Stabilność prawa a przedsiębiorczość - jak ZUS zabije wzrost gospodarczy

Najnowszy wpis na blogu

Related Posts with Thumbnails

poniedziałek, 29 maja 2017

Stabilność prawa a przedsiębiorczość - jak ZUS zabije wzrost gospodarczy

Co jest największym hamulcowym rozwoju gospodarczego? 

Wydaje mi się, że przede wszystkim jest to niestabilność prawa, a raczej niepewność przedsiębiorcy co do tego, czy prawo interpretowane dziś przez organy państwowe w jeden sposób, jutro nie będzie interpretowane w inny. Doskonałym przykładem jest tu ZUS, który po wielu latach potrafi zmienić interpretacje i ścigać przedsiębiorców za rzekomo „zaległe składki”. Kto o zdrowych zmysłach jest skłonny w takim otoczeniu prawnym (a może bezprawnym) zatrudnić kogokolwiek w swojej firmie? Zatrudnienie pracownika to ryzyko egzystencjalne dla przedsiębiorcy. Dzięki takiemu podejściu mamy fikcję przedsiębiorczości bo wielu woli zlecać komuś na działalności coś na podstawie faktury niż zatrudnić go na umowę o pracę. Mamy wypaczony rynek pracy i w końcu mamy znacznie mniejszą skłonność do podejmowania działalności gospodarczej z prawdziwego zdarzenia czyli rozwijania firm. 

Problemem jest tu przede wszystkim dualizm w działaniach organów państwa, które najpierw wdają jedne interpretacje i tolerują pewne działania przedsiębiorców, a później te interpretacje (post factum) zmieniają, dochodząc np. składek za lata wstecz. Tworzenie takiej fikcji co do pewności systemu prawa powoduje, że każdy mały przedsiębiorca trwa w niepewności. 

Szczególnie dotyczy to właśnie małych biznesów w fazie jedno osobowej i zalążkowej oraz firm średnich. Większe firmy stać na kancelarie prawne i podatkowe, są one w stanie optymalizować ryzyko czy zabezpieczać się. Małe firmy nie mają takich narzędzi i są często ofiarą niestabilności i niejasności przepisów. 

Moim zdaniem to właśnie jest główny hamulcowy innowacyjności i rozwoju w Polsce. Niestety mam wrażenie, że pomimo powszechnej świadomości tego faktu wśród przedsiębiorców, klasa polityczna, która nie ma z biznesem nic wspólnego (i jeszcze się tą ignorancją szczyci) tkwi mentalnie w głębokim socjalizmie „rozkułaczania badylarzy”. Tą drogą żaden plan Morawieckiego nam nie pomorze i będziemy tkwili w naszym (bantu)stanie gospodarczym na wieki wieków.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Komentarze na blogu są moderowane. Zastrzegam sobie prawo do zablokowania komentarza bez podania przyczyn. Komentarze zawierające linki wyglądające na reklamowe lub pozycjonujące - nie będą publikowane.