czwartek, 30 czerwca 2022

500+ warte już tylko 389zł

 Minister rodziny i polityki społecznej oświadczyła w czwartek, że zmian w 500+ się nie planuje. Wygląda, na to, że rząd zgrabnie wyinflacjowuje się z tego świadczenia. Inflacja spowodowała bowiem, że w 2022 roku można za te 500zł kupić towarów i usług za tyle co za 389zł w 2016 kiedy świadczenie ruszało.

Realnie zatem koszty dla budżetu spadły dzięki inflacji, ot takie sprytne posunięcie rządzących...


Źródło:

https://finanse.wp.pl/temat-500-plus-zamkniety-na-lata-minister-malag-oglosila-decyzje-6785357066361376a

środa, 15 czerwca 2022

Promocyjna lokata w BOŚ banku szybko się skończyła

Bank Ochrony Środowiska wprowadził niedawno promocyjną lokatę na 7%, ale bardzo szybko pod nawałą klientów zdecydował się na zmianę jej warunków. Trzeba przyznać, że oprocentowanie wyglądało na tle rynku bardzo atrakcyjnie. Niestety szybko się to zmieniło, dziś deponując pieniądze na trzy miesiące, można zarobić najwyżej 4,75%

Okazało się jednak, że proces zakładania lokat online nie przebiegał bez potknięć. Do odrzuceń wniosków dochodziło w sytuacji, gdy te nie spełniały standardów, w szczególności w zakresie skanu dokumentów i pomyłek danych wprowadzonych do wniosku. Skala odrzuceń sięgała aż 30-40 procent wniosków.

Tymczasem pojawiają się też kolejne wyżej oprocentowane lokaty w kolejnych bankach. Pozostaje mieć nadzieję, że będzie ich więcej.

poniedziałek, 6 czerwca 2022

Wpływ rosnących stóp procentowych na ofertę produktów finansowych

 Sytuacja gospodarczo-polityczna w naszym kraju odbija się szerokim echem na wszystkich Polakach. Na wysokie ceny usług, towarów i paliwa narzekają nie tylko konsumenci, ale także przedsiębiorcy. Zmiany w trendach odczuwane są również w branży finansowej. Jak rosnące stopy procentowe wpływają na ofertę produktów finansowych?




W jakim celu podnoszone są stopy procentowe?

Docelowo inflacja powinna wynosić około 2,5%, niestety końcem maja 2022 roku sięga niemal 14% i mocno dotyka wszystkich obywateli naszego kraju. Rosną ceny żywności, ale nie da się ukryć, że najdotkliwiej odczuwamy wzrost cen paliw, które jak lawina niosą za sobą wzrost cen pozostałych towarów – nakręca się spirala. Polski rząd próbuje walczyć z inflacją. Ta jednak ciągle rośnie.

W celu wyhamowania galopującej inflacji lub chociaż jej spowolnienia oraz ustabilizowania złotówki Rada Polityki Pieniężnej wdrożyła podstawowe działania. Jednym z takich bazowych narzędzi jest właśnie podwyższanie stóp procentowych. Pomimo tego, że za nami jest już osiem podwyżek stóp procentowych, ciężko liczyć na gwałtowne spowolnienie wzrostu cen. Wysokość stóp procentowych wrosła do 5,25 p.p., czyli jest na najwyższym poziomie od 2008 roku.

Inną rolą, jaką pełnią stopy procentowe jest niejako wycena pożyczek. Inaczej mówiąc, stopy procentowe określają opłacalność udzielanych pożyczek i cenę, jaką musimy ponieść za udostępnione nam środki. Należy zaznaczyć, że działa to w obie strony, czyli również określają  cenę, jaką zapłaci nam bank, gdy zdecydujemy się zdeponować w nim swoje pieniądze. Na ceny transakcji między bankami również wpływ ma wysokość stóp procentowych.

Jak wzrost stóp procentowych przekłada się na wysokość już zaciągniętych zobowiązań finansowych?

Narzędzie, jakim są stopy procentowe, z jeden strony ma nam pomóc, a z drugiej mocno odbija się na wysokości naszych zobowiązań. Dlaczego? Jak wiadomo rata kredytu lub pożyczki składa się z dwóch części, kapitałowej i odsetkowej. Część kapitałowa, to pieniądze, które pożyczyliśmy, natomiast część odsetkowa, to marża banku lub instytucji pozabankowej. Na wysokość części odsetkowej wpływ ma oprocentowanie, które z kolei zależne jest od wysokości stóp procentowych.

Jak więc nietrudno się domyślić, jeśli wzrosną stopy procentowe, automatycznie wzrośnie oprocentowanie, a tym samym część odsetkowa naszej raty. Taka sytuacja będzie jednak miała miejsce tylko w przypadku, gdy zdecydowaliśmy się na kredyt ze zmiennym oprocentowaniem. W zależności od tego, jaka stawka WIBOR wykorzystywana jest w naszym kredycie hipotecznym lub kredycie gotówkowym, to aktualizacja będzie dokonywana co 3, 6, lub 9 miesięcy.

Jak wzrost stóp procentowych przekłada się na wysokość nowych zobowiązań finansowych?

A jak sytuacja wygląda w przypadku jeszcze niezaciągniętych kredytów? Czy ich cena również wzrośnie? Tak, cena kredytów i pożyczek nawet tych ze stałym oprocentowanie również ulegnie podwyższeniu. Biorąc pod uwagę ze inflacja ciągle rośnie, możemy się spodziewać, że stopy procentowe również będą podnoszone. Dlatego w obecnej sytuacji korzystniej dla klientów jest korzystać z kredytów ze stałym oprocentowaniem. Już w momencie otrzymania kredytu będziemy wiedzieli, na jakie koszty się narażamy przez cały okres kredytowania. Nie spotka nas sytuacja, z którą borykają się osoby z kredytem hipoteczny, czyli wzrost miesięcznej raty o np. 100%

Jak rosnące stopy procentowe wpływają na ofertę produktów finansowych?

Jeśli rosną stopy procentowe, rośnie cena transakcji międzybankowych i koszty depozytu. W związku z tym, instytucje finansowe nie ponosiły wyższych kosztów, podnoszą ceny produktów finansowych. Stąd i kredyty i pożyczki będą droższe.



Artykuł sponsorowany

czwartek, 26 maja 2022

Nowe obligacje "chroniące" przed inflacją

 Rząd obiecał, że od czerwca wypuści nowe obligacje "chroniące przed inflacją". Co zamierza? Zobaczmy, bo nowa obligacji jest już dostępna i można przeanalizować co się zmieni.

Pytanie, które wszyscy sobie zadają jest takie, czy nowe obligacje pozwolą skutecznie uchronić oszczędności przed inflacją.

Zobaczmy zatem co pojawi się od czerwca:

  • trzymiesięczne oszczędnościowe obligacje skarbowe o oprocentowaniu stałym 3,0 % w stosunku rocznym (OTS) 
  • roczne obligacje skarbowe o oprocentowaniu 5,25 % w pierwszym miesięcznym okresie odsetkowym (ROR). W kolejnych okresach odsetkowych oprocentowanie jest wyznaczane na podstawie stopy referencyjnej NBP (odsetki są wypłacane co miesiąc),
  • dwuletnie obligacje o oprocentowaniu stałym (DOS) wypadają z oferty,
  • dwuletnie obligacje skarbowe o oprocentowaniu 5,50 % w pierwszym miesięcznym okresie odsetkowym (DOR). W kolejnych okresach odsetkowych oprocentowanie jest wyznaczane na podstawie stopy referencyjnej NBP i marży 0,25 % (odsetki są wypłacane co miesiąc),
  • trzyletnie oszczędnościowe zmiennoprocentowane obligacje skarbowe o oprocentowaniu 5,50 % w pierwszym sześciomiesięcznym okresie odsetkowym (TOZ). W kolejnych okresach odsetkowych ich oprocentowanie jest wyznaczane na podstawie wskaźnika WIBOR6M,
  • czteroletnie indeksowane inflacją obligacje skarbowe o oprocentowaniu 5,50 % w pierwszym rocznym okresie odsetkowym (COI). W kolejnych okresach odsetkowych oprocentowanie jest wyznaczane jako suma wskaźnika inflacji i marży 1,00 %,
  • emerytalne dziesięcioletnie indeksowane inflacją obligacje skarbowe o oprocentowaniu 5,50 % w pierwszym rocznym okresie odsetkowym (EDO). W kolejnych okresach odsetkowych oprocentowanie jest wyznaczane jako suma wskaźnika inflacji i marży 1,25 %,
  • rodzinne sześcioletnie obligacje skarbowe dla beneficjentów programu 500+ o oprocentowaniu 5,70 % w pierwszym rocznym okresie odsetkowym (ROS). W kolejnych okresach odsetkowych oprocentowanie jest wyznaczane jako suma wskaźnika inflacji i marży 1,50 %,
  • rodzinne dwunastoletnie obligacje skarbowe dla beneficjentów programu 500+ o oprocentowaniu 6,00 % w pierwszym rocznym okresie odsetkowym (ROD). W kolejnych okresach odsetkowych oprocentowanie jest wyznaczane jako suma wskaźnika inflacji i marży 1,75 %.


Widzimy zatem wyraźne podniesienie oprocentowania obligacji w pierwszym roku. Znacznie lepiej niż na depozytach bankowych, które oferowane są obecnie. Niestety nadal oprocentowanie to jest niewystarczające, żeby wygrać z inflacją, która jest aktualnie dwucyfrowa. Może się to udać dopiero w drugim roku w przypadku tych papierów, które będą indeksowane wskaźnikiem inflacji (COI, EDO, ROS i ROD). W przypadku pozostałych, jeżeli inflacja utrzyma się na zbliżonym poziomie to mamy niestety nadal straty, aczkolwiek jest to lepsze rozwiązanie niż lokata w banku.

Pojawia się pytanie czy banki zareagują na te ofertę podnosząc oprocentowanie i czy wpłynie to na zmniejszenie nadpłynności sektora bankowego. Obawiam się, że o ile banki pewnie trochę podniosą oprocentowanie to na wielki efekt makroekonomiczny bym nie liczył.

Nadal mamy zatem realnie ujemne stopy procentowe i oszczędzający tracą.

poniedziałek, 16 maja 2022

Numery ksiąg wieczystych - spór w sądzie, wyszukiwarki i co ja o tym myślę

 Trafiłem ostatnio na artykuł opisujący spór pomiędzy Głównym Geodetą Kraju i prezesem Urzędu Ochrony Danych Osobowych dotyczący tego, czy publikowanie numerów ksiąg wieczystych w geoportalu łamie przepisy o ochronie danych osobowych, czy też nie.

Nie wiem czy te numery ksiąg wieczystych można jeszcze dziś w geoportalu znaleźć, ale ten spór wydaje mi się śmieszny. Urząd ochrony danych osobowych, nie zajmuje się chronieniem naszych danych tam gdzie trzeba, tylko wynajduje sobie pola do popisu gdzie indziej i teraz będzie musiał się potykać z Geodetą w Naczelnym Sądzie Administracyjnym.

Tymczasem numery ksiąg wieczystych zawsze były i (mam nadzieję) będą jawne. Przecież księgi są jawne z mocy prawa, co ma służyć bezpieczeństwu obrotu.

Przypomniało mi to, że kiedyś rozpisałem się o wyszukiwarce numerów ksiąg wieczystych. Chodzi o to, że przecież te numery trzeba jakoś znaleźć i geoportal swego czasu właśnie to umożliwiał. Zawsze uważałem że to dobrze bo przecież dostęp do takiego rejestru powinien być darmowy i jawny. Poza tym właśnie są na rynku wyszukiwarki komercyjne, o których pisałem, za pośrednictwem takowych można rzeczony numer dla danego adresu znaleźć?

Czy uważam, że to złe? Bynajmniej. Wręcz uważam, że zbyt daleko posunięte zasłanianie się danymi osobowymi chodni wyłudzaczy, złodziei i cwaniaków. A załamywanie rąk nad tym, że w Internecie można znaleźć czyjś pesel... świadczy o niedouczeniu. Pesele można znaleźć też w KRS i CEIDG i jakoś nikt nad tym nie rozpacza.

To jest trochę tak, że Urząd ochrony danych osobowych co rusz wymyśla, że a to numer rejestracyjny to dana osobowa, a to numer księgi, gdy tymczasem podmioty bezprawnie wydzwaniające do mnie z ofertami handlowymi dalej bezczelnie to robią i nikt im w tym nie przeszkadza...

piątek, 6 maja 2022

Ósma podwyżka stóp w tym roku, a inflacja dalej swoje

 Rada Polityki Pieniężnej podjęła wczoraj decyzję o ponownej, już ósmej w tym roku, podwyżce stóp procentowych. Aktualnie stopa referencyjna NBP wynosi 5,25%. Faktycznie jednak, oznacza to, że stopy procentowe w Polsce są realnie ujemne bo inflacja osiągnęła już w kwietniu 12,3%. Najwyższa od 1998 roku!!!

Mamy więc coraz większy problem kredytobiorców, którzy zaciągali kredyty o zmiennych stopach, w historycznym dołku. Ich raty wzrosły w niektórych przypadkach już o prawie połowę. Mamy też dramat oszczędzających, którzy nadal nie mają gdzie uciec przed inflacją ze swoimi oszczędnościami. które są coraz mniej warte. Lokat, które oferują coś w okolicy stopy referencyjnej NBP nie ma. Najwięcej to może gdzieś znajdziemy na jakieś 3-4% w promocji dla małej kwoty. Obligacje też nie są ratunkiem, w pierwszym roku nawet te antyinflacyjne są oprocentowane na marne 3-4%. 

Nic dziwnego, że pojawia się presja na podwyżki płac. Władze monetarne nie powinny być zdziwione bo to naturalny odruch. Niestety spowoduje to, że spirala się rozkręci. Prognozy i modele wprawdzie mówią, że czynniki podwyższające inflację ustaną, ale czy można czynić takie założenia? 

Ja nie jestem przekonany, że te predykcje są wiarygodne bo tu raczej trzeba było być ekspertem militarnym aby powiedzieć kiedy i jak się skończy wojna w Ukrainie niż ekonomicznym. Kto mi powie czy w przyszłym roku Ukraina i Rosja będą eksportowały zboże i ile? Albo nawozy? 

Mam wrażenie, że ekonomiści i politycy mają wygodne wytłumaczenie, że działania antyinflacyjne nie przynoszą skutku bo wszystko można zwalić na czynniki zewnętrzne. Natomiast jakoś nie widzę działań mających na celu zmniejszenie nadpłynności w sektorze bankowym, przez którą podwyżki stóp zwyczajnie nie działają.




poniedziałek, 4 kwietnia 2022

Gdzie można założyć konto w zagranicznym banku online?

Przez ostatni czas starałem się rozpoznać temat możliwości założenia konta za granicą. Nie ukrywam, że wydarzenia wojny w Ukrainie skłoniły mnie do tych poszukiwań. Kiedyś, jeszcze przed Brexitem, miałem konto w Wielkiej Brytanii, ale niestety już jest to niemożliwe. Postanowiłem zatem ponownie zrobić rekonesans gdzie można założyć konto bankowe za granicą online i oto co znalazłem:

1. Aion Bank

Aion Bank działa w Polsce na podstawie zezwolenia wydanego przez belgijski nadzór finansowy, poprzez swój oddział w Polsce. Depozyty są zatem gwarantowane przez instytucję belgijską. Cała obsługa, zakładanie konta i korzystanie odbywa się jednak w języku polskim. Bank oferuje konto, rachunki walutowe, kartę wielowalutową i obsługę przez aplikację mobilną. Proces zakładania konta można przeprowadzić całkowicie online. Niestety nie ma nic za darmo, najtańsza opłata za korzystanie z produktów w tzw. planie "light" kosztuje 19,99zł miesięcznie.

Strona banku: https://aion.eu

2. Revolut

Revolut jest znanym fintechem, a od pewnego czasu także działa w oparciu o licencję bankową Revolut Bank UAB na Litwie. W związku z tym pieniądze na koncie w Revolut są gwarantowane przez nadzór litewski.

Strona: https://www.revolut.com

3. Dukascopy Bank

Znalazłem takie coś - bank w Szwajcarii, który umożliwia założenie konta online. Ciekawostka, nieprawdaż? Któż z nas by nie chciał mieć konta w Szwajcarskim banku? Dukascopy Bank SA ma swoją siedzibę w Genewie i depozyty gwarantowane są tam do wysokości 100 tysięcy franków. Część strony internetowej jest nawet dostępna po polsku i zgodnie z zawartymi na niej informacjami, obywatele naszego kraju mogą tam założyć konto. Zakładanie konta odbywa się online z wykorzystaniem aplikacji na telefon i wideoidentyfikacji. Prowadzenie konta jest darmowe, są jednak dwa "ale". Po pierwsze do konta nie dostaniemy karty. Po wybuchu wojny w Ukrainie bank przechodzi jakieś perypetie z wydawcą kart (domyślam się, że Visa) i temat kart zniknął ze strony. Pojawiły się jakieś oskarżenia o otwieranie kont dla obywateli kraju agresora. Drugie "ale" to bardzo wyraźna afiliacja banku do krypto, co dla mnie jest pewnym sygnałem ostrożnościowym. Wolałbym a by te dwie domeny były wyraźnie rozgraniczone, bank to bank. Dukascopy tymczasem emituje jakieś swoje własne tokeny, nie wiadomo po co... Przebolałbym to jeszcze, ale brak karty do konta jest zdecydowanie bardziej kłopotliwy.

Strona: https://www.dukascopy.bank/

4. Bunq

Bunq to bank w Holandii. Depozyty gwarantuje tam zatem nadzór holenderski. Konto zakładamy i obsługujemy przez aplikację. Obklejone jest to wszystko pewnym eko PR, ale nie to jest najważniejsze. Strona jest dostępna po angielsku, a za konta płaci się... cóż różnie. Jest takie za darmo, ale bez karty bankomatowej ani nawet wirtualnej. Najtańsze zaś z kartą kosztuje 2,99EUR za miesiąc, ale za wypłaty z bankomatów zapłacimy prowizję. Nic dodać nic ująć, bank i tyle.

Strona: https://www.bunq.com/

5. Nuri

Nuri to fintech, który pośredniczy obsługując klientów swoją aplikacją, ale outsourcując obsługę kont to Solarisbank AG. Możemy zatem za darmo założyć rachunek, do którego dostaniemy kartę bankomatową, który będzie prowadzony przez Solarisbank, obsługiwany za pośrednictwem Nuri i gwarantowany do 100 tysięcy EUR przez niemiecki nadzór bankowy. Nuri też niestety bawi się w afiliację z krypto i to mnie zraża, niestety też z racji tego, że jest pośrednikiem cierpi na tym obsługa klienta. Kiedy wszystko działa to działa, ale jak coś jest nie tak, to niestety (czytałem komentarze i opinie w intrenecie) zaczynają się problemy i odbijanie piłeczki. Cóż, tak bywa, jeśli chcemy coś za darmo...

Strona: https://nuri.com

6. Vivid

Vivid to kolejny fintech korzystający z outsourcingu usług bankowych w Solarisbank AG. Mamy zatem podobną konstrukcję i zbliżone ryzyka jak powyżej. Standardowe konto z kartą dostaniemy za darmo. Otwieranie odbywa się przez aplikację.  Podobnie jak powyżej Vivid bawi się w krypto, trading, etfy i inne takie, co dla niektórych może być zaletą, a dla innych wadą. 

Strona: https://vivid.money/

7. N26

N26 jest niemieckim bankiem, który przez pewien czas umożliwiał Polakom zakładanie kont online. Niestety obecnie nie ma takiej możliwości, jeżeli chodzi o standardowe darmowe konto. Z informacji na stronie banku wynika, że można zapisać się na listę i będzie się powiadomionym, kiedy taka możliwość powróci. Natomiast na stronie banku jest informacja, że od 28 marca jest możliwość otwarcia kont premium (płatnych). Kosztują one w zależności od planu 4,90 EUR za miesiąc lub 16,90 EUR za miesiąc. Odsyłam na stronę banku po szczegóły porównania ich funkcjonalności.

Strona banku (dostępna po angielsku): https://n26.com/en-eu

8. Konta "nie online" 

Oprócz powyższych istnieje też możliwość założenia rachunku w różnych bankach zagranicznych w formule "nie online", nie jest to jednak tematem tego artykułu, nie będę się zatem rozwodził nad tym jakie to banki i na jakich zasadach można w nich otworzyć konto.


Czy ktoś zna jeszcze jakieś inne banki za graniczą pozwalające zakładać konta online dla Polaków? Napiszcie w komentarzach.

piątek, 25 marca 2022

Wojna w Ukrainie - wnioski finansowe po miesiącu

Mija miesiąc od niesprowokowanej rosyjskiej agresji zbrojnej na Ukrainę. Mam kilka wniosków na szybko, które chciałbym podsumować.

1. System bankowy zadziałał

Wydawało się, że atak rosyjski zostanie poprzedzony cyberatakiem i nastąpi paraliż m.in systemu bankowego. Na szczęście nic takiego nie wystąpiło. Co więcej, ukraiński system bankowy doskonale sobie poradził. Bankomaty i placówki działały i działają, a hrywna wprawdzie osłabiła się, ale nie znacząco. Po początkowym runie na wypłaty gotówki sytuacja się uspokoiła. Uchodźcy przyjeżdżający do Polski mogą płacić kartami i robić przelewy.

2. Hrywny trudno wymienić

Ci którzy przywieźli gotówką mają jednak problem z jej wymianą. Sprawdza się opinia, że jednak lepiej mieć na okoliczność wyjazdu za granicę walutę bardziej wymienialną jak dolary czy euro. Dopiero teraz NBP z PKO BP uruchamiają skup gotówki w hrywnach, ale z pewnymi limitami. Wniosek z tego taki, że lepiej mieć rezerwy w gotówce w dolarach lub euro przynajmniej  minimalnej ilości potrzebnej na niezbędne wydatki.

3. Osłabienie walut

Osłabły waluty generalnie całego regionu postrzeganego jako niebezpieczny. Znalazło to swoje odbicie też w kursie złotówki, który na samym początku wojny był mocno poturbowany, ale z czasem zaczął odrabiać straty (po interwencjach NBP, podwyżce stóp i militarnych względnych sukcesach w wojnie obronnej w Ukrainie). Wniosek z tego taki, że pewna ilość aktywów w zagranicznych walutach pozwala spokojniej spać w niepewnych czasach.

4. Wzrosła i jeszcze wzrośnie inflacja

Osłabienie złotówki znalazło odzwierciedlenie w cenach paliwa. Wpłynie to na inflację. Inflacja wzrośnie też bo zapowiadają się problemy z produkcją nawozów i żywności co wpłynie na ceny na całym świecie. Niestety trzeba się mentalnie przyzwyczaić, że ceny będą wyższe.



Przypominam, że na stronie https://pomagamukrainie.gov.pl/ znajduje się lista zweryfikowanych zbiórek pieniężnych, na które można wpłacić środki z różnym przeznaczeniem. Cały czas działają też konta Narodowego banku ukrainy, na które można wpłacać, o których pisałem tutaj

poniedziałek, 7 marca 2022

Czarne łabędzie wojny

 Mija już kilkanaście dni od rosyjskiej agresji na Ukrainę i chyba można już troszkę mniej emocjonalnie przejrzeć się sytuacji od strony jej wpływu na nasze finanse.

Czy ta wojna była/jest czarnym łabędziem, którego nikt się nie spodziewał? Cóż dla niektórych być może, ale dla niektórych, co bardziej zainteresowanych tematem geopolityki zapewne nie aż tak bardzo. Wprawdzie do ostatniej chwili wszyscy łudzili się, że nie wybuchnie, ale ciemne chmury zbierały się już od miesięcy. Czy można się było przygotować?

Co rozważniejsi już dano temu wiedzieli, że na sytuacje ekstremalne przygotowywać się trzeba. Na pewno posiadając poduszkę finansową można czuć się bezpieczniej. Jak widzimy konflikt zbrojny za naszą wschodnią granicą wpływa bardzo silnie na gospodarkę na wielu polach. 

Najbardziej widoczne i odczuwalne w bezpośredni sposób są skokowe zmiany cen paliw. Objęcie sankcjami rosji z jej dostawami ropy ma wpływ na wzrost jej cen na rynkach światowych. Generalnie każdy konflikt zbrojny generuje wzrost cen ropy, a ten w w szczególności. Odczuwamy to tankując na stacjach. Ten wpływ przełoży się zapewne na dalszy wzrost inflacji. Niestety trzeba się przygotować, że ten rok będzie trudny pod tym względem.

Domyślam się, że jutro RPP podniesie stopy procentowe. Na pewno odczują to posiadacze kredytów w złotówkach, ich raty znowu wzrosną. Oszczędzający na lokatach pewnie nie odczują wzrostu oprocentowania w jakiś zauważalny sposób.

Prawdopodobnie czekają nas dalsze zwyżki cen energii. Ropa to jedno, ale mamy jeszcze gaz, który zapewne też będzie drożał. Trudno przewidzieć jak się rozwinie sytuacja, ale przyszła zima można być pod tym względem nerwowa, chyba, że USA i sojusznicy podejmą jakieś działania związane z importem LNG aby zniwelować szok w Europie.

Szokiem dla niektórych na teraz na pewno są wzrosty cen walut. Ktoś, kto nie miał żadnej poduszki finansowej w walucie, a nie daj Boże ma jeszcze kredyt walutowy może mieć wiele nieprzespanych nocy. Frank jest najdroższy w historii, Euro również bije rekordy. Jaki z tego wniosek? Spokojniej śpią ci, którzy zabezpieczyli się posiadając w walucie część swoich oszczędności.

W związku z kryzysem uchodźczym trzeba przygotować się na duże koszty gospodarcze. Na pewno w krótkim i średnim terminie dla naszej gospodarki będzie to obciążenie. Z drugiej strony napływ uchodźców z Ukrainy to też napływ rąk do pracy. Jak najszybsze zalegalizowanie ich pobytu i prawa do legalnej pracy może sprawić, że w gospodarce ten szok zostanie trochę zrekompensowany uzupełnieniem braków pracowników, które odczuwały niektóre branże. Niestety będzie to sektorowe, ze względu na demografię ruchu uchodźczego (kobiety z dziećmi przyjeżdżają, mężczyźni jadą na front). Dla branż takich jak budownictwo czy transport pozyskanie rąk do pracy może okazać się jeszcze trudniejsze niż w poprzednich latach.

Być może szok gospodarczy i walutowy zostanie w średnim terminie trochę złagodzony kiedy zaczną do Polski napływać fundusze na pomoc humanitarną i gospodarczą z zachodu. Być może UE odblokuje też fundusze strukturalne co pozwoliłby wreszcie na większy napływ euro do polski i skompensowało osłabienie złotego.

Złoto pokazuje, że jest polisą ubezpieczeniową na trudne czasy. Cena złota bije rekordy zarówno w dolarach jak i w złotówkach. Ktoś, kto mając na uwadze bezpieczeństwo swojego portfela ulokował część oszczędności w złocie może teraz obserwować jak ich wartość rośnie. Inna sprawa, że złoto jest zawsze wygodną lokatą na okoliczności wojny. Patrząc na sytuację uchodźców, którzy przyjeżdżają do Polski z jedną walizką widać w jak trudnej są sytuacji. Mając ze sobą hrywny nie są w stanie sprzedać ich po dobrym kursie.

Wniosek z tego jest taki. Mając dolary, euro i złoto można wyjechać i przynajmniej uratować ze sobą część majątku. ktoś kto uciekał z Ukrainy z jedną monetą złotą w portfelu ważącą 31 gramów jest w stanie dziś przeżyć za nią przez miesiąc na dobrym poziomie. Ktoś kto uciekał z portfelem papierowych pieniędzy już ma gorzej, a jeżeli te pieniądze to hrywny to niestety ale jest w jeszcze trudniejszej sytuacji. 

poniedziałek, 28 lutego 2022

W Ukrainie jest potrzebny sprzęt medyczny i leki

 Może ktoś z Was wie jak można zorganizować transporty leków i sprzętu medycznego dla Ukrainy? Tam jest potrzebne na prawdę dużo tego, brakuje szczególnie leków przeciwbólowych, krwi i antybiotyków. Poniżej link do strony gdzie jest organizowana zbiórka i lista potrzebnych medykamentów i sprzętów.

http://helpukraine.center/pl

Udostępnijcie proszę, może trafi to do osób, które będą w stanie pomóc i zorganizować niezbędne leki.



Jak wpłacić na pomoc dla Ukrainy?

Lista zweryfikowanych i wiarygodnych zbiórek pieniężnych na pomoc dla Ukrainy jest dostępna tutaj:

https://www.rmf24.pl/raporty/raport-wojna-z-rosja/news-jak-pomoc-ukrainie-lista-oficjalnych-zweryfikowanych-zbiorek,nId,5857248#crp_state=1

jestem zdania, że organizacje pomocowe skutecznie zakupią niezbędne towary w hurtowych ilościach i tego co jest potrzebne.


Ukraina potrzebuje broni i amunicji!

Narodowy Bank Ukrainy stworzył konta i można na nie wpłacać pieniądze w różnych walutach na zakup uzbrojenia dla Sił Zbrojnych Ukrainy. 

Można wpłacać w PLN!

Strona z numerami kont dostępna jest tu:

https://bank.gov.ua/en/news/all/natsionalniy-bank-vidkriv-spetsrahunok-dlya-zboru-koshtiv-na-potrebi-armiyi

Wpłacajcie i udostępniajcie.




piątek, 18 lutego 2022

Skandalicznie niskie oprocentowanie obligacji detalicznych

 Inflacja w styczniu sięgnęła poziomu 9,2%. Oznacza to, że w ujęciu rocznym oszczędności tracą na wartości prawie dziesięć procent. Tymczasem oprocentowanie obligacji skarbowych pozostaje... skandalicznie niskie.

Chcąc lokować pieniądze w 3 miesięcznych obligacjach detalicznych dostaniemy za nie 1% w skali roku przez cały 3 miesięczny okres oszczędzania. Szczerze mówiąc, dziwię się tym, którym chce się bawić w nabywanie takich obligacji bo oprocentowanie nie wynagrodzi im straconego czasu.

Nie lepiej sprawa ma się w przypadku obligacji dwuletnich. Są one oprocentowane 1,5% w każdym z dwóch lat oszczędzania. Patrząc na poziom inflacji jest to złodziejstwo, na którym państwo zarabia prawie 8% rocznie!

Nieco lepiej wyglądają obligacje trzyletnie. Konstrukcja ich oprocentowania jest inna, częściowo oparta o sześciomiesięczny WIBOR (1,60 % w pierwszym sześciomiesięcznym okresie odsetkowym, w kolejnych sześciomiesięcznych okresach odsetkowych: mnożnik 1,00 x WIBOR 6M). Niestety w tym momencie WIBOR6M jest na poziomie 3,84% więc i tak daleko w tyle za inflacją.

No ale mamy przecież obligacje indeksowane inflacją, czteroletnie i dziesięcioletnie, w czym więc problem? Otóż w tym, że w pierwszym roku oszczędzania są one oprocentowane na poziomie odpowiednio 1,8% (czterolatki) i 2,2% (dziesięciolatki). Dopiero w kolejnych latach do stopy inflacji jest doliczana marża. Powoduje to, że pierwszy rok można w ich przypadku spisać na straty. Kolejnych lat też nie można być pewnym bo mechanizm indeksacji jest oparty o stopę z miesiąca poprzedzającego rozpoczęcie kolejnego roku kapitalizacji. Może być więc tak, że fala inflacji opadnie i oprocentowanie na kolejny rok będzie niższe, a gdy potem wzrośnie, to znów nie nadążą one za inflacją.

Dość wspomnieć, że w przypadku czterolatek i dziesięciolatek pewną amortyzacją tego mechanizmu mogłaby być marża doliczana do stopy inflacji, jest ona jednak na żenująco niskim poziomie odpowiednio 1% i 1,25%. Gdzie te czasy gdy marże te były znacznie wyższe? Przykładowo zapadająca w tym miesiącu seria obligacji dziesięcioletnich EDO0222 miała marżę 3%.

To wszystko dziwi. Dziwi też to, że pomimo tak mizernego oprocentowania nadal ktoś te papiery kupuje. Popyt jest co prawda niższy niż w latach poprzednich, ale i tak w styczniu sprzedano tych obligacji za 2,9 mld zł.

Warto więc pamiętać, że inflacja jest de facto rodzajem podatku grabiącym oszczędzających.



środa, 16 lutego 2022

Jak wybrać brokera forex – praktyczne wskazówki - artykuł sponsorowany

 Masz zamiar inwestować na rynku walutowym? W pierwszej kolejności musisz wybrać brokera. Poznaj 5 czynników, które warto wziąć pod uwagę przy wyborze brokera forex.



1. Wiarygodność brokera

Szukając brokera forex, w pierwszej kolejności powinieneś zwrócić uwagę na jego wiarygodność. Czy broker, z którego oferty zamierzasz skorzystać, jest nadzorowany przez uprawnione do tego organizacje? Czy środki, które zdeponujesz na koncie brokerskim, będą pod ochroną? Od odpowiedzi na te pytania zależy, czy Twoje pieniądze będą bezpieczne.

Szukasz brokera forex? Wśród działających na polskim rynku jest Saxo forex broker, którego działalność jest nadzorowana przez Komisję Nadzoru Finansowego.

2. Wysokość opłat

Współpraca z brokerem naturalnie wiąże się z kosztami. Ważna jest zarówno transparentność cennika, jak i wysokość prowizji. Jeżeli chcesz dobrze wybrać brokera, musisz odpowiedzieć sobie na pytanie, czy rozumiesz zaprezentowane koszty transakcyjne. Gdy forex broker stosuje skomplikowane systemy rozliczeń, lepiej zrezygnować. W przeciwnym razie może się okazać, że jako inwestor lub trader nie jesteś w stanie określić swojego zysku – ponosisz koszty, których się nie spodziewałeś.

3. Dostęp do platformy i narzędzi

Mimo że jesteś na początku drogi tradera lub inwestora, najpewniej znasz już podstawowe terminy i wiesz, jak korzystać z różnych narzędzi analizy technicznej. Warto, abyś mógł przećwiczyć swoje umiejętności na koncie demo. W ten sposób sprawdzisz też, czy odpowiada Ci udostępniona platforma.

Chcesz wiedzieć więcej o inwestowaniu? Sprawdź, czy forex broker prowadzi szkolenia lub dział z poradami, w których udostępniane są materiały szkoleniowe.

4. Opinie innych inwestorów

Przy wyborze brokera możesz kierować się również opiniami innych inwestorów i traderów. To sposób, aby szybko zweryfikować swój wybór. Dużo negatywnych opinii czy informacje o problemach z realizacją zleceń (lub wypłat) ostrzegają przed podjęciem decyzji o współpracy z danym brokerem. I odwrotnie – wiele dobrych recenzji może utwierdzić Cię w przekonaniu, że podjąłeś słuszną decyzję.

5. Obszerność oferty i wsparcie

Dziś możliwości inwestowania są niemal nieograniczone. Możesz zdecydować się na jeden z wielu instrumentów, np. waluty czy kontrakty CFD. Jeżeli chcesz mieć dostęp do zróżnicowanych produktów, to już na etapie wyboru brokera powinieneś zwrócić uwagę na ofertę inwestycyjną. W ten sposób uchronisz się przed koniecznością zmiany platformy w przyszłości.

Znaczenie ma także wsparcie. W jaki sposób możesz skontaktować się z pracownikami działu obsługi klienta? Jakie formy komunikacji są dostępne – czy jest to wyłącznie chat, czy może broker przewidział też kontakt telefoniczny?

Kierując się powyższymi wskazówkami, masz możliwość wyboru brokera, którego oferta będzie dostosowana do Twoich potrzeb.



Disclosure: Artykuł partnera serwisu. Otrzymałem wynagrodzenie za jego  publikację

czwartek, 10 lutego 2022

NBP dokupi złota, podniesie stopy i chce umocnić złotego

NBP posiada już 230 ton złota, z czego 130 ton dokupione zostało w ostatnich latach za prezesury Adama Glapińskiego. Okazuje się, że to nie koniec. We środę na konferencji prasowej prezes NBP zapowiedział, że zamierza dokupić kolejne 100 ton. 

Nie mam nic przeciwko trzymaniu rezerw w złocie. Każdy powinien je mieć. Szkoda tylko, że NBP nie kupował złota dziesięć lat temu kiedy było znacznie tańsze. Wygląda jednak na to, że analitycy banku przewidują, iż długoterminowo złoto się jeszcze umocni.

Czytałem ostatnio artykuł, według którego na podstawie analizy technicznej autor wnioskował, że przed nami wybicie cen złota w górę. Ma się to wiązać z rozpoczęciem cyklu podwyżek stóp procentowych w USA.

No i na koniec jeszcze jedna informacja z NBP. Otóż nie zanosi się na bliski koniec podwyżek stóp. "Nie wyrządzimy jej szkody, gdyby stopy doszły do poziomu 4 proc., tak sądzę dzisiaj. Nie przy tych danych o PKB i inflacji" – mówił o gospodarce szef banku centralnego na konferencji prasowej. Szef NBP dodał także, że bank będzie dążył do umocnienia się złotego.




poniedziałek, 7 lutego 2022

O ile wzrosną raty kredytów?

 Rada Polityki Pieniężnej nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa jeżeli chodzi o podwyżki stóp procentowych. Inflacja rośnie coraz bardziej i stopy procentowe ewidentnie za nią nie nadążają. Prezes NBP zapowiada, że zrobi "wszystko co konieczne". Niewątpliwie oznacza to kolejne podwyżki stóp. Pierwszymi, którzy zaczynają je odczuwać są zaś posiadacze kredytów.

Pokolenie obecnych kredytobiorców, którzy wzięli kredyt w ciągu ostatnich lat nie miało jeszcze egzystencjalnego doświadczenia wysokich stóp procentowych, jakie było udziałem tych, którzy brali kredyty dwadzieścia lat temu. Święte oburzenie, że "wciskano kredyty we frankach" zaczyna chyba lżeć w sytuacji kiedy ceny kredytów złotowych drastycznie rosną. Wielu którzy odżegnywali się od nich teraz zaczyna zauważać na czym polegała różnica (ceną za niskie stopy było ryzyko walutowe). Niektórzy, którzy przewalutowali kredyt czują się podwójnie oszukani (im już nic nie pomoże - to typ ludzi, którzy swoich porażek upatrują wszędzie tylko nie we własnych decyzjach).

W każdym razie ceny za złotowe kredyty rosną i będą rosnąć. O ile? Mówią, że stopy sięgną 4-5%. Ja się nie zdziwię, jeśli nawet więcej.

Od końca maja 2020 roku do początku października 2021 roku stopa referencyjna NBP wynosiła 0,1 procent. Głównym składnikiem odsetkowej części kredytu była wówczas marża banku - zakładając, że banki nie musząc się starać pasły się na marży rzędu 2% to po podwyżce stóp taki kredyt będzie kosztować 6-7% rocznie.

Nie będę się bawił w dokładne symulacje - każdy musi sobie policzyć to sam. Szacunki wskazują jednak, że w przypadku kredytów zaciągniętych "na dołku" stóp procentowych rata może, przy ich wzroście do 4,5%,  wzrosnąć nawet o 50% albo i więcej. To dużo jeśli ktoś kredytował się "pod korek".



środa, 2 lutego 2022

Korzystne finansowanie dla firm – najpopularniejsze sposoby - artykuł sponsorowany

Osoby poszukujące zewnętrznego finansowania dla firmy często zwracają się do takich specjalistów, jak https://crbip.pl/, aby przeanalizowali oni sytuację danego przedsiębiorstwa i udzielili mu indywidualnej porady. To oczywiście rozsądny krok, który warto wykonać, natomiast zanim jeszcze to zrobimy, warto poszerzyć swoją wiedzę na temat najpopularniejszych i najkorzystniejszych źródeł finansowania.

Dzięki temu będziemy już wiedzieli, czego możemy się spodziewać, a współpraca z ekspertem przebiegnie prawdopodobnie jeszcze szybciej i sprawniej. W takim razie, jakie są obecnie najczęściej wykorzystywane zewnętrzne źródła finansowania dla przedsiębiorstw? Co sprawia, że są one tak lubiane przez polskich biznesmenów?



Niskooprocentowane pożyczki z Unii Europejskiej

Już sama nazwa tych produktów finansowych jasno wskazuje, dlaczego cieszą się one tak dużym uznaniem. Niskie oprocentowanie pożyczek unijnych przekłada się bowiem bezpośrednio na niski koszt zobowiązania, a to jest aspekt niezwykle istotny z punktu widzenia pożyczkobiorcy. Co więcej, pożyczki z funduszy UE są nie tylko tanie, ale też korzystne pod innymi względami.

Niektóre ich rodzaje pozwalają na dokonanie opłacalnej optymalizacji podatkowej. Co więcej, z uwagi na wysoką maksymalną kwotę zobowiązania i długi okres spłaty nadają się one zarówno do pokrywania mniejszych wydatków, jak i do realizacji bardzo ambitnych inwestycji. Ich uniwersalność objawia się także w kwestii tego, dla kogo tego typu zobowiązania są dostępne.

Z pożyczek z UE mogą skorzystać zarówno firmy z sektora MŚP, jak i duże podmioty różnego typu. Firmy należące do tej pierwszej grupy mogą liczyć na kilkaset tysięcy złotych, zaś duże podmioty z wysokimi przychodami nawet na kilka milionów złotych. Możliwości są więc ogromne.

W związku z wszystkimi wymienionymi przez nas zaletami tego rodzaju zobowiązań, nie ulega wątpliwości, że warto się nimi zainteresować. Zwłaszcza, jeśli mowa o pożyczce na dużą kwotę. Różnica w odsetkach między niskrooprocentowaną pożyczką z UE a droższymi rozwiązaniami może wynosić wiele tysięcy złotych, a więc na dłuższą metę znacząco wpłynąć na sytuację finansową firmy.



Disclosure: Artykuł partnera serwisu. Otrzymałem wynagrodzenie za jego  publikację

środa, 26 stycznia 2022

Książka o inflacji

 Miałem wczoraj w pociągu kilka godzin i dla przypomnienia przeczytałem sobie książkę, którą recenzowałem na tym blogu dziewięć lat temu. Chodzi o dzieło Adama Fergussona "kiedy pieniądz umiera". Rzecz jak najbardziej aktualna w świetle dokonań NBP i rosnącej inflacji. Warto, aby każdy sobie przeczytał co nas może czekać. Do jakiej katastrofy może doprowadzić nieodpowiedzialna polityka banku emisyjnego, który zamiast dbać o "wartość pieniądza" produkuje je i rozcieńcza wartość waluty. Znamy to skądś? Polecam szczególnie prof. Glapińskiemu.



środa, 5 stycznia 2022

Podwyżki, nowy ład, etc - prośba o relacje tych, którym się poprawiło

 Mamy podwyżki cen, podatków, stóp procentowych (RPP wczoraj podniosła stopy do 2,25%) a co za tym idzie też rad kredytów. Ceny gazu nie wspomnę.

Są też obniżki - pensji.

Generalnie chaos w Nowym Polskim Ładzie.

Ja w związku z tym mam prośbę - bo podobno ta reforma miała sprawić, że 90% obywateli jej nie odczuje i poczuje się lepiej. prośba polega na tym aby w komentarzach napisały te osoby, którym się poprawiło. Bardzo chciałbym aby były to relacje z pierwszej ręki. bo na razie wszyscy(?) odczuli że jest gorzej, ale może to spisek i propaganda, a tak na prawdę 90% obywateli, którym się poprawiło milczy i nie ma się gdzie wypowiedzieć. Nie oglądam telewizji publicznej, może się tam wypowiadają nie wiem. Chciałbym, aby tu w komentarzach ktoś napisał jak mu jest lepiej. Bardzo proszę...

-->