Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SKOKi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SKOKi. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 12 grudnia 2016

Dlaczego ludzie nie czytają co podpisują?

Mam wrażenie, że ludzie nie czytają ze zrozumieniem tego co podpisują i potem jak przychodzi do konsekwencji to przybierają postawę płaczących przedszkolaków, podają się za debili analfabetów, których inni muszą za uszy wyciągać z bigosu, którego sami naważyli.

Z takim przypadkiem zetknęliśmy się już raz w przypadku "nabitych w mbank", którzy podpisawszy umowy jawnie ich "dymające" później dziwili się że są "dymani". Zapytani jednak czy ktokolwiek ich zmuszał do podpisywania niekorzystnych dla siebie umów (mówimy o klauzulach ustalania oprocentowania kredytu przez zarząd banku wg. własnego widzimisię) brnęli w jakiś bełkot zapominając, że w tym samym czasie było na rynku sporo mniej niekorzystnych alternatyw.

Obecnie mamy do czynienia z podobną sytuacją. Członkowie, byłego już, SKOK Wołomin dziwią się, że dostają od syndyka wezwania do zapłaty. Zapominają wszakże, że wykupując udziały zgodzili się na bycie członkiem SKOK, co wiąże się z pewnymi obowiązkami a nie tylko prawami. Jednym z obowiązków członka SKOK (wynikających z przepisów prawa) jest odpowiadanie za zobowiązania SKOK do wysokości dwukrotności udziału (ustawa mówi, że statut kasy może przewidywać takie podyższenie). Skoro ktoś przystępuje do SKOK i wykupuje udział, to statut kasy powinien znać - to po pierwsze. Po drugie skoro ktoś już jest członkiem SKOK to powinien wykonywać swoje prawa i brać udział w zgromadzeniach członków, żeby kontrolować zarząd kasy. Po trzecie jak ktoś już się SKOKiem nie interesuje bo swoje lokaty stamtąd pozabierał, to członkostwo powinien wypowiedzieć. Jeżeli tego nie robi i kasa ma straty to niech nie płacze, że musi dopłacić.

Czy jest tu coś trudnego do pojęcia? Dla mnie jest trudne do pojęcia to, że ludzie wchodzą w jakąś relację prawną (członkostwo w SKOK) nie rozumiejąc na co się piszą i do czego się zobowiązują. Czy gdyby w statucie SKOK było napisane, że mają oddać nerkę, to też by przystąpili a potem płakali? Z debilizmu zachowań niektórych domniemuję, że pewnie tak.


niedziela, 26 lipca 2015

Czy pieniądze w SKOKach są bezpieczne i SKOKi są niewypłacalne?

Co ciekawe na pytanie postawione w tytule można powiedzieć dwa razy tak... Jak to jest możliwe? Cóż po pierwsze wygląda na to, że jak się dobrze przyjrzano systemowi SKOKów, to po przeanalizowaniu wyników pięciu największych kas - jak to dobitnie określił minister Szczurek 
"Wszystkie pięć największych SKOK-ów reprezentujących 70 proc. aktywów sektora, 67,8 proc. depozytów, ma fundusze własne ujemne. Według tego badania wszystkie pięć Kas było niewypłacalnych. Ten wynik łączny to było minus 1,23 mld zł. (...) Niewypłacalność w powiązaniu z ujemnym wynikiem finansowym daje sytuację jak w przypadku piramidy finansowej, która może jakiś czas działać, a potem przestaje i upada. I to jest ten przypadek "
Faktycznie nie wygląda to różowo i jak tak dalej pójdzie to cały sektor SKOKów stanie przed dylematem czy nie zwinąć sztandaru i się nie rozwiązać, zasypując dziurę finansową ("27 Kas wymaga restrukturyzacji, ale tylko osiem realizuje program naprawczy rekomendowany przez KNF. W 30 Kasach (na 50 działających) wykazano wynik ujemny.") pieniędzmi podatników. Częściowo to już ma miejsce. Wszak jak słyszeliśmy na komisji sejmowej:

"3,2 mld zł wypłacone przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny (BFG) klientom dwóch upadłych SKOK-ów to cztery razy więcej niż kwota, jaką przez 20 lat istnienia BFG wypłacił właścicielom depozytów we wszystkich bankach, które popadły w kłopoty"
I to jest właśnie przyczyna, dla której odpowiedź na drugie pytanie brzmi tak - do kwoty 100 tysięcy euro depozyty w SKOKach sa bezpieczne bo gwarantuje je BFG. Stety i niestety. Stety - bo przynajmniej chroni większość przed paniką. Niestety - bo za pieniądze wszystkich klientów banków (każdy bank płaci "podatek" na BFG).

Dlaczego tak się stało? Od dawna było wiadomo, że sytuacja w Spółdzielczych Kasach Oszczędnościowo Kredytowych, nie wygląda najlepiej. Od dawna było wiadomo, że idea spółdzielczej samoregulacji i w ogóle cała idea spółdzielczych unii kredytowych została w wydaniu polskiego sektora SKOKów wypaczona.  Jednak dzięki działaniom grupy polityków mocno powiązanych z PIS i uwłaszczającą się na SKOKach grupą zaufanych biznesmenów, udało się na tyle opóźnić objęcie sektora kontrolą, żeby jak najwięcej nakraść (przykład: "SKOKi z Radiem Maryja i fundacją 'Lux Veritatis'"), a sprawowanie nadzoru przez Kasę Krajową było oględnie mówiąc "kontrowersyjne". Amber Gold przy skali tego przekrętu, to jest mały misio. No ale w końcu o co ich winić, przecież to nie banki...



piątek, 24 kwietnia 2015

Członkowie SKOKów ponosza odpowiedzialność finansową za długi kasy

Mało który z członków Spółdzielczych Kas Oszczędnościowo Kredytowych zdaje sobie pewnie sprawę, że ponosi finansową odpowiedzialność za długi Kasy, do wysokości zadeklarowanego wkładu. Co więcej walne zgromadzenie może uchwalić podniesienie tej odpowiedzialności np. do dwukrotności wysokości wkładu.

Dlaczego piszę, że mało który z członków SKOKów zdaje sobie z tego sprawę? Bo z publikacji prasowych wynika, że mało który z członków kas uczestniczy we współzarządzaniu nimi. jeżeli w przypadku kas posiadających kilka tysięcy członków i więcej na walnym pojawia się kilkanaście osób, to znaczy, że członkowie nie rozumieją w co się wpisali. Według KNF na 2,66 mln członków SKOK-ów w ubiegłorocznych walnych zgromadzeniach wzięło udział niespełna 1,2 tys. przedstawicieli.

A kto jest członkiem kasy? Każdy klient! Żeby zostać klientem trzeba było się przecież zapisać do kasy. Nie raz wiązało się to z zapisaniem się także do jakiegoś "wirtualnego" stowarzyszenia żeby obejść przepisy. Często bywało tak, że deklarowało się jakiś udział członkowski a opłacało tylko połowę tego udziału. Wszystko było dobrze jak nie było problemów, w sytuacji kłopotów finansowych kas ten zadeklarowany udział się może przełożyć na realne pieniądze do zapłaty.

Wydaje mi się, że osoby korzystające z kas dały się wkręcić w takie "członkostwo zwirtualizowane" - wypaczono idee kas, które miały być spółdzielniami ludzi, którzy się znają. Ktoś kto przystępował do kasy działającej na zasadach pseudo-komercyjnych, zapisywał się do niej nierzadko tylko pro forma (w swojej opinii) i nie uczestniczył wcale w zarządzaniu kasami. 

A teraz? Teraz walne w kasach uchwalają (głosami promila członków) podniesienie odpowiedzialności członków kasy. jeżeli następuje upadłość czy przejęcie kasy przez bank pojawiają się wezwania do zapłaty. Jak czytam w Gazecie Prawnej:
"Z taką sytuacją spotkali się już członkowie dwóch SKOK-ów przejętych przez banki. Według Juliana Krzyżanowskiego, rzecznika Alior Banku, w przejętym przez tę instytucję SKOK-u im. św. Jana z Kęt na 18 tys. członków kasy 15 tys. nie wniosło części lub całości udziałów na łączną kwotę ponad 2 mln zł. Średnia kwota zaległości wynosiła 220 zł. Bank potrącał im odpowiednie kwoty z przejętych razem ze SKOK-iem depozytów, a jeśli to nie wystarczyło – wzywał do dopłaty. W piśmie do klientów SKOK-u zapowiadał, że ostatecznością jest skierowanie sprawy do sądu."


Czy osoby wstępujące do SKOKów zdawały sobie sprawę z tego rodzaju odpowiedzialności? Sądzę że nie i teraz podniesie się płacz. Uważam, że niesłuszny taki lament. Bo jak ktoś coś podpisywał to powinien był przeczytać - jak zawsze, co z resztą podkreślałem nie raz na blogu. No ale zapewne będą tacy, co zawołają, że to przekręt, afera, oszustwo etc... Owszem zgadzam się. Przekrętem, aferą i oszustwem było wypaczenie idei spółdzielczości i pozwolenie aby klientami SKOKów były osoby nie mające ze sobą nic wspólnego, nie łączące się żadną więzią społeczną, a jedynie jakimś wirtualnym stowarzyszeniem powołanym tylko by ominąć ustawę.

To była prosta recepta na kryzys...


czwartek, 2 kwietnia 2015

Wpisy sprzed lat - kwiecień: SKOKi, metale szlachetne i obligacje

Jak co miesiąc przypominam wpisy, które na blogu pojawiły się dawniej. Może będą użyteczne dla czytelników, którzy na bloga zaglądają dopiero od niedawna:

czwartek, 19 marca 2015

Czy pomagać członkom SKOKów?

Przez jakiś czas po gwałtownym skoku kursu franka szwajcarskiego toczyła się w mediach dyskusja czy osobom posiadającym kredyty frankowe należy się jakakolwiek pomoc. Z komentarzy pod moim wpisem na ten temat, jak również z sondaży w prasie wyłania się obraz taki, że jedyne na co mogliby i powinni liczyć zakredytowani we frankach to kopniak w tylną część ciała.

W międzyczasie wypłynęła na światło dzienne inna afera, która tliła się podskórnie już przez długie lata. Chodzi o SKOKi, z systemu których różnymi kanałami wyprowadzono grube miliardy złotych. Nie stało się to bez powodu, nadzór nad SKOKami sprawowała wcześniej Kasa Krajowa - to tak jakby samemu się kontrolować. To nie mogło być skuteczne i nie było. Rzecz w tym, że za sprawą tego braku nadzoru kasy popłynęły i teraz część z nich jest w kłopotach. Kłopoty te doświadczają członków, którzy ulokowali tam oszczędności. W przypadku upadłości kasy tracą oni swoje udziały i wszystkie oszczędności ponad to co zagwarantuje Bankowy Fundusz Gwarancyjny.

Już podnoszą się głosy, że ci "biedni ludzie" potracą w ten sposób oszczędności życia, że afera większa niż Amber Gold i w ogóle, jak to możliwe, żeby tracili wkłady członkowskie. Za chwilę pewnie (mamy kampanię wyborczą), któryś z polityków wpadnie na genialny pomysł "ratowania członków SKOKów". 

Jakie jest moje zdanie? Uważam, że powinniśmy być konsekwentni (o co niestety w naszym kraju trudno). Jeżeli mówimy, że pomoc się nie należy jednej czy drugiej grupie, to trzeciej tak samo też nie należy pomagać. Bo niby dlaczego? Tak samo czytali umowy i powinni byli mieć świadomość ryzyka. A że uwierzyli w zapewnienia, że 100% polski kapitał uchroni ich od bankructwa... cóż, frankowicze też wierzyli.

C co wy sądzicie na ten temat? Ratować członków skoków? Czy państwo powinno im pomagać? A jeżeli tak to dlaczego?

poniedziałek, 15 grudnia 2014

SKOK Wołomin zawieszony, stracił płynność finansową - co z lokatami? (Aktualizacja 18.12.2014)

Uwaga - najnowsze informacje z 18.12.2014 są na końcu wpisu.

Klienci SKOK Wołomin nie mają lekkiego życia. Afera wokół SKOKu Wołomin narasta i napotykają ich coraz większe problemy. Dziś Komisja Nadzoru Finansowego zawiesiła działalność SKOKu Wołomin z powodu utraty płynności finansowej. 
"SKOK Wołomin według stanu na dzień 10 grudnia 2014 r. utracił płynność finansową, po uprzednim wykorzystaniu własnych środków płynnych, w tym wszystkich złożonych w Krajowej Spółdzielczej Kasie Oszczędnościowo – Kredytowej (dalej „Kasa Krajowa”) w wysokości 300,9 mln zł."
Jednym słowem w kasie SKOKu nie ma ani złotówki płynnych środków. 

Do jutra KNF czeka na informację z Kasy Krajowej SKOK czy udzieli ona wsparcia dla SKOKu Wołomin. Można mieć uzasadnione wątpliwości czy tak się stanie ponieważ (cytuję): "Do czasu zawieszenia działalności SKOK Wołomin, Kasa Krajowa odmawiała SKOK Wołomin, reprezentowanemu przez zarządcę komisarycznego, udzielenia jakiegokolwiek wsparcia finansowego, w tym kredytu płynnościowego."

Jeżeli do jutra Kasa Krajowa nie zdecyduje się na pomoc to KNF złoży wniosek o ogłoszenie upadłości. Do czasu rozstrzygnięcia tych procedur deponenci posiadający swoje środki w SKOKU Wołomin nie będą mieli dostępu do nich. Wniosek o upadłość został złożony w piątek -szczegóły na końcu wpisu.

Co dalej?

Cóż, jeżeli zostanie złożony wniosek o upadłość, to nawet byłoby pewnie dla klientów lepiej. Zgodnie z przepisami w ciągu 20 dni od złożenia wniosku o upadłość Bankowy Fundusz Gwarancyjny jest zobowiązany rozpocząć zwracanie środków do wysokości 100 tysięcy euro. Zazwyczaj odbywa się to tak, że jakiś duży bank (w poprzednich przypadkach były to PKO i Pekao) otrzymuje od BFG zlecenie obsłużenia takich klientów, którzy muszą udać się do placówki tego banku z dowodem osobistym i złożyć wniosek o wypłatę środków gwarantowanych. Szczegóły dotyczące wypłat na końcu wpisu.


Upadek SKOKU Wołomin będzie niewątpliwie mocnym szarpnięciem finansowym dla BFG bo SKOK ten zgromadził aż 2,7 mld depozytów. Ciekaw jestem jak będzie wyglądał raport BFG za 2014 rok po tych wszystkich wypłatach klientom SKOKów.

Więcej na temat systemu gwarantowania depozytów przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny przeczytasz tutaj.


AKTUALIZACJA 15.12.2014
W dniu 12 grudnia 2014 r. Komisja Nadzoru Finansowego wystąpiła z wnioskiem do Sądu Rejonowego dla Warszawy Pragi-Północ w Warszawie o ogłoszenie upadłości Kasy SKOK Wołomin.  Bankowy Fundusz Gwarancyjny rozpoczął działania związane z przygotowaniem i przeprowadzeniem wypłat środków gwarantowanych deponentom Kasy. Środki gwarantowane wypłacane będą w złotych, bez względu na walutę, w jakiej nominowane były depozyty, do równowartości w złotych 100.000 euro, tj. 418.050,00 zł. Informacje o podmiocie, za pośrednictwem którego będą realizowane wypłaty środków gwarantowanych, terminach i miejscach ich dokonywania, Zarząd Funduszu poda do publicznej wiadomości. 
  • W celu odebrania środków gwarantowanych deponenci nie muszą podejmować żadnych czynności oprócz stawienia się z dokumentem tożsamości w placówce wypłacającej (zostanie podane co to za bank).
  • Deponenci nie muszą zgłaszać swoich wierzytelności ani Bankowemu Funduszowi Gwarancyjnemu, ani Zarządcy Komisarycznemu Kasy. Informacje o należnościach deponentów, wynikające z ksiąg rachunkowych Spółdzielczej Kasy Oszczędnościowo-Kredytowej w Wołominie będą przekazane Funduszowi przez Zarządcę Komisarycznego Kasy.
  • Wierzytelności przekraczające wartość środków gwarantowanych mogą być dochodzone od Spółdzielczej Kasy Oszczędnościowo-Kredytowej w Wołominie (w postępowaniu cywilnym). W przypadku ogłoszenia jej upadłości wierzytelności te powinny zostać zgłoszone sędziemu-komisarzowi w terminie wskazanym w postanowieniu sądu o ogłoszeniu upadłości.
 Źródło i dalsze szczegółowe informacje na stronie Bankowego Funduszu Gwarancyjnego


AKTUALIZACJA 18.12.2014
Zgodnie z komunikatem  BFG wypłaty środków gwarantowanych deponentom Spółdzielczej Kasy Oszczędnościowo-Kredytowej w Wołominie dokonywane będą za pośrednictwem Powszechnej Kasy Oszczędności Banku Polskiego S.A. (dalej: PKO Bank Polski) w okresie od 19 grudnia 2014 r. do 28 lutego 2015 r. na podstawie listy wypłat przekazanej przez Fundusz. Obsługa wypłat środków gwarantowanych odbywać się będzie we wskazanych na stronie www.pkobp.pl oddziałach Banku, z wyłączeniem agencji. Lista tych oddziałów stanowi załącznik do uchwały nr 105/DGD/2014. W przypadku zamiaru dokonania wypłaty kwoty przekraczającej 25 tys. zł w formie gotówki, konieczne jest poinformowanie o takim zamiarze wybranego oddziału Banku z wyprzedzeniem 2 dni roboczych (osobiście lub telefonicznie).
Po zakończeniu wypłat przez PKO Bank Polski środki gwarantowane będą wypłacane bezpośrednio przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny w okresie 5 lat od dnia spełnienia warunku gwarancji wobec Kasy, tj. do czasu przedawnienia roszczeń z tego tytułu.

piątek, 18 lipca 2014

Pierwsza upadłość SKOKu

Komisja Nadzoru Finansowego podjęła, w związku z kiepską sytuacją finansową, decyzję o zawieszeniu działalności SKOK "Wspólnota" oraz o wystąpieniu o ogłoszenie upadłości kasy. Jak podaje Komisja:
"Konieczność złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości wynika z sytuacji ekonomiczno–finansowej zastanej w kasie przez zarządcę komisarycznego, a w szczególności z braku perspektyw ograniczenia narastania strat i poprawy sytuacji oraz z zawartych przed ustanowieniem w kasie zarządcy komisarycznego wieloletnich, niekorzystnych dla SKOK „Wspólnota” umów powierzających istotne obszary działalności SKOK „Wspólnota” podmiotom zewnętrznym. Umowy były zawarte w sposób, który w praktyce istotnie ograniczał możliwość zmiany umów działaniami SKOK „Wspólnota”, zaś na zmianę lub przedterminowe rozwiązanie umów zarządca komisaryczny nie uzyskał zgody pozostałych stron umów."
Kasa przynosiła stałe straty i wciąż wykazywała ujemne fundusze własne, a przed objęciem sektora SKOK nadzorem KNF doprowadzono do połączenia SKOK „Wspólnota” z inną kasą z głęboko ujemnymi funduszami własnymi, co spotęgowało problemy. 

Zostało także do prokuratury złożone zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez poprzednie władze SKOK "Wspólnota".

Zawieszenie działalności i wniosek o upadłość stanowi podstawę to uruchomienia wypłat środków gwarantowanych z Bankowego Funduszu Gwarancyjnego.

Tak więc klienci mają problem. Myślę też że nie jest to ostatnia taka sytuacja i jeszcze parę kas będzie musiało być zamkniętych, co niewątpliwie napsuje sporo nerwów klientom.


wtorek, 6 maja 2014

Kiepska sytuacja SKOKów

Dziś na dzień dobry dwa linki na temat sytuacji w SKOKach.

W 2013 roku Spółdzielcze Kasy Oszczędnościowo Kredytowe  miały nie ćwierć miliarda złotych zysku (jak wynikało ze wstępnych danych Kasy Krajowej SKOK), lecz 400,7 mln zł straty – tpodał w poniedziałek  KNF. Różnica w części wynika z korekt dokonywanych przez same kasy, ale bierze się także z wyników inspekcji (w 11 SKOK-ach, reprezentujących 75% aktywów systemu) dokonywanych w kasach przez KNF. Fundusze własne SKOK są zatem UJEMNE i według stanu na koniec 2013 r. wynosiły -502,3 mln zł. Współczynnik wypłacalność wynosi zaś -2,9%, a kasom brakuje 1,37 mld zł do osiągnięcia minimalnego progu wypłacalności!

Nie wygląda to ciekawie. Linki do poczytania:

środa, 4 grudnia 2013

Najlepsze lokaty w SKOKach

Od piątku 29 listopada wszystkie Spółdzielcze Kasy Oszczędnościowo Kredytowe są objęte gwarancjami BFG. Wypadałoby zatem przyjrzeć się oferowanym przez nie lokatom.

Zadanie to wykonał za mnie już autor bloga jakoszczedzic.pl więc nie będę wykonywał po raz wtóry jego pracy, z którą można zapoznać się tutaj. Spróbuję jednak przeglądnąć te oferty, które zawarł w swoim zestawieniu i spróbować się do nich jakoś odnieść.

Z zestawienia wynika, że najlepsze propozycje lokowania oferuje SKOK Wołomin są to między innymi lokaty oprocentowane zależnie czy mamy w kasie ROR czy nie, a także w zależności od liczby posiadanych udziałów:
  • 1 miesięczna lokata między 4% a 4,2%,
  • 3 miesięczna lokata między 5,1% a 5,3%,
  • 6 miesięczna lokata między 5,4% a 5,6%,
  • 12 miesięczna lokata między 5,6% a 5,8%.
Na uwagę zasługuje też lokata rentierska na 12, 24 lub 36 miesięcy oprocentowana od 6% do 6,4%. Warunkiem jest posiadanie rachunku osobistego w SKOK Wołomin.


Na drugim miejscu pod względem ciekawej oferty plasuje się SKOK Kujawiak dający od 4,4% do 4,6% na 2,3,6,9 i 12 miesięcy. Niestety ma znacznie mniej oddziałów niż SKOK Wolomin.

Jest jeszcze Kasa Polska z lokatą jesienną od 4% do 4,5% na 3 lub 6 miesięcy i inne.Wybór jest i oprocentowanie niektórych nawet całkiem niezłe. Przyznaje, że po ostatnich zmianach w nadzorze nad SKOKami chyba będę musiał sam przyjrzeć się tematowi uważniej, tym bardziej, że różnica w oprocentowaniu niektórych mniejszych kas jest dwukrotna względem banków. Polecam przeglądnięcie rankingu.

Należy jeszcze wspomnieć o jednym. Mianowicie jest pewna bariera wejścia przy zakładaniu lokat w SKOKach. Mianowicie trzeba ponieść pewne koszty i dopełnić pewnych formalności.  Aby móc założyć lokatę trzeba być przyjętym w poczet członków kasy i wykupić udział członkowski. Dodatkowo trzeba dopełnić kilku formalności np zapisać się do stowarzyszenia. Ja nigdy tego nie przerabiałem, ale są tacy blogerzy, którzy to przećwiczyli na własnej skórze i warto ich doświadczenia przeanalizować.

środa, 27 listopada 2013

Depozyty w SKOK z gwarancjami BFG

Wszystkich zainteresowanych lokowaniem pieniędzy w Spółdzielczych kasach Oszczędnościowo Kredytowych zainteresuje zapewne informacja, że od piątku 29 listopada depozyty w SKOKach będą objęte gwarancjami BFG.

wtorek, 27 sierpnia 2013

Ciekawy artykuł o SKOKach

W serwisie "Obserwator Finansowy" pojawił się interesujący artykuł o SKOKach. Polecam lekturę.

piątek, 26 lipca 2013

Czy SKOKi są bezpieczne?

Kolejny raport KNF na temat sytuacji w SKOKach daje do myślenia (Prezentacja, raport, artykuł w Rzeczpospolitej)

Kilka cytatów:
"Sytuacja kapitałowa w kasach jest trudna, fundusze własne są nieadekwatne do prowadzonej działalności, ponieważ nie zabezpieczają ponoszonego przez kasy ryzyka. Współczynnik wypłacalności w sektorze obniżył się z 1,83% na koniec grudnia 2012 r. do 1,11% na koniec marca 2013 r."
"Ponad 70% kas na koniec I kwartału 2013 r. wykazało straty z działalności."
"31% wartości portfela kredytowo-pożyczkowego stanowią kredyty i pożyczki przeterminowane."

Patrząc na dane sądzę, że problemem kas może być także zdecydowana przewaga depozytów krótkoterminowych nad długoterminowymi. Depozyty powyżej roku stanowią zaledwie 11% wszystkich.


Problem ze SKOKami jest jeszcze jeden. Otóż wcześniej nikt ich nie prześwietlał. nie było żadnych raportów dających jakiekolwiek w miarę sensowne dane na temat ich sytuacji finansowej. Teraz zaczynają być pod większą lupą i robią z tego od razu awanturę i polemikę polityczną a nie merytoryczną. Tak przynajmniej interpretuję oświadczenie Kasy Krajowej wydane w odpowiedzi na raport KNF.

piątek, 7 czerwca 2013

W SKOKach nie jest różowo


SKOKi (lub jak ktoś nie wie Spółdzielcze Kasy Oszczędnościowo Kredytowe) mają zostać objęte ochroną wkładów Bankowego Funduszu Gwarancyjnego za około pół roku. Niedawno Prezydent podpisał w tym celu stosowną ustawę.

Tymczasem okazuje się, że wbrew marketingowi samych kas, wcale nie jest teraz tak różowo jeżeli chodzi o bezpieczeństwo i stabilność tego sektora. Złe kredyty stanowiły w końcu ubiegłego roku 30% portfela SKOK-ów, tymczasem średnia dla banków to 8%. Co ciekawe pod koniec ubiegłego roku, SKOKi wypchnęły do spółki zarejestrowanej za granicą sporo niewygodnych pożyczek.Jak podaje "Rzeczpospolita": "tylko w przypadku Stefczyka mowa o wierzytelnościach z tytułu 54 tys. spraw o wartości 720 mln zł". W sumie, utworzonej w tym celu spółce z Luxemburgu, sprzedały one zagrożone wierzytelności o wartości 1,2 mld zł. Tak więc pewnie ten udział realnie wynosi znacznie więcej. Problem jest także z kapitałami i realizacją współczynnika wypłacalności, który dla SKOKów jest i tak niższy niż dla banków.

Potwierdza to opublikowany przez KNF raport nadzoru nad SKOKami (na stronach KNFsię prezentacja oraz raport) .Aż 44 spośród 55 kas są w trakcie programu naprawczego! Na koniec 2012 roku 28 kas miało straty! Co trzeci kredyt jest zagrożony! 6 kas ma ujemne kapitały, co jest tragicznym wynikiem dla dla każdej instytucji, a dla instytucji finansowej szczególnie.

Pomijając spekulacje i przepychanki medialne na temat ewentualnego przejmowania kas przez banki, faktem jest, że wysokie odsetki oferowane przez kasy są uzasadnione. Tym uzasadnieniem jest właśnie głód kapitału i większe ryzyko, które ponoszą wkładający tam oszczędności.

Jednocześnie pragnąłbym przestrzec wszystkich, którzy kierują się w lokowaniu swoich oszczędności ideologią typu "wolę polski SKOK niż zagraniczny bank", albo "tylko polski kapitał gwarancją bezpieczeństwa". Prawda jest dokładnie taka, że także polski SKOK może upaść i także polski kapitał doi klientów i naraża ich na przekręty. Poza tym, Amber Gold to zdaje się też był polski kapitał...

Na koniec kilka cytatów i zrzutów ekranu z prezentacji podsumowującej raport:
"fundusze własne pomimo wykazywanego ponad 4-krotnego wzrostu w latach 2006 – 2012 należy uznać za nieadekwatne do prowadzonej działalności, ponieważ nie zabezpieczają ponoszonego przez kasy ryzyka."
"W kasach występuje podwyższone ryzyko płynności w wyniku niedopasowania terminów zapadalności pasywów i wymagalności aktywów."
 "Kasy wymagają wprowadzenia pilnych działań restrukturyzacyjnych, w tym również z wykorzystaniem funduszu stabilizacyjnego."

Na uwagę zwraca fakt że 6 kas ma współczynnik wypłacalności PONIŻEJ ZERA!
Kasy w większości finansują się krótkoterminowymi depozytami co oznacza dużą podatność na panikę bankową.



piątek, 27 sierpnia 2010

Info o SKOKach

Na blogu Macieja Samcika pojawił się wpis podsumowujący batalię sądową na temat cyklu artykułów dotyczącego SKOKów. Polecam, wszystkim zainteresowanym tematem, lekturę i odnośniki do opublikowanych tam artykułów.

poniedziałek, 29 marca 2010

CBA skok na SKOK

Wyborcza donosi "Kasa Krajowa SKOK dwa lata temu podpisała z CBA bezprecedensowe, tajne porozumienie o 'wymianie informacji' (...) zobowiązuje się przekazywać CBA "informacje i dane" o saldach, przepływach na kontach klientów kas i historii ich rachunków (...)" podnosi też lament "SKOK-ów nie dotyczą reguły tajemnicy bankowej, które chronią klientów przed ujawnieniem operacji na ich rachunkach osobom postronnym. Czy zatem przekazywanie danych o kontach członków SKOK-ów stanowi dla nich jakieś zagrożenie? Czy w ogóle są o tym informowani?"

Komisja Nadzoru Finansowego odmawia komentarza, bo SKOK-i jej nie podlegają.

Afera? Czy kolejna odsłona medialnego zamieszania? Sam już nie wiem, ale coś chyba jest "na rzeczy"... 

czwartek, 30 kwietnia 2009

Znowu SKOKi

Myślałem, że temat SKOKów trochę odejdzie w zapomnienie, ale nie chce. We wczorajszym Dzienniku i Wyborczej ukazały się takie oto ogłoszenia.


Cóż, jak się takie coś czyta to ma się wątpliwości czy powierzać swoje pieniądze w gdziekolwiek w okolice całego tego zamieszania.

A jeżeli ktoś się nad tym głębiej zastanowi, to zada sobie pytanie - dlaczego Kasa Krajowa SKOK tak walczy na rzecz pozostania poza kontrolą nadzoru bankowego? Cóż, jak coś jest mało przejrzyste to niektórym wygodniej. Polecam lekturę - może niezbyt aktualne, ale interesujące fakty. No i jeszcze stary artykuł na temat SKOK Wyszyńskiego. Można sobie zadać pytanie: "Kliencie SKOKu, a kiedy do Twojej kasy zawita komisaryczny zarządca z Kasy Krajowej?" Tu najnowszy materiał na ten temat.

Dla równowagi i zachowania rzetelności, należy jednak przyznać, że system SKOK nie jest tak jednoznacznie zły jak się go prezentuje w niektórych mediach. Prokuratura Apelacyjna w Łodzi umorzyła śledztwo w sprawie podejrzenia popełnienia przestępstwa niekorzystnego rozporządzenia majątkiem Wielkopolskiego Banku Rolniczego przez członków Zarządu Krajowej SKOK.

piątek, 24 kwietnia 2009

Kolejny przykład na konieczność zwiększenia nadzoru nad SKOKami

Okazuje się, że informacji na temat zamieszania ze SKOKami jest w ostatnim czasie zatrzęsienie. Te instytucje stały się na tyle wszechobecne, że obawiam, się, że za niedługo coraz częsciej będziemy świadkami takich sytuacji jak na przykład dzisiejsza.

Izba komornicza we Wrocławiu poinformowała dziś, że wszczęto postępowanie egzekucyjne wobec Południowo-Zachodniej Spółdzielczej Kasy Oszędnościowo–Kredytowej (SKOK). Pracownicy oddziału ani biura zarządu Południowo-Zachodniej Kasy Oszczędnościowo–Kredytowej SKOK nie chcą udzielać żadnych informacji. Więcej pewnych informacji z doniesień prasowych niestety nie udało mi się wyłowić. Sytuacja zapewne się rozwinie, i pojawi się więcej publikacji na ten temat. Nie w tym rzecz.

Sęk tkwi w tym, że SKOKi wystartowały ostatnio z kampanią "nie wińcie nas nie jestesmy bankiem", tymczasem w ciągu ostatnich lat przyznam sie, że nie przypominam sobie sytuacji egzekucji komorniczej z majatku banku. takie sytuacje jak ta ze SKOK Kopernik, czy Południowo Zachodnią SKOK rzucają cień na bezpieczeństwo cełego systemu SKOK. Poddają też w wątpliwośc prawidłowosc realizacji funkcji kontrolnych przez Kasę Krajową. Nie zdziwi mnie jeżeli będzie jeszcze parę podobnych spraw. Dla mnie to jest uzasadnienie dlaczego SKOKi, jak wszystkie instytucje w systemie finansowym powinny podlegać nadzorowi.

Update 27.04.2009 - Oświadczenie Południowo Zachodniej SKOK, które rzuca sporo światła na przytoczoną sytuację.

poniedziałek, 13 kwietnia 2009

SKOKi z Radiem Maryja i fundacją "Lux Veritatis"

W dniu 8 kwietnia fundacja "Lux Veritatis" podpisała szereg umów ze Spółdzielczymi Kasami Oszczędnościowo-Kredytowymi. Stosowne dokumenty podpisali Grzegorz Bierecki, prezes Krajowej Spółdzielczej Kasy Oszczędnościowo-Kredytowej, Andrzej Sosnowski, prezes Spółdzielczej Kasy Oszczędnościowo-Kredytowej im. Franciszka Stefczyka, oraz o. Tadeusz Rydzyk. Jako cel podano "przeciwdziałanie wykluczeniu finansowemu, czyli załamaniu budżetów gospodarki domowej polskich rodzin".

Porozumienie ze SKOK zawarła także Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu. SKOK im. Franciszka Stefczyka ustanowił fundusz, który jest przeznaczony na stypendia naukowe dla najlepszych studentów i najzdolniejszych pracowników naukowych uczelni.

Pozostawiam tego newsa bez komentarza.

PS. Update z 28.04.2009 - jednak komentarz napisało życie (zapraszam do lektury artykułu w Wyborczej), jak widać jest to ewidentna kampania reklamowa, niezgodna z prawem i dobrym obyczajem.

piątek, 10 kwietnia 2009

Zamieszanie wokół SKOK Kopernik - czy SKOKi są bezpieczne?

Jako, że niedawno pisałem o Spółdzielczych Kasach Oszczędnościowo Kredytowych to też zainteresowała mnie informacja, że panuje jakieś dziwne zamieszanie wokół SKOK Kopernik. Zamieszanie, które moim zdaniem kładzie się trochę cieniem na zaufaniu do SKOKów jako instytucji i które wpisuje się w szereg niejasnych powiązań, sytuacji, publikacji i plotek.

Otóż, w grudniu 2008 roku Kasa Krajowa wprowadziła w SKOK Kopernika zarząd komisaryczny uzasadniając to rzekomymi naruszeniami prawa i ustawy o SKOKach przez dotychczasowy zarząd SKOK Kopernik. Jaka jest prawda? Trudno mi wyrokować. Faktem jest, że panuje wyjątkowa bariera informacyjna na wszelkie doniesienia związane z tym tematem. Znamiennym jest, że od wprowadzenia całego zamieszania, do wypłynięcia tematu na pierwsze strony większych gazet minęły cztery miesiące. Stało się to dopiero jak pracownicy SKOK Kopernik zorganizowali demonstrację na ulicach. Wracając do sedna sprawy, argumentacja Kasy Krajowej jest podważana na różne sposoby, z których część można znaleźć w internecie na stronach osób, które walczą o uchylenie zarządu komisarycznego. Ich zdanie argumentacja Kasy Krajowej jest bezzasadna a uchwała podjęta została z naruszeniem prawa. Nie mnie to weryfikować bez znajomości szczegółów, a tych jak już wspomniałem przez barierę informacyjną przenika niewiele. Prawdę powinny ustalić sądy, faktem jest, że zamieszanie nie sprzyja zaufaniu do całego systemu SKOKów. Faktem jest też że wbrew wcześniejszym zapewnieniom zarządcy komisarycznego SKOK Kopernik - pracownicy kasy otrzymują jednak wypowiedzenia.

Nie chcę być piewcą niechęci do SKOKów, czy też siewcą braku zaufania. Uważam, że każdy z klientów systemu SKOK powinien mieć swój rozsądek i świadomość faktów. Faktem zaś jest, że Spółdzielcze Kasy Oszczędnościowo Kredytowe nie podlegają nadzorowi bankowemu, a depozyty gwarantowane są w nich przez towarzystwo ubezpieczeniowe, które jak każda firma może upaść. Faktem jest także że system SKOK oplata szeroka sieć różnego rodzaju rodzinno biznesowych powiązań, o których odważyła się pisać od jakiegoś czasu Polityka. Polecam lekturę jako, że rzucają one trochę światła na tę część polskiego systemu finansowego.

Wracając zaś do samego SKOK Kopernik to nie wiem, czy działania zarządcy komisarycznego nie doprowadzą do jego wchłonięcia przez SKOK Stefczyka - superkasę jak to zostało określone w artykule Polityki. Jeżeli taka sytuacja rzeczywiście będzie miała miejsce, to powinien to być kolejny argument za tym aby jak najszybciej wciągnąć kasy pod kontrolę KNF.

PS. News z 20.04.2009 - w Gazecie Wyborczej ukazał się kolejny artykuł poświęcony sytuacji w SKOK Kopernik, a także drugi na temat "przepychanek" pod siedzibą SKOK Kopernik w Ornontowicach.

sobota, 21 marca 2009

SKOK - co to jest?

Uwaga z 03.12.2013 - cześć tego wpisu zdezaktualizowała się, na dzień 03.12.2013 SKOKi są już pod nadzorem Komisji Nadzoru Finansowego i posiadają gwarancje BFG.

Wiele osób zapewne spotkało się już z informacjami na temat SKOKów. Często informacje te maja bardzo mierzalna wartość wyrażoną wyższym oprocentowaniem lokat czy niższym kredytów. Czym zatem są SKOKi?

Spółdzielcze Kasy Oszczędnościowo-Kredytowe (SKOK) to instytucje parabankowe. W rozumieniu prawa SKOK nie jest bankiem, działa na podstawie ustawy o spółdzielczych kasach oszczędnościowo kredytowych i ustawy prawo spółdzielcze. Dzięki takiemu sformułowaniu prawnemu nie podlega kontroli przez te same instytucje, które kontrolują banki. W ustawie zostało zapisane, że SKOKi prowadzą działalność niezarobkową (non-profit), a ich działalność sprowadza się przede wszystkim do umożliwienia dostępu do tańszych pożyczek i kredytów osobom, które, ze względu na niezbyt wysokie dochody, nie mogą takich uzyskać w bankach.

Członkami SKOK mogą być osoby fizyczne, połączone więzią o charakterze zawodowym lub organizacyjnym, a w szczególności pracownicy zatrudnieni w jednym lub kilku zakładach pracy, względnie osoby należące do tej samej organizacji społecznej lub zawodowej. Aby mimo takich obostrzeń członkami SKOK mogli zostać ludzie nie będący w jednej wspólnocie - stworzono między innymi Stowarzyszenie Krzewienia Edukacji Finansowej (działające przy SKOK Stefczyka) czy Stowarzyszenie Wspierania Spółdzielczych Kas Oszczędnościowo-Kredytowych "KREATOR" (działające przy SKOK Kopernika) - chcąc skorzystać z produktów SKOK wystarczy zapisać się do takowego stowarzyszenia. W mojej osobistej opinii takie działania stanowią naginanie prawa i próbę obejścia ustawy, której intencje były inne. niestety pozwala na to silne lobby skupione wokół środowiska SKOKów, a w szczególności Kasy Krajowej SKOK, w której wszystkie kasy są obowiązkowo zrzeszone.

Tak więc stworzono wytrych do tego, aby SKOKi mogły zastępować banki w niektórych obszarach działalności i świadczyć niemalże powszechne usługi bankowe. Stąd w mojej opinii celowe wydaje się planowane włączenie nadzoru nad systemem SKOK pod skrzydła Komisji Nadzoru Finansowego.

Aby zostać członkiem Spółdzielczej Kasy Oszczędnościowo - Kredytowej należy:
  • wypełnić deklarację członkowską,
  • opłacić wpisowe,
  • wykupić przynajmniej 1 udział zwracany w przypadku wystąpienia z kasy,
  • wnieść wkład członkowski zwracany w przypadku wystąpienia z kasy,
  • jeśli SKOK działa przy stowarzyszeniu - trzeba również do niego przystąpić (wypełnić deklarację członkowską i opłacić wpisowe).
Bezpieczeństwo depozytów w SKOK.
W skład systemu SKOK wchodzi Towarzystwo Ubezpieczeń Wzajemnych SKOK, które - poczynając od maja 1998 roku - ubezpiecza oszczędności zgromadzone w SKOK-ach. Gwarantuje ono wypłatę 100% oszczędności każdego członka SKOK do wysokości 50 000 euro w przypadku ogłoszenia upadłości Kasy lub wykreślenia jej z rejestru spółdzielni. Składka z tytułu tego ubezpieczenia nie obciąża członków Kasy, gdyż opłacana jest przez SKOK - jest to ubezpieczenie obowiązkowe. Poziom gwarantowania depozytów jest zatem podobny do tego ze strony Bankowego Funduszu Gwarancyjnego.

Oferta SKOK
  • Depozyty - zwykle oprocentowanie w niektórych kasach (nie wszystkich) jest trochę wyższe niż w bankach. Nie podaję tu pełnego rankingu lokat w SKOKach gdyż ich dostępność zależy od lokalizacji i miejscowości.
  • Kredyty - zwykle dla członków SKOK jest łatwiej otrzymać kredyt niż uzyskać go w banku.
  • ROR-y
  • Ubezpieczenia
  • IKE
  • Ubezpieczeniowe Fundusze Kapitałowe
  • Fundusze Inwestycyjne
  • Karty Kredytowe
Więcej informacji na temat SKOKów, oraz ich oferty można znaleźć na stronie Kasy Krajowej SKOK.

Podsumowując to co opisałem o SKOKach chciałbym dodać, że ich działalność nie przestaje budzić kontrowersji. Przykładem może być wydany w piątek komunikat KNF, którego fragment cytuję poniżej (podkreślenia moje):

"W opinii Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego prowadzona w ostatnich dniach działalność reklamowo – promocyjna Spółdzielczych Kas Oszczędnościowo-Kredytowych (SKOK): „Nie wińcie nas, nie jesteśmy bankiem!” wprowadza konsumentów w błąd, dyskredytując konkurencyjną dla SKOK działalność banków odnosząc się przede wszystkim w odniesieniu do stopnia bezpieczeństwa depozytów przez nie gromadzonych. W konsekwencji praktyka prowadzona przez spółdzielcze kasy może powodować zakłócenia prawidłowego funkcjonowania całego rynku finansowego."

To po części zainspirowało mnie do napisania tego artykułu. Jak podkreślono w komunikacie:

"działalność SKOK nie jest nadzorowana przez Komisję Nadzoru Finansowego, w związku z tym KNF nie ma wobec nich uprawnień interwencyjnych, a klienci kas spółdzielczych nie mają możliwości składania skarg na ewentualne nieprawidłowości. Depozyty w nich zgromadzone nie podlegają gwarancjom Bankowego Funduszu Gwarancyjnego. SKOK zwolnione są z obowiązków dotyczących, m.in. wypełniania norm ostrożnościowych. Nie są poddane także przepisom dotyczącym utrzymywania rezerwy obowiązkowej."
I to by było tytułem podsumowania i odpowiedzi na pytanie dlaczego lokaty w SKOKach są korzystniej oprocentowane.

PS. Uaktualnienie z 24.03.2009 - Tak się złożyło, że trzy dni po opublikowaniu tego wpisu Trybunał Konstytucyjny orzekł niezgodność z konstytucją przepisów pozwalających (a w zasadzie znoszących zakaz) SKOKom na udzielanie pożyczek na dłuższy termin. Zaskarżony przepis jest niekonstytucyjny od chwili ogłoszenia orzeczenia w Dzienniku Ustaw. Dzięki temu podpisane w ciągu ostatnich lat długoterminowe umowy kredytowe ze SKOK-ami nie zostaną unieważnione.

-->