Problemy Idea Premium TFI
Zapisz się na newsletter aby otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach.

Zapisując się otrzymasz dwa darmowe e-booki o inwestowaniu w złoto i inwestycjach alternatywnych (wyłącznie dla subskrybentów)!

Najnowszy wpis na blogu:

wtorek, 17 lipca 2012

Problemy Idea Premium TFI

Na rynku jest nerwowo. Nie tak dawno pisałem o problemach i nerwach klientów HYATHa, teraz wypadałoby zmienić sentyment do funduszy inwestycyjnych na negatywny. Nie mam jednak takiego "wskaźnika sentymentu" dla funduszy, bo te są czymś w rodzaju worka, do którego wrzucić można wszystko.

"Może wypadałoby kupić złoto i zakopać w ogródku? Może potrzeba byłoby sciślejszego nadzoru? tylko cóż on pomoże w sytuacji kiedy rynki zmieniają się na całym świecie w sposób anomalny? To co wczoraj było bezpieczną inwestycją dziś jest parzącym w ręce gorącym kartoflem. receptą na to zostaje tylko jedno rozwiazanie. DYWERSYFIKACJA."
Okazało się to prorocze, bo złoto zabezpieczyło kapitał, a w przypadku funduszy mamy znowu kolejny gorący kartofel. Otóż fundusz Idea Premium zawiesił dokonywanie wypłat z funduszu na dwa tygodnie. (patrz także: tutaj i tutaj) Stało się to po tym kiedy okazało się, że posiada obligacje upadłych/upadających firm budowlanych. Wcześniej dzięki posiadaniu tych papierów potrafił pochwalić się ponadprzeciętnymi zyskami, ale teraz w sytuacji kiedy firmy upadają może okazać się, że jego aktywa stracą sporo na wartości.

Jaki mam zatem problem z funduszami? Otóż okazuje się, że fundusze, które określają same siebie jako bezpieczne (np. fundusze pieniężne i gotówkowe) są zapakowane w obligacje korporacyjne! Czyli inwestują w aktywa, które przypisane są do zupełnie innej kategorii ryzyka i płynności! Przykład podał Maciej Samcik nie tak dawno temu więc nie będę go przepisywał. rzecz jest w tym, że polityka informacyjna i klasyfikacja funduszy ze względu na ryzyko, w mojej opinii, szwankuje. Problem w tym, że aby dokopać się do tego w co tak na prawdę inwestuje dany fundusz, trzeba nieraz wykonać pracę iście detektywistyczną.

Wracając jednak do sedna - co takiego zgrzeszyło Idea TFI? Otóż w dokumencie opisującym politykę inwestycyjną funduszu jest co prawda napisane, że "zakłada inwestycje do 100% aktywów w krótkoterminowe instrumenty dłużne emitowane przez podmioty inne niż Skarb Państwa", ale już kawałek dalej stoi "Fundusz charakteryzuje się wysokim poziomem bezpieczeństwa oraz płynnością
– dostęp do zgromadzonych środków już następnego dnia wyceny po złożeniu zlecenia odkupienia.
" Jak to jest z tą płynnością widać teraz. Co lepsze, w tym samym dokumencie, poziom ryzyka inwestycyjnego określono jako "niski"... dobre sobie.

Jak tu wierzyć Towarzystwom Funduszy Inwestycyjnych?
Related Posts with Thumbnails