenie z punktu widzenia inwestowania z naszej perspektywy. Chociaż... być może wielkie banki inwestycyjne będą chciały ubrać w to "leszczy" w jakiś strukturach typu "lokata na ropę" czy innych produktach gdzie za pieniądze naiwnych będą kupowali akcje Aramco... za parę lat się okaże, że albo jest mniej ropy, albo zyski nie takie i najwięcej na tym stracą tacy co się dadzą wkręcić w różne "produkty"... uważajcie na to.

czwartek, 5 października 2017

Czy kredyt studencki się opłaca?

Już parę razy pisałem na blogu o kredytach studenckich. Kto chce może znaleźć tamte archiwalne wpisy. temat powraca dlatego, że czas na składanie wniosków wypada właśnie w najbliższych miesiącach. 10 listopada minister określi próg dochodowy a do 20 listopada będzie można składać wnioski w jednym z udzielających kredyty studenckie banków. Są to PKO BP, Bank Pekao oraz  banki spółdzielcze zrzeszone w Banku Polskiej Spółdzielczości oraz w SGB-Banku. Dobrze być klientem któregoś z nich bo od "swoich" pobiorą one niższe prowizje.

Do wniosku kredytowego będzie potrzebne zaświadczenie o dochodach rodzinnych z urzędu skarbowego oraz zaświadczenie o studiowaniu z dziekanatu uczelni. Ponadto ktoś nam będzie musiał kredyt poręczyć.

Czy taki kredyt się opłaca? Cóż. Warunki są szczególne. 5% najlepszych studentów może liczyć na umorzenie 20% kredytu. Poza tym spłaty rat odbywają się po dwóch latach od zakończenia studiów i to przez okres dwa razy dłuższy niż same studia. Oprocentowanie zaś jest bardzo korzystne bo wynosi połowę tzw. stopy redyskontowej NBP. Na dziś  to mniej, niż 0,9% w skali roku - czyli prawie darmo. Nigdzie na rynku nie dostaniemy pożyczki z banku na tak korzystnych warunkach.

Pożyczyć można 600zł miesięcznie przez całe studia. Dla niektórych to może być istotny zastrzyk gotówki, ale ja patrzyłbym na to w kategoriach oszczędzania. Kiedy faktycznie ruszymy w dorosłe życie oszczędności się przydadzą (choćby na wkład własny na mieszkanie) a nikt nam na rynku nie pożyczy taniej.

Z tego tylko powodu jeśli chcemy budować poduszkę finansową to warto rozważyć czy taki kredyt wziąć. Oczywiście nie po to aby go przehulać, ale aby zainwestować albo co najmniej zaoszczędzić.

poniedziałek, 2 października 2017

Trzymiesięczne obligacje skarbowe - czy ta nowość się sprawdzi?

Ministerstwo Finansów przyzwyczaiło nas, że standardowa oferta obligacji skarbowych (tzw. detalicznych) obejmuje papiery dwu, trzy, cztero i dziesięcioletnie. Okazyjnie pojawiały się jednorazowe emisje obligacji krótkoterminowych np. na dziewięć miesięcy, ale były to incydenty.

Od dziś pojawiła się nowość, obligacje skarbowe trzymiesięczne, oprocentowane na stałej stopie (aktualnie 1,5% w skali roku). 



Czy osiągną sukces? Trudno powiedzieć. Wydaje się, że mogą być ciekawą alternatywą dla tych posiadaczy gotówki, którzy mają jej zbyt dużo aby w banku objął ich limit BFG, ale jednocześnie nie chcą jej blokować na dłuższy okres. Czy pozostali się zainteresują? Cóż oprocentowanie nie powala, ale jest nieco powyżej poziomu, który banki oferują na trzymiesięcznych lokatach. Oczywiście zależy to od tego - jakie banki, ale generalnie widać, że ma to być alternatywa dla lokat bankowych. Także w przypadku wcześniejszego wykupu obligacje te zachowają się jak lokata - po prostu stracimy odsetki.

Interesujące dla mnie będzie ile na te obligacje uda się ściągnąć z rynku pieniędzy.