piątek, 29 sierpnia 2025

Jeszcze reminiscencje afery Amber Gold

Pamiętacie jak kilkanaście lat temu wybuchła afera Amber Gold? 

Pisałem o tym nawet na łamach tego bloga. Sprawa ta była symbolem piramidy finansowej w biały dzień – firma obiecywała złote góry, kusząc klientów oprocentowaniem lokat sięgającym nawet 16% rocznie, rzekomo zabezpieczonych inwestycjami w kruszce. Tysiące osób uwierzyło w ten scenariusz, a gdy w sierpniu 2012 roku Amber Gold ogłosiła likwidację, okazało się, że w kasie brakuje setek milionów złotych. Ponad 18 tysięcy osób straciło oszczędności życia, a łączna skala strat sięgnęła blisko 851 mln zł. 

Od tamtej pory sprawa ciągnęła się w sądach latami. Twórcy Amber Gold – Marcin i Katarzyna P. – zostali skazani na wieloletnie kary więzienia. Ale osobnym wątkiem pozostawała odpowiedzialność państwa. Bo czy gdyby instytucje nadzoru i prokuratura zareagowały szybciej na pierwsze sygnały o nieprawidłowościach, można było ograniczyć skalę tragedii? Sąd I instancji uznał, że tak – i częściowo przyznał rację poszkodowanym, wskazując, że organy ścigania działały ze znaczną zwłoką. 

Teraz jednak Sąd Apelacyjny w Warszawie zmienił ten wyrok i oddalił powództwo wobec Skarbu Państwa w całości. W ocenie sądu, państwo nie może ponosić odpowiedzialności za ryzykowne decyzje inwestorów, którzy świadomie powierzali swoje pieniądze prywatnej firmie, kuszącej ponadprzeciętnymi zyskami. Innymi słowy – opieszałość urzędów i prokuratury to jedno, ale inwestorzy muszą wziąć na siebie ciężar własnych wyborów. 

Ta decyzja jest kolejnym rozdziałem afery, która odcisnęła piętno nie tylko na tysiącach ludzi, ale i na całym systemie finansowym w Polsce. Pokazała, jak łatwo można zbudować iluzję bezpieczeństwa i jak wielu klientów gotowych jest zaryzykować, gdy obietnica zysków brzmi zbyt dobrze, by była prawdziwa. Amber Gold stało się lekcją, za którą społeczeństwo zapłaciło bardzo wysoką cenę – a konsekwencje tej lekcji odczuwamy do dziś.



Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Komentarze na blogu są moderowane. Zastrzegam sobie prawo do zablokowania komentarza bez podania przyczyn. Komentarze zawierające linki wyglądające na reklamowe lub pozycjonujące - nie będą publikowane.

-->