piątek, 31 sierpnia 2018

Rynki wschodzące czy rynki tonące?

Czytam sobie dzisiejszy wpis na Zerohedge i na załączonym tam wykresie rzuca mi się w oczy fakt, że Polska pod względem uzależnienia się od zagranicznego finansowania (czytaj długu) wcale nie ma daleko do Argentyny czy Turcji. Przypomnijmy, że te dwa kraje są ostatnio tonące i niestety tak jest, że inwestorzy do tego samego worka mentalnie wrzucają Polskę, niezależnie od tego jak nasz wzrost gospodarczy i siła gospodarki by wyglądały.



Po prostu zadłużamy się nadal, ciągniemy na deficycie (niezależnie od papki propagandowej produkowanej przez obecną władzę, rok do roku mamy deficyt budżetowy) pożyczając pieniądze za granicą. Jak wszystko dupnie to pociągnie w dół i złotówkę - tak mówiąc po chłopsku.

Patrząc na to, że nasze rezerwy nie pokrywają w całości rocznych potrzeb pożyczkowych należy być ostrożnym jeśli chodzi o przewidywania co może się wydarzyć gdyby na świecie się finansowo posypało.


czwartek, 30 sierpnia 2018

REITy PPK ale co z reformą OFE?

Plany rządu związane z umożliwieniem tworzenia w Polsce funduszy inwestujących w nieruchomości, były już raz ogłaszane i potem wstrzymywane. Prace nad REITami mają spory poślizg, ale  chyba rząd jednak ma parcie na ostateczne wprowadzenie do polskiego systemu prawnego czegoś takiego jak Firmy Inwestujące w Najem Nieruchomości (FINN) - kiedy to nastąpi nie wiemy.

Rząd tymczasem ogłosił, że na finiszu są prace nad powołaniem Pracowniczych Programów Kapitałowych. W dużym skrócie - rząd "zmusi" pracowników do odkładania w kolejnym wcieleniu OFE. Mówi się, że mają to być programy dobrowolne, ale z tego co wiem mechanizmy wypisywania się z nich ma być maksymalnie utrudniony. Moim zdaniem będzie coś a'la OFE biz - pytanie tylko, kto przy okazji zarobi. 



Będąc już przy OFE warto przypomnieć, że na początku lipca tego roku miała wejść w życie reforma OFE, którą Morawiecki zapowiadał szumnie w 2016 roku. Według ówczesnych zapowiedzi OFE miały przekazać z pozostałych im jeszcze po kradzieży przez państwo zasobów  wartość 75% aktywów na prywatne konta emerytalne Polaków (IKE i IKZE), a pozostałe 25% do Funduszu Rezerwy Demograficznej (FRD). Potem OFE zostałyby przekształcone w fundusze inwestycyjne polskich akcji, a PTE zarządzające teraz OFE stałyby się TFI.

Nic się jednak w temacie nie działo i chyba nic się nie stanie.  W samym rządzie zdania dotyczące tego jak podskubać resztę OFE były podzielone, przestraszono się także spadków giełdy, która dobrze nie ciągnie w ostatnich latach. Obawiam się jednak, że istnieje ryzyko, że reszta oszczędności w OFE też zostanie po prostu znacjonalizowana w całości.

Pytanie czy Polacy nauczeni tym co się stało z OFE będą chcieli się w ogóle w nowy wynalazek pod tytułem PPK pakować. Ja niespecjalnie mam na to jakąkolwiek ochotę.


poniedziałek, 27 sierpnia 2018

Jak zdalnie z Polski otworzyć rachunek w banku w Wielkiej Brytanii?

Bywa tak, że potrzebujemy założyć konto za granicą. Nie zawsze jest to możliwe, czasem nawet kiedy jest możliwe, nie jest to łatwe. Do niedawna założenie konta w Wielkiej Brytanii, nie mając tam adresu zamieszkania, było mocno utrudnione. Oferta istniała, ale kierowana była przede wszystkim do klientów private bankingu dysponujących dużymi sumami.

Niedawno weszło w życie jednak prawo Unii Europejskiej, które nakazuje aby wszystkie instytucje bankowe w UE umożliwiały założenie podstawowego rachunku płatniczego każdemu obywatelowi UE. Wielka Brytania JESZCZE jest w Unii - prawo to zatem działa i taki rachunek można tam założyć. Sądzę, że jest to okazja do tego aby skorzystać bo nie wiadomo jak zmienią się przepisy po wyjściu Wielkiej Brytanii z UE i czy będzie można równie prosto założyć rachunek w banku w Anglii.

Uprzedzając pytania - tak pytałem w kilku bankach i nikt nie był w stanie odpowiedzieć mi co będzie po Brexicie. Sami tego nie wiedzą. Sądzę jednak, że te rachunki, które zostaną założone przed Brexit pozostaną aktywne. Być może nie będą otwierać nowych, ale obsłużą tych klientów, z którymi będą mieli już jakąś relację.

Jak założyć konto w Anglii będąc w Polsce?


A więc poniżej opiszę krok po kroku co jest potrzebne aby otworzyć w Wielkiej Brytanii rachunek bankowy w funtach z numerem IBAN, i kartą płatniczą Visa, którą przyślą nam na adres w Polsce. Instrukcja będzie dotyczyć banku Barclays ponieważ tę procedurę w tym banku przeszedłem na własnej skórze. 


Inne banki też umożliwiają zdalne otwarcie podstawowego konta płatniczego, ale mają np. bardziej restrykcyjne wymagania dotyczące poświadczania dokumentów (np. ograniczona lista kancelarii radcowskich i adwokackich w Polsce), co jest niewygodne.  Barclays jest pod tym względem bardziej liberalny.

A więc krok po kroku. Będzie nam potrzebne na początek kilka dokumentów, które warto sobie przygotować. Będziemy musieli je poświadczyć za zgodność z oryginałem - napiszę poniżej kto może takiego poświadczenia dokonać.

Acha - ważna informacja - wszystko (wszystko, korespondencja z bankiem, obsługa, dokumenty, umowy, etc) jest po angielsku. jak ktoś nie czuje tego języka, niech sobie odpuści czytanie dalej.

Zaczynamy

Na początek warto odwiedzić stronę banku Barclays. Informacje o podstawowym rachunku płatniczym są na niej trochę zakopane. Można je znaleźć tutaj:

Można na tę stronę wejść z podstrony "Current Accounts" i pod sekcją "Everyday banking" trzeba szukać małego tekstowego linka.

Ważna informacja - Basic Account można otworzyć wyłącznie jeżeli nie mamy żadnego innego rachunku w UK.

Potrzebne dokumenty
Lista dokumentów potrzebnych do otwarcia rachunku jest dostępna pod tym linkiem:

Potrzebujemy dwa rodzaje dokumentów:
1. Proof of ID - identyfikacyjny (w naszym polskim przypadku na 99% będzie to dowód osobisty, albo paszport ewentualnie prawo jazdy). Ja przy otwieraniu konta posłużyłem się paszportem.
2.Proof of Address (uwaga. na stronie jest mowa o UK address documents - nie dajcie się zwieźć, adres nie musi być w UK) - najwygodniej posłużyć się w tym celu wyciągiem bankowym albo karty kredytowej z jakiegoś naszego banku w Polsce - uwaga druga na wyciągu bankowym/kartowym musi być widoczny pełen adres i pełen numer rachunku bankowego/karty kredytowej.
W moim przypadku posłużyłem się wyciągiem z karty kredytowej, na którym numer karty był częściowo "wygwiazdkowany", poproszono mnie wtedy o przesłanie skanu karty kredytowej poświadczonego jak pozostałe dokumenty, tak aby było widać na nim imię, nazwisko i pełen numer karty. Najlepiej zatem w takim przypadku zawczasu przygotować sobie skan karty i wyciąg.
Nie próbowałem z prawem jazdy, aczkolwiek powinno to zadziałać bo tam mamy wpisany adres zameldowania.

Dokumenty będziemy poświadczać za zgodność, ale o tym dalej.

Wypełniamy formularz

Aby założyć konto trzeba wypełnić formularz dostępny na stronie. Jest to trochę zwodnicze, bo aby otworzyć Basic Account, trzeba wypełnić normalny formularz dla Current Account na tej stronie:

Aby otworzyć rachunek jednoosobowy wybieramy przycisk "Apply sole" i odpowiadamy na serię pytań jak na poniższym obrazku:


Istotna jest odpowiedź, że nie będziemy się przeprowadzać do UK w ciągu najbliższych 90 dni. Jesli odpowiemy tak, system zaprosi nas do placówki uznając, że nie uda się wcześniej załatwić sprawy pocztą; jeżeli odpowiemy że nie, to zapyta czy mieszkamy w UE (odpowiadamy TAK) i czy złożymy depozyt 25tyś funtów (odpowiadamy NIE - aby nas zakwalifikował do biedoty, której należy się rachunek za darmo).

Na dole strony jest niebieski przycisk "CONTINUE", klikamy go, potwierdzamy regulaminy, znowu klikamy "CONTINUE" i przechodzimy do rozbudowanego formularza.

Nie będę po kolei omawiał co wpisywać w kolejne pola. Dość powiedzieć, że spowiadamy się dosyć dokładnie z naszych danych osobowych, adresu zamieszkania, miejsca pracy, przychodów i celu założenia rachunku. Potrzebny będzie adres e-mail i numer telefonu.

Po wypełnieniu formularza dostaniemy nasz indywidualny numer wniosku, który WAŻNE - należy zapisać bo będzie potrzebny na papierowych dokumentach poświadczających naszą tożsamość. Dostaniemy też na maila potwierdzenie złożenia wniosku a na stronie linka do guide co należy zrobić z papierowymi dokumentami:

Kopie dokumentów tożsamości

Dokument w pdf należy przeczytać dokładnie. Jest to instrukcja jak należy poświadczyć za zgodność kopie naszych dokumentów i kto może tego dokonać.
Z tego guide drukujemy sobie dwie ostatnie strony. 
Jedna to checklista - trzeba ją wypełnić i odesłać z restą dokumentów na podany w niej adres. Pamiętajcie aby wpisać na niej nasz Appliaction number, który dostaliśmy po wypełnieniu formularza online.


Druga strona to formularz poświadczenia ID:


Używamy go w ten sposób, że kładziemy na nim swój paszport i kserujemy oba dokumenty. Następnie wypełniamy resztę pól i idziemy do adwokata/radcy/notariusza który uzupełni pozostałe i przybije swoją pieczątkę.


Poświadczenie za zgodność

Dokumenty poświadczające naszą tożsamość i adres zabieramy do kogoś kto poświadczy ich autentyczność. Zgodnie z tym co twierdzi Barclays poświadczenia może dokonać prawnik (adwokat, radca, notariusz) - jeżeli nie mamy znajomego, pewnie przyjdzie nam za to zapłacić. Dowiedzmy się u różnych bo kwestia jest też w tym, że muszą umieścić na jednym z dokumentów formułkę po angielsku.

Generalnie poświadczenie wygląda tak, że:
  1. w przypadku dokumentu ID, bierzemy ksero naszego formularza z do-kserowanym dowodem/paszportem i oryginalny dokument, Na formularzu poświadczający przystawia swoją pieczęć, wpisuje adres i numer wpisu do rejestru a następnie podpisuje.
  2. w przypadku poświadczenia adresu bierzemy dokument, którego zamierzamy użyć (w moim przypadku wyciąg z karty VISA + karta), robimy z tego ksero i z tymi oryginałami i kopiami idziemy do poświadczającego prawnika. Ona na kserach przystawia formułkę: “I certify this is a true copy of the original...." wpisuje datę, przystawia pieczątkę, wpisuje numer wpisu itd. 

Ja na wszelki wypadek dołączyłem też wydruk ze strony okręgowej rady adwokackiej poświadczający wpis na listę adwokatów tego kto potwierdzał za zgodność i dopisałem długopisem tłumaczenie na angielski poszczególnych rubryk.


Wysyłamy do UK

Teraz pakujemy wszystko do koperty i wysyłamy na adres, który mamy podany w tym pdf guide. Najlepiej wysłać wszystko poleconym.

Czekamy na listy

Mamy dwie opcje, albo przyjdzie do nas mail, że dokumenty dotarły i wszystko jest w porządku - w takim przypadku czekamy na listy z banku w formie papierowej. 
Opcja druga jest taka, że dostaniemy mailem wezwanie do uzupełnienia dokumentów. 
jeśli nas poproszą to nie ma co próbować dopytywać się o szczegóły mailowo - nie odpiszą. Można zadzwonić. 

Generalnie odpowiedź pozytywna powinna składać się z następującej korespondencji:
  1. e-mail z banku z numerem użytkownika do zalogowania do bankowości online
  2. list papierowy z PIN do zalogowania się do bankowości online
  3. list papierowy z kartą VISA
  4. list papierowy z PIN do karty VISA
  5. list papierowy z PIN do bankowości telefonicznej

Logujemy się na konto 
Po otrzymaniu danych listownych do zalogowania możemy uruchomić bankowość internetową.

Numer rachunku

Żeby przelać pieniądze na swój rachunek potrzebny nam będzie numer IBAN, nie znajdziemy go na dokumentach przesłanych z banku. Jedynie na karcie wytłoczony będzie oprócz numeru karty także "sort code" i "account number" w wersji skróconej (nie IBAN). Ten sort code i account number przyda się przy przelewach między bankami w UK, ale nie do międzynarodowych transferów.

Numer IBAN naszego rachunku znajdziemy w bankowości internetowej w informacjach o koncie.

To chyba wszystkie najważniejsze informacje dotyczące założenia bezpłatnego rachunku bankowego w UK siedząc sobie w Polsce. Myślę, że wyjeżdżającym do Wielkiej Brytanii może się to przydać. Mnie cała procedura zajęła około półtora miesiąca, ale dlatego, że musiałem ponownie przesłać proof of address, o czym pisałem wyżej.

Jeżeli macie jakieś pytania chętnie odpowiem w komentarzach.

PS. To nie jest artykuł w żaden sposób sponsorowany. Opisałem zakładanie konta w Barclays tylko dlatego, że w innych bankach ta procedura wydawała się trudniejsza do przejścia. Przykładowo w LLoyds poświadczenia za zgodność mogą dokonać tylko kancelarie wymienione na liście brytyjskiego MSZ, a z kolei w innych bankach nie dało się załatwić tego przez internet.

niedziela, 19 sierpnia 2018

Ekonomia krótkowzroczna

Do napisania tego wpisu natchnęła mnie trochę tragedia w Genui, ale nie tylko. Otóż liberalni ekonomiści karmią nas opowieściami o tym jak to siły ekonomiczne i samo-regulujący wszystko rynek są w stanie lepiej zadbać o świat, ludzi, społeczeństwo, alokację zasobów (niepotrzebne skreślić). Rzecz w tym, że to nie do końca tak działa bo każdy prywatny rzedsiębiorca działa dla zysku, a mechanizmy zarządzania i odpowiedzialności korporacyjnej powodują, że zarządy działają w sosób maksymalizujący własne i kororacyjne korzyści przede wszystkim wkrótkim terminie. Dlatego srywatyzowane autostrady czy przedsiębiorstwa komunalne podnoszą ceny a przestają inwestować w odtwarzanie infrastruktury. 

Z kolei przerzucanie ubezpieczeń społecznych czy zdrowotnych na prywatny sektor skutkuje tym, że ceny usług stają się tak wysokie, że są one niedostępne dla większości populacji. 
Politycy w systemach demokratycznych działają z resztą z równie ograniczonym horyzontem. Generalnie mam wrażenie, że ostatnie dekady fiducjarnego taniego pieniądza, nauczyły pokolenia polityków, że infrastrukturę można budować na kredyt i potem prywatyzować by ten kredyt spłacić. Prowadzi to do tego, żew pewnym momencie ne ma za co tej infrastruktury sołecznej utrzymywać i mamy katastrofę.
Bynajmniejjednak alternatywa w postaci socjalizmu to przegięcie w drugą stronęi nie ma sensu. Może są jakieś modele pośrednie? Jakieś idee?

wtorek, 7 sierpnia 2018

Dochód gwarantowany - moja opinia

Przeczytałem ostatnio, że rząd Ontario wycofał się z pilotażowego projektu dotyczącego eksperymentu z tzw. dochodem gwarantowanym. Pomyślałem sobie, że chyba powinienem napisać co ja o tym myślę, bo w różnych kręgach temat jest dyskutowany, ma swoich zajadłych przeciwników i zwolenników, etc.

Generalnie w dwóch słowach co to jest ta koncepcja dochodu gwarantowanego - chodzi o to, że wymyślono, że może by tak wypłacać ludziom dochód na pewnym stałym poziomie niezależnie od tego czy pracują czy nie bo może od tego staną się bardziej kreatywni, twórczy itd.

Co ja o tym myślę? Jestem przeciwny. Z kilku powodów.

Powód pierwszy - filozoficzny
Chodzi o to, że moim zdaniem jest czymś głęboko nieuczciwym dawać jednym za darmo coś co inni muszą wypracować własną pracą. Co więcej, uważam, że to jest dyskryminacja ludzi, którzy pracują. Oczywiście ktoś powie, że w teorii wszyscy na świecie powinni dostawać taki dochód gwarantowany, ale... Tak nie jest to po pierwsze, po drugie niektóre kraje chciałyby płacić więcej a inne mniej, stosownie do "kosztów życia" - etc. Moim zdaniem przechodzenie na ręczne sterowanie jest gorsze niż pozostawienia rynkowi tego co powinien robić czyli wyceny pracy. Z resztą jest ona i tak mocno zaburzona przez przepisy z jednej i dominująca pozycję dużych pracodawców z drugiej strony. lepiej popracować nad tym aby prawo pracy uelastycznić i ułatwić zatrudnianie (ale i zwalnianie) ludzi. Ale to temat na inną dyskusję. Generalnie moim zdaniem dawanie komuś czegoś "za nic" jest nieuczciwe. No i właśnie - teraz mamy pewne formy dochodu gwarantowanego, które moim zdaniem też tak należy postrzegać. Sorry. Poza zapewnieniem minimum socjalnego dla osób które nie mogą lub nie mają skąd wziąć na chleb nie widzę potrzeby sprawiać że za siedzenie w domu przed telewizorem ktoś miałby pobierać pieniądze.

Powód drugi - skąd to wziąć
No z podatków, które płacą ci wstrętni kapitaliści - powiecie. Tylko, że prawda jest taka, że w większości to źródłem podatków jest jednak opodatkowanie pracy, czyli zabrać bogatym i rozdać biednym. Tak samo nieuczciwe jak progresywna skala podatkowa.

Powód trzeci - zaburzenia
Moim zdaniem to zaburza relacje na rynku pracy bo ci co dostaną taki dochód, jeżeli zdecydują się pracować to być może za niższą stawkę niż gdyby go nie mieli. Zrobią tym lepiej przedsiębiorcom i wypchną z rynku tych, którzy gwarantowanego dochodu nie mają. To nie zadziała.

I na koniec. Nie uważam by idea dochodu gwarantowanego miała cokolwiek wspólnego ze sprawiedliwością społeczną i wyrównywaniem szans. Jest to opaczne pojmowanie pojęcia sprawiedliwość i równość. Zabieranie (podatki) jednym by dać drugim jest niesprawiedliwe. Dawanie jednym więcej niż drugim też. Sprawiedliwość i równość moim zdaniem polega na ustanawianiu praw w przestrzeganiu których wszyscy są równi i mają takie same kryteria oceny, a nie na tym aby na siłę kogoś promować (bo jest innego koloru, rasy, religii, nosi okulary, jeździ rowerem, wózkiem, etc.).

-->