Pokazywanie postów oznaczonych etykietą NBP. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą NBP. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 14 grudnia 2025

NBP przyspiesza zakupy złota. Polska blisko strategicznego celu

Narodowy Bank Polski w 2025 roku stał się jednym z najbardziej aktywnych banków centralnych na rynku złota. Dane z ostatnich miesięcy pokazują wyraźne przyspieszenie zakupów i szybkie zbliżanie się do strategicznego celu, jakim jest 30-procentowy udział złota w rezerwach walutowych.

Rekordowe zakupy i historyczne poziomy rezerw

Po kilkumiesięcznej przerwie NBP wznowił zakupy kruszcu w październiku 2025 r. W samym listopadzie bank centralny dokupił ok. 13–14 ton złota. Według dostępnych wyliczeń całkowite rezerwy Polski wzrosły do ok. 544 ton, co oznacza nowy rekord w historii NBP.

Od początku 2025 r. NBP nabył ponad 80 ton złota, więcej niż jakikolwiek inny bank centralny na świecie w tym okresie. W samym listopadzie koszt zakupów szacowany jest na 7–8 mld zł.

Złoto coraz ważniejsze w strukturze rezerw

Na koniec października złoto stanowiło 25,9% rezerw walutowych Polski, a po listopadowych zakupach udział ten wzrósł do ok. 27,5%. To wyraźny krok w stronę nowego celu strategicznego NBP – 30% udziału złota w aktywach rezerwowych, zatwierdzonego decyzją zarządu we wrześniu 2025 r.

Wzrost udziału złota to efekt nie tylko zakupów, ale również bardzo wysokich cen kruszcu. W październiku notowania złota po raz pierwszy w historii przekroczyły 4 000 USD za uncję, chwilowo zbliżając się nawet do 4 400 USD.

Czy Polska dojdzie do 600 ton?

Szacunki analityków wskazują, że aby osiągnąć 30-procentowy udział złota przy obecnych cenach i niezmienionym poziomie rezerw, NBP musiałby zwiększyć zasoby do ok. 610–615 ton. Oznaczałoby to poziom porównywalny, a nawet nieco wyższy, niż obecne rezerwy Holandii.

Jeśli tempo zakupów z drugiej połowy 2025 r. się utrzyma, osiągnięcie tego pułapu w relatywnie krótkim czasie jest realne.

Gdzie przechowywane jest polskie złoto

NBP przechowuje złoto w trzech lokalizacjach: w Polsce, Wielkiej Brytanii i USA. Część kruszcu pozostaje za granicą ze względów logistycznych i bezpieczeństwa, choć bank centralny deklaruje chęć zwiększania ilości złota składowanego w kraju. Kontrole fizyczne sztab są regularnie prowadzone przez pracowników NBP w Londynie i Nowym Jorku.

Polska w światowej czołówce

Na koniec III kwartału 2025 r. Polska zajmowała 11. miejsce na świecie pod względem wielkości rezerw złota. Obecny poziom ok. 544 ton oznacza dalsze umacnianie tej pozycji i wyraźny sygnał, że złoto stało się jednym z filarów polskiej strategii rezerwowej.



poniedziałek, 28 października 2024

Czy Polska wprowadzi banknot 1000 zł?

 Pojawiające się od 2021 roku doniesienia na temat możliwego wprowadzenia banknotu 1000 zł wzbudzają regularnie spore zainteresowanie. Prezes NBP, Adam Glapiński, zasugerował wówczas, że banknot o najwyższym nominale mógłby znaleźć się w obiegu w latach 2025-2026, a na jego awersie mogłaby się pojawić postać królowej Jadwigi Andegaweńskiej. 

Jednak NBP oficjalnie nie podjął dotąd formalnych działań przygotowujących ten nominał. W oficjalnym stanowisku bank centralny zdementował, że prowadzone są jakiekolwiek prace nad wprowadzeniem banknotu 1000 zł do obiegu, choć spekulacje na ten temat pozostają cały czas żywe, szczególnie w kontekście inflacji i jej wpływu na wartość pieniądza.

Ostatnim nowym banknotem, który wszedł do obiegu w Polsce, był nominał 500 zł, wprowadzony w 2017 roku. Decyzja o jego emisji wynikała oficjalnie, z rosnącego zapotrzebowania na wyższe nominały do przechowywania wartości, co wiązało się z ogólnymi trendami gospodarczymi oraz potrzebą zabezpieczenia większych wartości gotówkowych bez konieczności korzystania z wielu mniejszych banknotów. Na banknocie 500 zł znalazł się wizerunek króla Jana III Sobieskiego, kontynuując tradycję przedstawiania historycznych postaci na polskich banknotach.

Wprowadzanie banknotów o wyższych nominałach jest zazwyczaj odpowiedzią na inflację, która obniża realną wartość pieniądza. 

Przed denominacją w 1995 roku Narodowy Bank Polski wprowadzał nowe banknoty w coraz wyższych nominałach, odpowiadając na rosnącą inflację i spadek wartości złotego. Prześledźmy chronologicznie banknoty wprowadzone w latach 70., 80. i na początku lat 90., które były wyrazem zmieniającej się sytuacji gospodarczej w Polsce:

  1. 100 zł (1975) – Banknot rozpoczynający serię „Wielcy Polacy” z wizerunkiem Ludwika Waryńskiego, działacza socjalistycznego. Był to stosunkowo niski nominał, ale już zwiastował nadchodzącą potrzebę wyższych wartości​

  2. 500 zł (1974) – Wcześniejszy banknot z portretem Tadeusza Kościuszki wprowadzono przed serią „Wielcy Polacy”, jako jeden z pierwszych wyższych nominałów, mający na celu wspomóc transakcje na rosnącym rynku​

  3. 1000 zł (1975) – Wprowadzony równolegle z banknotem 100 zł, przedstawiał Mikołaja Kopernika. Był to największy nominał tego okresu, przez kilka lat uważany za wysoki, zanim inflacja wymusiła kolejne emisje wyższych nominałów​

  4. 2000 zł (1977) – Banknot z wizerunkiem Mieszka I pojawił się dwa lata później, gdy wartość pieniądza malała i wzrastało zapotrzebowanie na wyższe nominały​

  5. 5000 zł (1982) – Wprowadzony w czasie kryzysu gospodarczego lat 80., banknot z Fryderykiem Chopinem odzwierciedlał gwałtownie rosnącą inflację i potrzebę uzupełnienia obiegu o jeszcze wyższe nominały​

  6. 10 000 zł (1988) – Banknot z portretem Stanisława Wyspiańskiego wprowadzono w końcówce lat 80., kiedy inflacja w Polsce przyspieszała. Był jednym z wyższych nominałów, które miały ułatwić codzienne transakcje​

  7. 20 000 zł (1989) – Z Marią Skłodowską-Curie na awersie, banknot ten został wydany w okresie, gdy hiperinflacja osiągnęła kolejne rekordy​

  8. 50 000 zł (1989) – Banknot z wizerunkiem Kazimierza Wielkiego, wprowadzony w tym samym roku co 20 000 zł, stanowił dalszy krok w zmaganiach z malejącą wartością pieniądza​

  9. 100 000 zł (1990) – Z portretem Władysława II Jagiełły, banknot ten był odpowiedzią na rekordową inflację na początku lat 90. i stał się najwyższym nominałem w obiegu aż do 1991 roku​

  10. 200 000 zł (1991) – Banknot z wizerunkiem Ignacego Paderewskiego, wprowadzony w 1991 roku, był już częścią prób okiełznania inflacji przed denominacją. Stanowił krok w kierunku kolejnych rekordowych nominałów​

  11. 500 000 zł (1991) – Ten nominał, również wprowadzony w 1991 roku, przedstawiał Tadeusza Kościuszkę. Był to jeden z najwyższych banknotów PRL, przedostatni przed denominacją​

  12. 1 000 000 zł (1991) – Banknot z portretem Władysława Reymonta, wprowadzony w reakcji na hiperinflację, symbolizował przysłowiowy milionerów czasów PRL-u​

  13. 2 000 000 zł (1992) – Ostatni najwyższy nominał przed denominacją, z wizerunkiem Ignacego Jana Paderewskiego, wprowadzony w 1992 roku. Banknot ten obrazuje kulminację inflacyjnego kryzysu, zanim system został zreformowany​

Po denominacji w 1995 roku wszystkie te banknoty wycofano, zastępując je nowymi nominałami w wyniku przelicznika 10 000 starych złotych na 1 nowy złoty.

W Polsce, po denominacji, banknoty 100 zł, a później 200 zł, były najwyższymi nominałami. Wprowadzenie banknotu 500 zł w 2017 roku oraz obecne rozmowy o banknocie 1000 zł są świadectwem rosnących kosztów życia i spadającej siły nabywczej pieniądza. 

W Europie, choć inflacja nie jest tak wysoka, już w 2002 roku wprowadzono banknoty euro o nominałach 200 i 500 euro, aby umożliwić lepsze przechowywanie wartości, szczególnie dla instytucji finansowych i dużych transakcji. 

środa, 7 sierpnia 2024

NBP nadal zwiększa zasoby złota

 NBP poinformował dziś w komunikacie dotyczącym oficjalnych aktywów rezerwowych, że wartość złota będącego w posiadaniu Narodowego Banku Polskiego wyniosła w lipcu 934,2 mln zł (28,4 mld EUR). Zwiększenie wartości jest najprawdopodobniej konsekwencją kontynuacji zakupów złota. Piszę najprawdopodobniej bo raport NBP pokazujący wartość płynnych aktywów i pasywów w walutach )w którym raportowana jest pozycja w złocie wyrażona w uncjach), jest dostępny na razie dopiero za czerwiec. Niemniej jednak można zakładać, że tak właśnie jest. Byłaby to konsekwentna kontynuacja polityki ogłaszanej przez prezesa Glapińskiego. Warto odnotować, że w w kwietniu NBP dokupił 150tyś uncji, w maju 331tyś uncji, a w czerwcu 120tyś uncji złota.



środa, 6 grudnia 2023

Co to będzie co to będzie... z prezesem NBP

Od jakiegoś czasu (a w zasadzie od wygranych przez nową koalicję wyborów) pojawiają się głosy o planowanym postawieniu prezesa NBP przed Trybunałem Stanu. Obie strony zbroją się w argumenty i opinie prawne czy byłby czy też nie byłby to zamach na niezależność NBP. Wygląda na to, że za prezesem stanąłby Europejski bank Centralny i to nie dlatego, że Glapiński jest dobrym prezesem banku centralnego. Chodzi o to by nie otwierać precedensów w ingerowaniu polityków w banki centralne. CO z tego, że za kulisami pewnie ingerencje, układy itd są. teatr musi być teatrem i już.
Co ja sądzę o samym prezesie? No cóż uważam, że jest złym prezesem i polityka NBP w zakresie sto procentowych pośrednio przyczyniła się do wysokiej inflacji. Ośmieszył też NBP swoimi standupami, a samego siebie pozbawił godności skamląc o swoich zasługach plakatach wywieszonych na fasadzie NBP.

Natomiast przy tym wszystkim uważam, że gmeranie przy banku centralnym jest niebezpieczne dla polskiej waluty. Nie tacy siłacze i nie takie państwa czy banki przegrywały z globalną spekułą zakład o kursy walutowe. Obawiam się, że zaszkodzi to polskiej gospodarce bardziej niż pomoże.

wtorek, 7 listopada 2023

Polski NBP drugim największym nabywcą złota na świecie?

 Kiedyś bardziej regularnie śledziłem na blogu zakupy złota dokonywane do swoich rezerw przez Chiny. Później przestałem, a okazało się że od lat Chiny (Ludowy Bank Chin) regularnie zwiększają swoje oficjalnie raportowane rezerwy złota. Od dawna analitycy uważali przy tym, że te nieoficjalne są znacznie większe, ale to temat na inny wpis.

W każdym razie zaintrygowała mnie ostatnia informacja, że Chiny znowu dokupiły do rezerw i postanowiłem sprawdzić dane na stronie gold.org Okazało się ciekawie.

Oto porównując różne kraje wychodzi na to, że na przestrzeni ostatniego roku Chiny dokupiły do swoich rezerw 243 tony złota (wg oficjalnych komunikatów).

Drugim największym nabywcą złota w tym okresie okazała się... Polska, która nabyła w ostatnich 12 miesiącach 105 ton złota do rezerw NBP. W zasadzie te zakupy nastąpiły w ostatnim półroczu i ilościowo są zbliżone do raportowanych zakupów chińskich. Polska przez ostatnie 6 miesięcy kupowała średnio 17,5t miesięcznie a Chiny 20,5t miesięcznie.

Trzecim największym kupującym był jeszcze Singapur, który w ostatnich 12 miesiącach nabył 76,5t do swoich rezerw.

Jakby ktoś był zainteresowany to na stronie gold.org są bardzo interesujące dane w różnych zestawieniach. Do niektórych z nich trzeba jednak założyć konto.






poniedziałek, 25 września 2023

NBP nadal inwestuje w złoto

 NBP trzyma część rezerw dewizowych w złocie. Regularnie też publikuje statystyki. Z ostatnich danych, obejmujących koniec sierpnia wynika, że Narodowy Bank Polski zwiększył rezerwy złota z 9,628 mln uncji do 10,108 mln uncji. Od początku roku rezerwy wzrosły o 2,75mln uncji. W maju NBP kupił 20ton złota, w czerwcu 13,7, w lipcu 22tony a w sierpniu około 15 ton.

Oznacza to, że rezerwy złota NBP przekroczyły 314,39 ton.

NBP zyskuje na wzroście cen kruszcu. Wystarczy, że złotówka osłabnie a automatycznie wycena złota w bilansie NBP wzrasta. Ten księgowy zysk na różnicach kursowych można potem wypłacić do budżetu państwa. Oto jak działa bankomat NBP



czwartek, 10 lutego 2022

NBP dokupi złota, podniesie stopy i chce umocnić złotego

NBP posiada już 230 ton złota, z czego 130 ton dokupione zostało w ostatnich latach za prezesury Adama Glapińskiego. Okazuje się, że to nie koniec. We środę na konferencji prasowej prezes NBP zapowiedział, że zamierza dokupić kolejne 100 ton. 

Nie mam nic przeciwko trzymaniu rezerw w złocie. Każdy powinien je mieć. Szkoda tylko, że NBP nie kupował złota dziesięć lat temu kiedy było znacznie tańsze. Wygląda jednak na to, że analitycy banku przewidują, iż długoterminowo złoto się jeszcze umocni.

Czytałem ostatnio artykuł, według którego na podstawie analizy technicznej autor wnioskował, że przed nami wybicie cen złota w górę. Ma się to wiązać z rozpoczęciem cyklu podwyżek stóp procentowych w USA.

No i na koniec jeszcze jedna informacja z NBP. Otóż nie zanosi się na bliski koniec podwyżek stóp. "Nie wyrządzimy jej szkody, gdyby stopy doszły do poziomu 4 proc., tak sądzę dzisiaj. Nie przy tych danych o PKB i inflacji" – mówił o gospodarce szef banku centralnego na konferencji prasowej. Szef NBP dodał także, że bank będzie dążył do umocnienia się złotego.




środa, 6 października 2021

NBP - więcej złota, banknot 1000zł i podwyżka stóp?

 Zacznijmy od podwyżki stóp. Niektórzy pewnie stwierdzą "wreszcie" - NBP zaczął przebąkiwać o rychłej podwyżce stóp procentowych. Wobec rosnącej rekordowo inflacji (takich poziomów nie było od wielu wielu lat) i pomimo zaklinania rzeczywistości (że to przejściowe i samo spadnie) to prezes Glapiński powiedział podczas Kongresu 590, że "zbliża się konieczność dostosowania polityki pieniężnej, czyli podwyżki stóp procentowych". Czy to na razie taka werbalna interwencja czy realna - się okaże.

Fakty są takie, że inflacja jest najwyższa od lat i jak tak dalej pójdzie to banknot 500zł wypuszczony parę lat temu przez NBP wejdzie do szerszego obiegu a nie do materacy i skarpet. Z resztą materace i skarpety wydają się ostatnio rozsądniejszym sposobem trzymania oszczędności od banków, które coraz śmielej zaczynają sobie liczyć rozmaite prowizje za przyjemność obcowania z nimi.

No więc NBP przebąkuje już o kolejnym banknocie o nominale 1000zł z królową Jadwigą. Poczet królów mamy jeszcze długi, więc starczy i na banknoty 2000zł i na 5000zł a potem na 10000zł Niektórzy może pamiętają, ale przerabialiśmy to już kiedyś.

Nie sądzę aby inflacji zapobiegły też zapowiadane przez NBP kolejne zakupy złota. Prezes Glapiński ma do złota atencję, dokupił już do zasobów NBP ponad 128ton. Zapowiada, że dokupi jeszcze 100 ton tak aby złoto stanowiło 10 procent aktywów rezerwowych NBP. Szkoda, że NBP nie kupował złota wtedy kiedy było faktycznie dużo tańsze, zapewne przysłużyłoby się to polskiej gospodarce i walucie znacznie bardziej, niż zakupy przyszłe. 



wtorek, 22 grudnia 2020

Po co NBP osłabia złotówkę?

 "Dbamy o wartość polskiego pieniądza" takie motto ma na swojej stronie NBP. Kłóci się to jednak z pogłoskami o interwencjach walutowych, które dokonał w ostatnim czasie w celu osłabienia "zbyt mocnej złotówki". Wszystkim nam mieszkańcom tego paździerzowego kraju na pohybel ;)

Po co NBP osłabia złotówkę? Jest parę teorii, najbardziej przypadła mi do gustu ta, która mówi o tym, że chodzi tak na prawdę o to by podrasować wartość rezerw walutowych w bilansie na koniec roku. Wszak wycena tych rezerw wpłynie na wykazywany księgowo zysk NBP, co z kolei pozwoli wpłacić do budżetu trochę wygenerowanych wirtualnie pieniędzy. 

Każdy bank centralny, który ma przywilej emisji pustego pieniądza jest w obecnych czasach systemowym manipulatorem walutowym. Jeżeli ktoś na prawdę wierzy w to, że bankierzy dbają o cokolwiek poza własnym interesem i zyskiem jest naiwny.



poniedziałek, 6 czerwca 2016

Nowy banknot NBP, 500+ w jednym "papierku"?

Dzisiaj na konferencji prasowej, NBP idąc pod prąd trendom Europy i świata zaprezentował nowy banknot 500zł. Podczas gdy niedawno ECB ogłosił, że wstrzymuje druk najwyższego nominału 500EUR (niby z powodu zainteresowania przestępców, ale moim zdaniem aby odgonić ludzi od gotówki), a w USA podniosły się swego czasu głosy za wstrzymaniem emisji 100 dolarówek, nasz rodzimy bank odpowiadając na zwiększone zapotrzebowanie na gotówkę przygotowuje się do emisji banknotu 500zł. No cóż, nie ma się co dziwić, że mamy zwiększone zapotrzebowanie na gotówkę podczas gdy stopy procentowe są niskie a w niektórych krajach ujemne. W tej sytuacji trzymanie gotówki jest nawet czasem bezpieczniejsze niż w banku. 

Jak podał NBP emisja banknotu 500 zł jest odpowiedzią na zjawisko wzrostu wartości obiegu gotówkowego oraz wzmożony popyt na banknoty o wysokich nominałach, w szczególności na nominał 200 złotych.Czyżby więc w naszym kraju odczuwano rozrost szarej strefy? Przecież właśnie przykręca się jej śrubę i ogranicza obrót gotówkowy? Albo może NBP przygotowuje się pod inflację, którą wywoła rozdawanie 500zł na dziecko? Tak czy inaczej nowy banknot wejdzie do obiegu w 2017 roku.

Wizerunek banknotu 500 zł zaprojektował Andrzej Heidrich, autor pozostałych polskich banknotów obiegowych, na banknocie znalazł się wizerunek Jana III Sobieskiego i zachowana została chronologiczna ciągłość serii „Władcy polscy”. 

Banknocik wyglądać będzie następująco:


czwartek, 20 listopada 2014

Od afery taśmowej do druku pieniędzy?

Specjalnie dałem kontrowersyjny tytuł, żeby więcej klikać. Bo prawda jest taka, że NBP nie potrzebuje specjalnych narzędzi o które "wnioskował w ramach afery taśmowej" aby drukować pieniądze. Produkcja złotówek z powietrza jest jak najbardziej legalna (tak tak!) i odbywa się zgodnie z koncepcją pieniądza fiducjarnego (trudne słowo).

Natomiast faktem jest, że to o czym była mowa w trakcie nagranej rozmowy Belki z Sienkiewiczem w restauracji Sowa&Przyjaciele - staje się faktem. Ministerstwo Finansów opublikowało projekt nowelizacji ustawy o Narodowym Banku Polskim, w którym zapisano prawo NBP do sprzedawania i kupowania na rynku wtórnym papierów wartościowych w ramach działań na rzecz stabilności systemu finansowego.

Oznacza to, że NBP dostanie do ręki kolejne narzędzie pozwalającemu zadziałać w razie konieczności prowadzenia "niestandardowej polityki monetarnej". NBP nadal nie może bezpośrednio pożyczać budżetowi państwa, ale będzie mógł pożyczać pośrednio skupując papiery od banków.

Jestem w stanie sobie wyobrazić, że dla ominięcia innych banków, rolę pośrednika odegra Bank Gospodarstwa Krajowego (państwowy), co w efekcie sprawi, że ominięty zostanie zakaz konstytucyjnego zadłużania się Skarbu Państwa w NBP. Czy taki przepis przejdzie i czy ostanie się pod ewentualnym zarzutem o zgodność z konstytucją? Może być to ciekawe zagadnienie - ktoś musiałby te przepisy zaskarżyć.

Jakie jest moje zdanie na ten temat?

Po pierwsze nie wpadałbym w histerię, że NBP nagle zacznie drukować pieniądze. Jak już pisałem - drukuje tak czy siak. 

Po drugie - istnienie takiego narzędzia może mieć dobre skutki W ODPOWIEDZIALNYCH RĘKACH - czasem trzeba mieć broń nawet jeśli strzelać z niej będziemy w kierunku wroga i w ostateczności. Takie narzędzie, daje NBP większą elastyczność. Nie oszukujmy się, to daje też większą elastyczność rządowi - fakty są takie, że Polska jest zadłużona za granicą i koszty obsługi długu są uzależnione od kursu walutowego. Jednocześnie aby obsługiwać swój dług Polska musi pożyczać na rynkach. W sytuacji kryzysu - kiedy nikt nie chciałby nam pożyczać, taki manewr z NBP może być jedynym wyjściem. Tylko może także prowadzić w spiralę katastrofy monetarnej i być uliczką bez wyjścia. Jak? Ano przeczytajcie sobie "Kiedy pieniądz umiera" - już kiedyś drukowano pieniądze na potrzeby rządu.

Po trzecie - niestety obawiam się czy ręce, w które daje się takie narzędzie są wystarczająco odpowiedzialne. Obawiam się zakusów do tego, o czym niestety była mowa na taśmach - zakusów polityków, aby dogadać się z szefem NBP żeby zasypać dziurę budżetową w kryzysowej sytuacji, poprzez monetyzację długu skarbu państwa.

-->