piątek, 14 września 2012

FED ogłasza QE3

Znacie termin "monetyzacja długu"? chodzi o to kiedy bank centralny finansuje zadłużenie państwa "drukując" pieniądze. Z czymś takim mamy teraz do czynienia bezpośrednio w USA gdzie FED ogłosił właśnie trzecią runde "luzowania ilościowego" = QE3. Polega to na tym, że za kolejne 480 miliardów dolarów będą skupywane obligacje i instrumenty hipoteczne. 

Oczywiście należy się spodziewać, że wpuszczenie w obieg takiej ilości "dodrukowanego" pieniądza przełoży się na wartośc dolara do innych walut/dóbr. W istocie do złota dolar spadł natychmiast.

Nie tak dawno także Europejski Bank Centralny ogłosił, że będzie skupował obligacje zagrożonych krajów strefy euro, czyli pośrednio także dokona monetyzacji długu tych państw. Oczywiście reakcja rynków była taka sama, wartość waluty spadała do złota i innych metali szlachetnych.

środa, 12 września 2012

Idea TFI na raty

Klienci funduszy Idea TFI mają podstawy do zmartwień, a klienci Idea Premium szczególnie. Od lipca powiem fundusz wstrzymał umorzenia jednostek, po tym jak okazało się, że utopił sporo kasy w obligacje upadających spółek budowlanych. Teraz w porozumieniu z KNF ogłoszono, że fundusz do marca przyszłego roku będzie dokonywał umorzeń jednostek "na raty" dokonując redukcji zleceń.

Niestety taka sytuacja podtrzymuje moje niechętne ostatnimi czasy nastawienie do funduszy inwestycyjnych, które są "workami" na pieniądze, w których niestety nie widać co się z tymi pieniędzmi dzieje i jak są zarządzane.

Tym bardziej nie zgadzam się ze stwierdzeniem z tego artykułu, że: "Fundusze inwestycyjne są jedną z bezpieczniejszych form lokowania oszczędności. Nie mogą bowiem zbankrutować. " No właśnie co z tego, skoro możemy stracić mnóstwo pieniędzy, co z resztą autor artykułu przyznaje w kolejnym zdaniu "Ale nie dają gwarancji, że cokolwiek zarobimy. Ba, możemy nawet stracić, i to całkiem sporo". Nie są zatem bezpieczną formą inwestowania i trzeba zdawać sobie z tego sprawę, szczególnie kiedy nam "konsultant/naganiacz" będzie sadził takie stwierdzenia, że nie mogą zbankrutować, albo że są bezpieczne bo inwestują w obligacje.

niedziela, 9 września 2012

Najciekwasze lokaty we wrześniu

Postanowiłem zerknąć na ofertę lokat bankowych. Co jakiś czas nieregularnie przeglądam rankingi i staram się znaleźć coś ciekawego.

Tym razem na uwagę zasługuje powrót do oferty lokaty jednodniowej w Idea banku, oprocentowanej ciekawie bo na 7%. Wadą jest konieczność posiadania w tym banku konta osobistego (to na nie wracają codziennie pieniądze z lokaty).

Jeżeli chodzi o klasyczne lokaty to najlepszym wg. mnie wyborem na te chwile byłaby sześciomiesięczna lokata w Meritum Banku oprocentowana na 6,5%.

Jeżeli kogoś interesuje ulokowanie pieniędzy na dłuższy termin to może zainteresować się lokatą w Santanderze na 15 miesięcy - też na 6,5%.

Z kolei dla zainteresowanych polisami oszczednościowymi - Credit Agricole proponuje poliso-lokatę na 18 miesięcy na warunkach odpowiadających 7% standardowej lokacie bankowej.

 

czwartek, 6 września 2012

W jakim banku kredyt studencki?

Ten wpis się nieco zdezaktualizował - zapraszam do najnowszego wpisu o kredytach studenckich.

Jest chyba sezon na szukanie informacji o kredytach studenckich, bo zauważyłem, że sporo odwiedzających te stronę szuka właśnie tego hasła. Sam z ciekawości postanowiłem cos poczytać jak to teraz wygląda i doszedłem do wniosku, że wybór banków, w których można zaciągnąć taki kredyt jest niewielki. Są to raptem cztery banki - może poniższa lista pomoże szukającym informacji (linki prowadzą do stron z informacjami o kredytach studenckich w danym banku):

środa, 5 września 2012

Jak bezpiecznie sprzedać złoto?

Zadano mi jakiś czas temu pytanie, w jaki sposób - bezpiecznie można sprzedać posiadane złoto. Pytanie nie jest trywialne bo w pierwszej kolejności należałoby zastanowić się co to znaczy "sprzedać bezpiecznie złoto"? Otóż "bezpiecznie" = bez ryzyka obrabowania, napadu, etc, ale także "bezpiecznie" = bez ryzyka, że stracimy nie wiadomo ile pieniędzy sprzedając po złej cenie.

Przy okazji warto pamiętać o tym, że cena będzie funkcją tego jak szybko chcemy sprzedać.

O samej sprzedaży złota pisałem już kilka lat temu tutaj - warto chyba jednak temat trochę odświeżyć.

A więc do rzeczy - po pierwsze wystrzegajmy się przygodnych kupców. Sprawdźmy cenę złota na stronie Narodowego Banku Polskiego i policzmy ile jest warte nasze złoto w tzw. cenie spot. Niestety musimy wziąć poprawkę na to, że prawdopodobnie nie uda nam się sprzedać go w cenie spot, tylko kilka procent niższej. Na takiej zasadzie działa cały rynek i niewiele możemy na to poradzić.

Problem z powyższym może pojawić się, jeżeli nie wiemy co mamy w ręku. Np dostaliśmy monetę co do której nie wiemy jak się nazywa. Tutaj z pomocą przyjdzie nam internet - na podstawie zdjęć zamieszczonych w sklepach internetowych ze złotem z łatwością możemy sprawdzić czym dysponujemy. W ostateczności zostaje wizyta w NBP.

Kiedy już wiemy ile nasze złoto jest teoretycznie warte możemy udać się spieniężyć.  Jeżeli bardzo się nam spieszy udajmy się do oddziału NBP gdzie dostaniemy gotówkę.

Jeżeli spieszy się nam mniej, a złoto kopiliśmy u porządnego dealera to możemy sprawdzić za jaką cenę odkupią od nas złoto które u nich nabyliśmy. Może się okazać, że cena będzie korzystniejsza niż w NBP.

Można ewentualnie poszukać w internecie innych firm kupujących złoto. Ja roboczo dzielę je na dwie grupy:
  • firmy handlujące - dealerzy złota, antykwariaty numizmatyczne - zapewne kupią od nas nasze złoto, ale nie sądzę aby cena była lepsza niż w NBP czy u dealera od którego kupiliśmy.
  • firmy skupujące - np. "GoldBuyers", "Cash for gold" - etc. Tudaj raczej na pewno dostaniemy dużo niższą cenę więc nie sądzę aby była to "bezpieczna sprzedaż" - raczej ścieżka dla desperatów
Zostają jeszcze lombardy i kantory - ceny tam są różne, czasem paskarskie, czasem uczciwe. 

Kluczem do podjęcia każdej decyzji czy gdzieś sprzedać złoto powinno być porównanie oferowanej ceny z tabelą cen skupu złota w NBP.

-->