Co to jest Bitcoin i z czym to się je?
Zapisz się na newsletter aby otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach.

Zapisując się otrzymasz dwa darmowe e-booki o inwestowaniu w złoto i inwestycjach alternatywnych (wyłącznie dla subskrybentów)!

Najnowszy wpis na blogu:

poniedziałek, 21 grudnia 2015

Co to jest Bitcoin i z czym to się je?

Ci którzy czytają bloga od jakiegoś czasu, zapewne wiedzą że w przeszłości popełniłem kilka wpisów na temat Bitcoina. Moje nastawienie jest raczej ostrożne. Ostatnio jednak poza teoretycznymi dywagacjami zacząłem zgłębiać temat trochę bardziej praktycznie. Efektem tego będzie cykl wpisów, w którym chciałbym zebrać swoje przemyślenia na temat tego zjawiska jakim jest Bitcoin.


Po pierwsze warto byłoby jednak na łamach tego bloga wyjaśnić co to jest Bitcoin. Nie chcę wgłębiać się zbyt głęboko w kwestie techniczne, myślę że chętni i bardziej zaawansowani sami dotrą do materiałów na ten temat rozsianych w sieci. Obserwowanie i rozważania na temat Bitcoina i rozwoju związanego z nim rynku, sieci, systemów rozliczeń, jego akceptacji i problemów które stają mu na przeszkodzie – nie ukrywam, że jest to fascynujące zagadnienie. W oparciu o technologię Bitcoina powstało już szereg bardzo innowacyjnych koncepcji programistycznych, które w świecie finansów mogą rozwiązać szereg problemów zupełnie nie związanych z walutami i systemem bankowym. Abstrahując od tego czy w przyszłości Bitcoin będzie używany powszechnie, to samo analizowanie i rozważanie tego w jaki sposób powstał, działa, jak jest skonstruowany i jakie koncepcje obejmuje – to samo w sobie jest interesującym studium.

 

Co to jest Bitcoin?

Bitcoin (skrót BTC) został pomyślany jako rodzaj waluty, narzędzie do rozliczania się i dokonywania płatności. Nie ma jednak formy materialnej, istnieje wyłącznie w formie zapisu komputerowego w sieci „rozpiętej” pomiędzy użytkownikami, którzy z niego korzystają. Działa to w ten sposób, że komputery użytkowników wymieniają się między sobą zaszyfrowanymi informacjami dotyczącymi przeprowadzonych transakcji. Informacje te łączone są między sobą w sposób kryptograficzny tworząc tak zwany „łańcuch bloków”. W tym łańcuchu zapisane są wszystkie transakcje od początku istnienia tej wirtualnej waluty.

Bitcoin jest zatem rodzajem zapisu komputerowego, zabezpieczonego w sposób kryptograficzny, który w sposób jednoznaczny i niezaprzeczalny może zostać przypisany do jakiejś transakcji i do konkretnego adresu. Adres jest tymczasem rodzajem wirtualnego konta czy raczej przegródki w portmonetce, w której możemy przechowywać swoje „monety”.

Bitcoin dzieli się na bardzo wiele części, zatem można wykorzystać do płatności nawet niewielkie części ułamkowe. Dzięki temu, nawet pomimo tego, że jeden bitcoin może kosztować wiele to można kupić i wykorzystać tylko jakąś ułamkową część.

Bitcoin istnieje zatem dzięki mocy obliczeniowej komputerów spiętych w sieć, istnieje w formie zapisów kryptograficznych i jest tak bezpieczny jak bezpieczny jest nasz wirtualny portfel. Warto wspomnieć jeszcze o jednej cesze, która charakteryzuje ten koncept wirtualnej waluty. Jest nią uniezależnienie się od instytucji finansowych zarówno pod względem emisji pieniądza jak i rozliczania transakcji. Sieć Bitcoin tworzy monety wykonując operacje obliczeniowe służące także potwierdzaniu transakcji. Zajmują się nią węzły sieci nazywane „kopalniami”. W samym systemie zostały zaszyte pewne ograniczenia – ilość bitcoinów ma być z góry ograniczona, dzięki czemu w walutę tę został niejako wbudowany mechanizm deflacyjny – wartość monety powinna rosnąć gdyż podaż pieniądza jest z góry znana i limitowana.

 

Skąd wziąć bitcoiny?

Bitcoiny można sobie „wykopać” jeżeli tylko dysponuje się wystarczająco dużą mocą obliczeniową (od razu uprzedzę wszystkich, na domowym komputerze nie ma co próbować, trzeba do tego sprzętu za tysiące dolarów). Można jednak bitcoiny kupić. W sieci można znaleźć strony które działają jak kantory wymiany walut. Są też strony funkcjonujące na zasadach giełdy walutowej gdzie zestawiane są ze sobą zlecenia od różnych użytkowników. Można też bitcoina kupić po prostu od kogoś kto go ma.

 

Co trzeba mieć żeby z tego skorzystać?

Żeby korzystać z Bitcoina trzeba mieć specjalne oprogramowanie. Nazywa się je portfelem i służy ono do przechowywania kryptograficznych zapisów dotyczących posiadanych przez nas środków. Portfele są różne. Klasyczny, podstawowy klient łączący się z siecią Bitcoin działa w ten sposób, że potrzebuje do swojego działania pobrać z sieci kilkadziesiąt gigabajtów danych o transakcjach. Jest to najbardziej bezpieczne rozwiązanie ponieważ daje najwyższy stopień pewności dotyczących autentyczności transakcji, ale niestety uciążliwe i długotrwałe. Są jednak „portfele” które są lżejsze i mniejsze- można je zainstalować na telefonie komórkowym lub też działają na zasadzie strony WWW. Takie rozwiązania są niestety mniej bezpieczne. Niektóre z nich (te działające na zasadzie strony WWW) przechowują dane o naszych bitcoinach na serwerze i w razie jego awarii lub nieuczciwości prowadzącej stronę firmy możemy stracić nasze środki. Są też rozwiązania pośrednie, które nie udostępniają nikomu danych o naszych środkach, ale potwierdzanie transakcji realizują za pomocą serwerów zewnętrznych – to jest powiedziałbym rozwiązanie optymalne. Nie trzeba ściągać kilkudziesięciu gigabajtów danych, ale ma się pełną kontrolę nad środkami, które są przechowywane lokalnie. Lokalne przechowywanie portfela ma jednak tę wadę, że trzeba samemu dbać o kopie zapasowe – inaczej w razie awarii komputera wszystko może nam przepaść. Zupełnie jakbyśmy zgubili prawdziwy portfel z prawdziwymi pieniędzmi.

 

Do czego może służyć bitcoin?

Bitcoin jak każdy pieniądz może służyć do rozliczeń. Można go nabyć i płacić nim tam gdzie jest akceptowany. Bitcoin można też posiadać tak jak posiadamy oszczędności – jest tylko jedno ale… zmienność wartości bitcoina jest bardzo wysoka. Niektórzy uważają, że jest on w bańce spekulacyjnej. Ja uważam, że jest bardzo podatny na wszelkie ataki spekulacyjne i manipulacje (z uwagi na płytkość rynku) – to ryzyko trzeba mieć na względzie.

 

Czy Bitcoin jest anonimowy?

W sieci i niektórych mediach pojawiają się takie twierdzenia, że transakcje za pomocą bitcoinów zapewniają anonimowość. Czas rozprawić się z nieporozumieniami w tym względzie. Ponieważ rejestr wszystkich transakcji każdym bitcoinem jest jawny, to nie zapewniają one takiej anonimowości jak np. gotówka. Anonimowość może zapewnić jedynie umiejętne wykorzystanie bitcoinów. W tym celu należałoby zadbać aby nie dało się połączyć żadnej transakcji zakupu czy wykorzystania bitcoina z konkretną osobą. W przeciwnym razie wiedząc kto zakupił bitcoiny będzie wiadomo jaka jest ich droga i na co zostały wydane. Istnieją wprawdzie serwisy „miksujące” transakcje i anonimizujące je, ale… pierwsza i podstawowa rzecz polega na tym, że anonimowe zakupienie bitcoina nie jest wcale takie proste. Są serwisy ku temu (nie miejsce tu aby się o tym rozpisywać), ale w większości przypadków bitcoiny nie kupuje się anonimowo. Tak więc podsumowując, sam z siebie bitcoin nie zapewni anonimowości, jeżeli sami się o tę anonimowość nie postaramy.

 

Jak powstają bitcoiny?

Na koniec warto byłoby jeszcze wyjaśnić jak powstają bitcoiny. Otóż system jest skonstruowany w ten sposób, że aby potwierdzić dokonujące się stale transakcje komputery muszą wykonać pewne operacje kryptograficzne. Operacje te są tak skonstruowane, że wymagają dużych nakładów mocy obliczeniowej i są trudne do powtórzenia. Dzięki temu można mieć pewność, że te same bitcoiny nie zostaną wydane dwa razy. Użytkownicy, których maszyny pracują na rzecz sieci generując takie kryptograficzne potwierdzenia otrzymują w zamian „nagrodę”, za wygenerowanie każdego potwierdzonego prawidłowo bloku otrzymują pewną ilość bitcoinów. Są one generowane w ilości wyliczonej na podstawie algorytmu, który dba o to aby nie było to zbyt łatwe zadanie, ale jednocześnie opłacalne. Takich użytkowników nazywamy potocznie „górnikami” a proces generowania kryptograficznych potwierdzeń transakcji „kopaniem”.


Jak widzicie temat jest szeroki i zamierzam do niego wracać. Nie ukrywam, że próbuję bawić się i eksplorować zagadnienia Bitcoina - będę dzielił się moimi przemyśleniami na blogu.

Więcej informacji:
Filmy:
Warning BITCOIN [ANG]

The Bitcoin Gospel [ANG]

1 komentarz :

Maria Małecka pisze...

Polecam ciekawą książkę o inwestycjach "Cykl Gospodarczy a ceny akcji" Sebastian Barszowski

Prześlij komentarz

Komentarze na blogu są moderowane. Zastrzegam sobie prawo do zablokowania komentarza bez podania przyczyn. Komentarze zawierające linki wyglądające na reklamowe lub pozycjonujące - nie będą publikowane.

Related Posts with Thumbnails