Pomysł jest prosty: zachęcić Polaków do przenoszenia części oszczędności z lokat i rachunków bankowych na rynek kapitałowy. W zamian państwo rezygnuje z pobierania 19-procentowego podatku od dochodów kapitałowych osiąganych w ramach OKI. W zamian wprowadza jednak nowy podatek – od wartości określonych aktywów zgromadzonych na koncie.
To właśnie ten drugi element sprawia, że OKI nie jest po prostu „kontem bez podatku Belki”. Jest to zupełnie nowy model opodatkowania inwestycji.
Czym właściwie jest Osobiste Konto Inwestycyjne?
OKI będzie dobrowolnym rozwiązaniem przeznaczonym dla pełnoletnich osób fizycznych. Jedna osoba będzie mogła posiadać więcej niż jedno konto, a rachunki będą mogły być prowadzone przez różnego rodzaju instytucje finansowe, m.in. banki, firmy inwestycyjne, zakłady ubezpieczeń, fundusze inwestycyjne oraz dobrowolne fundusze emerytalne. Ustawa przewiduje także możliwość prowadzenia OKI w formule tzw. umowy parasolowej, łączącej różne formy produktów w ramach jednego rozwiązania.
Najważniejsza cecha OKI to brak blokady środków do określonego wieku. Inwestor może wpłacać i wypłacać pieniądze w dowolnym momencie. Podstawowe czynności związane z prowadzeniem konta – otwarcie, wpłaty i wypłaty – mają być wolne od opłat, choć nie oznacza to oczywiście, że wszystkie inwestycje wykonywane za pośrednictwem OKI będą pozbawione prowizji czy innych kosztów.
Na OKI będzie można gromadzić m.in. akcje, obligacje, określone instrumenty finansowe, jednostki funduszy inwestycyjnych, a także środki pieniężne, lokaty i detaliczne obligacje oszczędnościowe. Ustawa tworzy jednak rozróżnienie pomiędzy aktywami kwalifikowanymi, które mogą korzystać z preferencji, a aktywami, które mogą znajdować się na OKI, lecz nie dają prawa do zwolnienia z podatku od wartości aktywów.
Najważniejsze liczby: 100 tys. zł i 25 tys. zł
Podstawą systemu są dwa limity, które trzeba rozumieć razem.
Pierwszy to 100 tys. zł. Do tej wartości kwalifikowane aktywa inwestycyjne mogą korzystać ze zwolnienia z podatku od wartości aktywów.
Drugi to 25 tys. zł i dotyczy części oszczędnościowej. W ramach całego limitu 100 tys. zł maksymalnie 25 tys. zł może stanowić część oszczędnościowa, obejmująca m.in. lokaty i detaliczne obligacje oszczędnościowe.
Nie jest więc tak, że inwestor otrzymuje 100 tys. zł dla inwestycji oraz dodatkowe 25 tys. zł dla lokat. Maksymalny poziom zwolnionych aktywów nadal wynosi 100 tys. zł.
Przykładowo:
| Portfel na OKI | Aktywa oszczędnościowe | Aktywa inwestycyjne | Zwolnienie |
|---|---|---|---|
| 60 000 zł | 20 000 zł | 40 000 zł | całość |
| 100 000 zł | 25 000 zł | 75 000 zł | całość |
| 125 000 zł | 25 000 zł | 100 000 zł | 100 000 zł |
| 150 000 zł | 25 000 zł | 125 000 zł | 100 000 zł |
Rząd zakłada, że właśnie taki limit pozwoli kierować oszczędności przede wszystkim na rynek kapitałowy, nie tworząc jednocześnie bezwarunkowej ulgi dla dużych depozytów bankowych.
OKI nie likwiduje podatku Belki
To jedna z najważniejszych kwestii.
Podatek Belki nadal będzie obowiązywał w Polsce. Obecnie wynosi 19 proc. i obejmuje m.in. odsetki, dywidendy oraz dochody ze sprzedaży papierów wartościowych.
OKI tworzy natomiast specjalne środowisko, w którym dochody z aktywów zgromadzonych na koncie nie są objęte tym podatkiem. Dotyczy to również odsetek i dywidend oraz dochodów z aktywów przekraczających 100 tys. zł.
W zamian inwestor może zostać objęty podatkiem od wartości aktywów.
Można więc powiedzieć, że OKI nie jest zniesieniem podatku Belki, ale dobrowolną alternatywą dla jego standardowego mechanizmu.
Jak działa podatek od wartości aktywów?
To najbardziej nietypowy element całego rozwiązania.
W tradycyjnym systemie podatek wynosi 19 proc. od osiągniętego dochodu. Jeżeli kupimy akcje za 100 tys. zł i sprzedamy je za 110 tys. zł, dochód wynosi 10 tys. zł, a podatek 1900 zł.
W OKI wysokość nowego podatku nie zależy bezpośrednio od tego, ile zarobiliśmy. Kluczowa jest wartość aktywów objętych podatkiem.
W 2027 roku stawka wyniesie 0,85 proc. Od 2028 roku będzie zasadniczo powiązana ze stopą referencyjną NBP: ma odpowiadać 19 proc. jej wartości, z ustawowym minimum 0,1 proc.
W praktyce oznacza to, że przy wysokich stopach procentowych podatek OKI będzie wyższy, a przy niskich – niższy.
Co ważne, ustawa nie wprowadza maksymalnego limitu tej stawki na poziomie 1 proc. Minimum wynosi 0,1 proc., ale przy odpowiednio wysokich stopach procentowych podatek może przekroczyć 1 proc.
Podatek może pojawić się nawet wtedy, gdy inwestor straci
To największa różnica w stosunku do podatku Belki.
Jeżeli inwestor na zwykłym rachunku kupi akcje za 200 tys. zł i ich wartość spadnie do 160 tys. zł, nie powstaje dochód do opodatkowania. Sam spadek wartości aktywów nie powoduje konieczności zapłaty podatku.
Na OKI sytuacja wygląda inaczej. Jeżeli średnia wartość aktywów objętych podatkiem przekracza limit, podatek może wystąpić niezależnie od wyniku inwestycji. Innymi słowy, można mieć stratę na portfelu i jednocześnie zapłacić podatek od jego wartości. Strata z OKI nie staje się przy tym stratą podatkową rozliczaną z innymi dochodami.
To jest główna wada całego mechanizmu i jeden z powodów, dla których OKI nie będzie automatycznie korzystniejsze dla każdego inwestora.
Podatek nie jest jednak liczony po prostu od stanu konta 31 grudnia
To kolejna kwestia, którą warto wyraźnie sprostować.
Podstawa opodatkowania jest wyliczana z uwzględnieniem dziennej wartości aktywów, przepływów pieniężnych oraz czasu, przez jaki konto i aktywa były utrzymywane. Oznacza to, że nie wystarczy np. wypłacić pieniędzy 30 grudnia, aby sztucznie obniżyć podstawę opodatkowania.
Mechanizm jest więc bardziej skomplikowany niż proste porównanie salda na początku i końcu roku.
Dla inwestora oznacza to przede wszystkim, że wraz z uruchomieniem OKI część obowiązków związanych z rozliczeniem zostanie przeniesiona na instytucje finansowe i administrację podatkową. KAS ma otrzymywać dane niezbędne do wyliczenia zobowiązania, a podatnik będzie rozliczał podatek za pośrednictwem systemu skarbowego.
Przykład: kiedy OKI jest lepsze od zwykłego rachunku?
Załóżmy portfel o wartości 200 tys. zł. Pomijamy wpłaty i wypłaty w trakcie roku, a wartość portfela przyjmujemy jako stałą.
Przy stawce OKI 0,85 proc. podatek od 100 tys. zł nadwyżki wyniesie 850 zł.
Na zwykłym rachunku podatek Belki zależy natomiast od osiągniętego zysku.
Jeżeli portfel zarobi 5 proc., inwestor uzyska 10 tys. zł zysku. Podatek Belki wyniesie 1900 zł.
W takim wariancie:
OKI daje więc 1050 zł przewagi podatkowej.
Ale jeżeli portfel przyniesie stratę, OKI nadal wygeneruje 850 zł podatku, podczas gdy na zwykłym rachunku nie będzie podatku od niezrealizowanej straty.
Co więcej, wcześniejsze materiały dotyczące OKI upraszczały próg opłacalności do poziomu 4,5–5 proc. rocznie. To prawda jedynie dla bardzo dużego portfela, kiedy limit 100 tys. zł przestaje mieć istotne znaczenie. Dla portfela 200 tys. zł próg jest znacznie niższy.
Przy uproszczonym założeniu stałej wartości portfela i stawce 0,85 proc. próg równowagi wynosi około 2,2 proc. rocznej stopy zwrotu. Dla portfela 500 tys. zł jest to około 3,6 proc., a dla 1 mln zł około 4,0 proc.
Wniosek jest ważny: im mniejszy portfel, tym silniejsza przewaga OKI wynikająca z 100 tys. zł zwolnienia.
Jakie aktywa można kupować na OKI?
Ustawa obejmuje szeroki katalog aktywów. Z punktu widzenia inwestora szczególnie istotne są:
akcje i inne papiery wartościowe spełniające ustawowe kryteria,
obligacje,
określone instrumenty finansowe, w tym ETF-y,
jednostki uczestnictwa funduszy inwestycyjnych,
określone produkty ubezpieczeniowe i emerytalne,
środki pieniężne,
lokaty,
detaliczne obligacje oszczędnościowe Skarbu Państwa.
Jednocześnie samo umieszczenie instrumentu na OKI nie oznacza automatycznie, że korzysta on ze zwolnienia do 100 tys. zł.
Szczególne znaczenie ma waluta i konstrukcja instrumentu. Ustawa pozwala inwestować również w część aktywów zagranicznych, w tym denominowanych w walutach państw UE, EOG czy OECD, ale preferencja podatkowa dotycząca podatku od wartości aktywów jest znacznie silniej ukierunkowana na aktywa kwalifikowane, w szczególności związane z rynkiem krajowym.
W przypadku funduszy zastosowano dodatkowe kryterium. Preferencja może obejmować fundusze, których polityka inwestycyjna zakłada odpowiedni udział aktywów kwalifikowanych – co najmniej 70 proc.
Dlatego w przypadku zagranicznego ETF-u czy funduszu inwestującego przede wszystkim poza Polską trzeba będzie bardzo dokładnie sprawdzić jego status w konkretnym produkcie OKI. To ważne, ponieważ OKI nie oznacza automatycznie zwolnienia każdego aktywa do 100 tys. zł.
A co z akcjami amerykańskimi, ETF-ami i dywidendami?
OKI nie jest zamkniętym rachunkiem wyłącznie do polskich aktywów. Ustawowy katalog dopuszcza część instrumentów zagranicznych.
Problem polega jednak na rozdzieleniu dwóch kwestii: możliwości posiadania instrumentu oraz prawa do zwolnienia z podatku od wartości aktywów.
Dodatkowo OKI nie może anulować zagranicznego podatku u źródła. Jeżeli zagraniczna spółka wypłaca dywidendę i zgodnie z prawem danego państwa pobiera podatek u źródła, OKI nie powoduje automatycznie jego zniesienia.
Dlatego w przypadku portfeli mocno opartych na amerykańskich akcjach dywidendowych czy zagranicznych ETF-ach korzyść z OKI może być mniejsza niż w przypadku inwestowania w aktywa kwalifikowane.
Czy na OKI można inwestować w kryptowaluty, CFD i instrumenty pochodne?
Nie należy utożsamiać OKI ze standardowym rachunkiem maklerskim dającym dostęp do wszystkiego.
W ustawowym katalogu aktywów OKI znalazły się określone papiery wartościowe, instrumenty finansowe, fundusze i produkty oszczędnościowe, natomiast nie ma w nim bezpośredniego posiadania kryptowalut ani takich produktów jak CFD. SII również wskazuje brak CFD i kryptowalut w katalogu OKI.
OKI ma więc być przede wszystkim narzędziem budowania majątku poprzez inwestowanie, a nie rachunkiem do agresywnej spekulacji z wykorzystaniem dźwigni.
OKI a IKE – najważniejsza różnica
Najłatwiej zapamiętać to tak:
OKI jest kontem inwestycyjnym bez blokady wieku. IKE jest kontem emerytalnym.
W przypadku OKI pieniądze można wypłacić w dowolnym momencie bez utraty samej możliwości korzystania z preferencji dla pozostałych aktywów.
IKE zostało zaprojektowane przede wszystkim jako narzędzie długoterminowego oszczędzania. Zwolnienie podatkowe przysługuje przy wypłacie po ukończeniu 60 lat, a w określonych przypadkach po 55. roku życia, przy spełnieniu dodatkowych warunków dotyczących okresu oszczędzania. Wcześniejszy zwrot oznacza opodatkowanie zysków 19-procentowym podatkiem.
IKE ma jednak jedną fundamentalną przewagę nad OKI: po spełnieniu warunków nie ma podatku od wartości majątku, niezależnie od tego, czy portfel wart jest 50 tys., 100 tys., czy milion złotych.
Limit IKE dotyczy wpłat, a nie wartości przyszłego portfela. W 2026 roku limit wpłat wynosi 28 260 zł.
Przy wieloletnim inwestowaniu emerytalnym IKE pozostaje więc bardzo mocnym rozwiązaniem. OKI jest raczej jego uzupełnieniem.
OKI a IKZE – jeszcze większa różnica
IKZE ma inną konstrukcję podatkową. Największą korzyścią jest możliwość odliczenia wpłat od dochodu w zeznaniu rocznym. W 2026 roku limit wynosi 11 304 zł dla większości osób oraz 16 956 zł dla osób prowadzących pozarolniczą działalność.
Wypłata preferencyjna z IKZE następuje po ukończeniu 65 lat i spełnieniu warunku dotyczącego dokonywania wpłat. Wówczas wypłata jest opodatkowana 10-procentowym ryczałtem.
IKZE ma więc przewagę w postaci bieżącej ulgi podatkowej, której OKI nie daje.
OKI jest natomiast znacznie bardziej płynne.
OKI a PPK – to zupełnie inna konstrukcja
PPK nie jest odpowiednikiem OKI. Najważniejszą przewagą PPK jest to, że inwestor nie finansuje całego oszczędzania samodzielnie.
Do PPK dokłada się pracownik, pracodawca i państwo. Standardowa wpłata pracownika wynosi 2 proc. wynagrodzenia, a podstawowa wpłata pracodawcy 1,5 proc. Dodatkowo państwo przewiduje wpłatę powitalną 250 zł i dopłatę roczną 240 zł po spełnieniu ustawowych warunków.
PPK jest zdecydowanie najbardziej nastawione na cel emerytalny. Po ukończeniu 60 lat najkorzystniejsza podatkowo jest wypłata 25 proc. jednorazowo oraz 75 proc. w co najmniej 120 ratach albo całości w co najmniej 120 ratach.
Pod tym względem PPK i OKI praktycznie się nie konkurują. PPK daje dopłaty pracodawcy i państwa, natomiast OKI daje pełną swobodę dysponowania kapitałem.
OKI, IKE, IKZE i PPK – porównanie
| Cecha | OKI | IKE | IKZE | PPK |
|---|---|---|---|---|
| Główny cel | Inwestowanie i oszczędzanie | Emerytura | Emerytura + ulga PIT | Emerytura |
| Wiek wypłaty bez ograniczenia | Tak | Nie – preferencja od 60 lat | Nie – preferencja od 65 lat | 60 lat dla standardowej wypłaty |
| Podatek Belki | Brak w ramach OKI | Brak przy wypłacie spełniającej warunki | Brak podatku Belki | Brak przy preferencyjnej wypłacie |
| Podatek od wartości aktywów | Tak, ponad limity | Nie | Nie | Nie |
| Limit | 100 tys. zł zwolnienia | Limit wpłat | Limit wpłat | Wpłaty procentowe od wynagrodzenia |
| Roczna ulga PIT | Nie | Nie | Tak | Nie |
| Dopłata pracodawcy | Nie | Nie | Nie | Tak |
| Dopłaty państwa | Nie | Nie | Nie | Tak |
| Swobodna wypłata | Tak | Zwrot możliwy, ale z utratą preferencji | Wcześniejszy zwrot ma inne skutki podatkowe | Tak, ale z konsekwencjami |
| Dla kogo przede wszystkim | Cele przed emeryturą i inwestowanie | Długoterminowy kapitał emerytalny | Osoby chcące obniżyć bieżący PIT | Osoby zatrudnione |
Co z dziedziczeniem?
OKI nie jest pozbawione możliwości wskazania osób uprawnionych.
Ustawa przewiduje możliwość wskazania osób, którym po śmierci inwestora zostaną przekazane aktywa. Jeżeli takich osób nie wskazano, aktywa wchodzą do spadku. Możliwa jest także wypłata transferowa aktywów na OKI lub rachunek papierów wartościowych osoby uprawnionej.
To ważne sprostowanie względem niektórych opisów projektu: nie można powiedzieć, że OKI zawsze musi przejść przez zwykłe postępowanie spadkowe. Właściciel będzie mógł wskazać osoby uprawnione.
IKE i IKZE również mają rozbudowane mechanizmy przekazywania środków osobom uprawnionym.
Czy można mieć kilka OKI?
Tak.
Ustawa pozwala jednej osobie zawrzeć więcej niż jedną umowę o prowadzenie OKI. Limit podatkowy pozostaje jednak limitem podatnika, a nie każdego rachunku osobno. Nie można więc otworzyć pięciu kont i uzyskać pięciu razy po 100 tys. zł zwolnienia.
To istotne również z punktu widzenia konkurencji pomiędzy bankami i brokerami.
Czy można przenieść OKI do innego brokera?
Ustawa przewiduje wypłatę transferową określonych aktywów OKI do innej instytucji finansowej prowadzącej OKI. Jest to istotne zabezpieczenie inwestora, ponieważ zmiana instytucji nie musi oznaczać konieczności zamknięcia całego rozwiązania.
Nie oznacza to jednak, że każdy instrument będzie można fizycznie przenieść między dowolnymi instytucjami. W praktyce będzie to zależało również od oferty oraz możliwości technicznych podmiotu przejmującego.
Czy OKI jest lepsze od IKE i IKZE?
Nie. I właśnie to jest jeden z najważniejszych wniosków.
OKI nie zostało stworzone po to, żeby zastąpić IKE i IKZE. Ma wypełnić inną lukę: dać preferencję podatkową osobie, która chce inwestować, ale nie chce blokować pieniędzy do emerytury.
Przykład:
Jeżeli ktoś odkłada 20 tys. zł rocznie na emeryturę, bardzo mocnym rozwiązaniem pozostaje IKZE ze względu na ulgę PIT, a następnie IKE.
Jeżeli natomiast ktoś odkłada pieniądze na mieszkanie, wkład własny, edukację dziecka albo chce budować kapitał dostępny za 5–10 lat, OKI może być bardziej naturalnym rozwiązaniem.
Dlatego dla wielu osób sensowna będzie nie konkurencja, lecz połączenie tych produktów.
Jak można wykorzystać wszystkie cztery rozwiązania?
Praktyczna hierarchia może wyglądać następująco:
PPK – wykorzystujemy dopłaty pracodawcy i państwa.
IKZE – wykorzystujemy bieżącą ulgę PIT, szczególnie gdy znajdujemy się w wyższym progu podatkowym.
IKE – budujemy długoterminowy kapitał emerytalny bez podatku Belki.
OKI – kierujemy tu kapitał, który chcemy inwestować z preferencją podatkową, ale zachować możliwość wypłaty w dowolnym momencie.
Nie oznacza to oczywiście, że taka kolejność będzie optymalna dla każdego. OKI ma tę przewagę nad IKE i IKZE, że nie narzuca celu emerytalnego.
Największe zalety OKI
Największym atutem jest zwolnienie z podatku Belki bez konieczności czekania do emerytury.
Drugą zaletą jest 100 tys. zł zwolnienia dla kwalifikowanych aktywów. Dla osoby budującej pierwszy lub średniej wielkości portfel może to oznaczać bardzo istotną różnicę w wieloletnim działaniu procentu składanego.
Trzecia korzyść to elastyczność. Można wypłacić część środków bez konieczności zamykania całego konta.
Czwarta to możliwość korzystania z różnych rodzajów inwestycji w jednym systemie, od instrumentów giełdowych po wybrane produkty oszczędnościowe.
Piąta to możliwość przenoszenia określonych aktywów pomiędzy instytucjami w ramach wypłaty transferowej.
Największe wady OKI
Najważniejszą wadą jest podatek od wartości aktywów, a nie dochodu.
Druga wada to możliwość zapłaty podatku również wtedy, gdy inwestycja przyniosła stratę.
Trzecia to skomplikowanie systemu. Inwestor musi zwracać uwagę nie tylko na wartość całego konta, ale również na rodzaj aktywów i ich kwalifikację podatkową.
Czwarta to ograniczona atrakcyjność dla części inwestorów preferujących bardzo bezpieczne aktywa. Podlimit części oszczędnościowej wynoszący 25 tys. zł oznacza, że OKI nie będzie pełnym zamiennikiem lokaty czy konta oszczędnościowego dla osoby, która nie chce inwestować na rynku kapitałowym.
Piąta wada dotyczy dużych portfeli. Im większa wartość aktywów, tym mniejszą rolę odgrywa 100 tys. zł zwolnienia, a coraz ważniejszy staje się coroczny podatek od nadwyżki.
OKI jest szczególnie ciekawe dla małych i średnich portfeli
Ekonomia OKI jest dość prosta.
Przy portfelu 80 tys. zł inwestor praktycznie w pełni wykorzystuje zalety systemu i nie płaci podatku od wartości aktywów kwalifikowanych.
Przy portfelu 200 tys. zł połowa majątku znajduje się ponad limitem.
Przy portfelu 1 mln zł tylko 10 proc. wartości portfela korzysta ze zwolnienia.
Dlatego trudno określić OKI jako rozwiązanie uniwersalne. Największym beneficjentem będzie osoba budująca mały lub średni portfel, inwestująca długoterminowo i oczekująca dodatnich stóp zwrotu.
Dla bardzo dużego portfela trzeba już każdorazowo porównać koszt OKI z 19-procentowym podatkiem od rzeczywiście osiągniętego dochodu.
Kiedy zwykły rachunek może być lepszy?
Przede wszystkim wtedy, gdy oczekiwana stopa zwrotu jest niska, a portfel znajduje się znacznie powyżej 100 tys. zł.
Drugim przypadkiem jest inwestor oczekujący dużej bessy. Na zwykłym rachunku spadek wartości aktywów sam w sobie nie generuje podatku. Na OKI podatek od wartości może wystąpić.
Trzecia sytuacja to portfel zawierający znaczną część aktywów, które nie korzystają z preferencji od podatku od wartości aktywów. W takim przypadku trzeba analizować konkretną strukturę portfela, a nie samo hasło „OKI do 100 tys. zł”.
Czy OKI rzeczywiście trafi na polską giełdę?
To jeden z podstawowych celów reformy.
Ministerstwo Finansów zakłada, że OKI może skierować na GPW około 25 mld zł do 2030 roku oraz około 74 mld zł do 2040 roku. Z perspektywy państwa nie chodzi więc wyłącznie o korzyść podatkową gospodarstw domowych. OKI ma zwiększyć udział kapitału krajowych gospodarstw domowych w finansowaniu przedsiębiorstw i poprawić płynność krajowego rynku.
Prezes GPW Tomasz Bardziłowski oceniał, że OKI może być dużą szansą dla krajowego rynku kapitałowego i przyciągnąć nowych inwestorów indywidualnych.
Czy rzeczywiście tak się stanie, zależy jednak od tego, ile osób faktycznie otworzy rachunki i – przede wszystkim – co będzie na nich kupować.
Kto zaoferuje OKI?
Ustawa pozwala na oferowanie OKI znacznie szerszej grupie podmiotów niż wyłącznie domy maklerskie. W grę wchodzą m.in. banki, firmy inwestycyjne, zakłady ubezpieczeń, fundusze inwestycyjne i dobrowolne fundusze emerytalne.
Na moment obecny rynek dopiero przygotowuje się do uruchomienia produktu. Jedną z instytucji, która publicznie zadeklarowała zamiar zaoferowania OKI, jest XTB. Spółka informowała, że chce uruchomić OKI po wejściu odpowiedniej ustawy w życie, a więc wraz ze startem systemu w 2027 roku.
Ostateczna lista banków, domów maklerskich i innych instytucji oferujących OKI będzie miała znaczenie praktyczne. Dla inwestora najważniejsze okażą się nie tylko możliwości samego rachunku, ale również prowizje, dostęp do ETF-ów i akcji zagranicznych, możliwość obsługi części oszczędnościowej, koszty przewalutowania oraz jakość aplikacji.
Na razie nie ma podstaw, aby traktować konkretne zapowiedzi wszystkich instytucji jako gotową ofertę – start sprzedaży nastąpi dopiero wraz z przygotowaniem produktów na 2027 rok.
Czy OKI będzie dobrym rozwiązaniem?
Najbardziej uczciwa odpowiedź brzmi: dla części inwestorów – zdecydowanie tak, ale nie dla wszystkich.
OKI jest bardzo interesującą zmianą dlatego, że po raz pierwszy powstaje w Polsce produkt umożliwiający korzystanie z preferencji podatkowej bez konieczności deklarowania, że pieniądze są przeznaczone na emeryturę.
Dla osoby rozpoczynającej inwestowanie i budującej portfel do 100 tys. zł może to być bardzo atrakcyjna konstrukcja. Jeżeli kapitał będzie inwestowany długoterminowo i generował przyzwoitą stopę zwrotu, brak podatku Belki może znacząco poprawić wynik po wielu latach.
Jednocześnie OKI wymaga większej uwagi niż sugeruje marketingowe hasło „100 tys. zł bez podatku”. W rzeczywistości inwestor musi rozumieć trzy rzeczy: jakie aktywa kwalifikują się do preferencji, jaka jest średnia wartość aktywów oraz ile wynosi podatek od części przekraczającej limit.
Najważniejsze jest również to, że nie należy traktować OKI jako zamiennika IKE, IKZE czy PPK.
PPK pozostaje wyjątkowe dzięki wpłatom pracodawcy i dopłatom państwa. IKZE daje bieżącą ulgę podatkową. IKE oferuje bardzo mocną ochronę podatkową dla długoterminowego kapitału emerytalnego bez podatku od wartości majątku. OKI natomiast daje coś, czego te produkty nie oferują w takim zakresie: preferencję podatkową przy zachowaniu pełnej płynności środków.
W praktyce właśnie dlatego OKI może stać się brakującym elementem polskiego systemu oszczędzania – nie zastępując dotychczasowych rozwiązań, lecz znajdując się pomiędzy zwykłym rachunkiem inwestycyjnym a produktami emerytalnymi.
Na co zwrócić uwagę przed otwarciem OKI?
Przed wyborem konkretnego produktu warto będzie sprawdzić przede wszystkim:
1. Koszty. Brak opłaty za samo prowadzenie OKI nie oznacza braku prowizji od transakcji, kosztów funduszy czy przewalutowania.
2. Dostępne instrumenty. Dwa OKI mogą oferować zupełnie różne możliwości inwestowania.
3. Kwalifikację aktywów. Nie każde aktywo na OKI musi korzystać z 100-tysięcznego zwolnienia.
4. Część oszczędnościową. Dla inwestora zainteresowanego lokatami i obligacjami ważne będzie wykorzystanie limitu 25 tys. zł.
5. Możliwość transferu. Warto sprawdzić, jakie aktywa będzie można przenieść do konkurencyjnej instytucji.
6. Obsługę podatkową. Ponieważ system jest bardziej złożony od zwykłego rachunku maklerskiego, dobra informacja o wartości aktywów i należnym podatku będzie istotnym elementem oferty.
OKI w jednym zdaniu
Osobiste Konto Inwestycyjne to dobrowolne, płynne konto inwestycyjne, na którym do 100 tys. zł kwalifikowanych aktywów można korzystać ze zwolnienia podatkowego, ale w zamian za rezygnację z podatku Belki inwestor otrzymuje nowy podatek od wartości aktywów przekraczających ustawową preferencję.
To nie jest likwidacja podatku Belki. To jego alternatywa – i od 1 stycznia 2027 roku każdy inwestor będzie mógł zdecydować, czy ta alternatywa jest dla niego korzystniejsza.
