wtorek, 11 października 2011

Dlaczego nie lubię lokat "z doradcą"?

Ostatnimi czasy banki grupy Leszka Czarneckiego (Getin, Noble, Open Finance) dosyć intensywnie promują tak zwane lokaty "z doradcą". Reklamowane są one na portalach internetowych i przez bezpośrednie dzwonienie do klientów. Oferta wygląda z resztą bardzo atrakcyjnie na pierwszy rzut oka. Wysokie odsetki kuszą. Jest tylko jeden warunek - trzeba umówić się na spotkanie z "doradcą". Po co? tego już nikt w telemarketingu nam w sposób jasny nie powie. Ja wam powiem po co. 

Z żadnym doradcą się nie spotkamy. Jeżeli umówimy się na spotkanie to co najwyżej ze sprzedawcą. Bo cała oferta lokaty "z doradcą" ma na celu doprowadzenie nas na spotkanie sprzedażowe. Te kuszące odsetki może i nawet otrzymamy za samo spotkanie z "doradcą". Niemniej jednak zostaniemy poddani praniu mózgu i będzie się nam próbowało wcisnąć plany oszczędnościowe i inne cuda na których najpewniej więcej od nas zarobi bank.

Najbardziej drażni mnie podejście marketingowców bankowych do przedstawiania ofert w stylu "musi Pan się spotkać z doradcą, nie możemy wysłać Panu oferty mailem". Cóż, na takie oferty odpowiadam stanowczym nie. Mój czas jest zbyt cenny, żeby go marnować na tracenie czasu i wysłuchiwanie prezentacji sprzedażowych. Sam zapewne w trzy minuty byłbym w stanie przeanalizować taką ofertę i w 60% przypadków bym z niej nie skorzystał. Przychodząc na spotkanie zaczyna działać psychologiczna zasada "stopy w drzwiach". Skoro klient już przyszedł, to znacznie trudniej mu odmówić. Szczególnie gdy sprzedawca ma "specjalnie dla niego skrojony" produkt inwestycyjny.

Ponieważ nie lubię być manipulowany unikam takich spotkań. Jeżeli ktoś nie chce przed spotkaniem przesłać mi oferty, to najpewniej to słaba oferta, którą można sprzedać wyłącznie umiejętnie urabiając klienta. Dlatego właśnie nie lubię lokat "z doradcą".

piątek, 7 października 2011

Banki centralne prześcigają się w rozpuszcaniu wartości waluty

Mieliśmy dwie fale Quantitative Easening w USA. Mamy pseudo "peg" franka do euro. Mamy teraz z kolei wznowienie skupu obligacji i listów zastawnych przez EBC i kolejną rundę "dodruku" funtów na zakup obligacji przez Bank of England.

Rezultatem każdego takiego działania banku centralnego, który wpuszcza do gospodarki pieniądze jest obniżenie wartości tych pieniędzy, które są w obiegu. W efekcie wartość waluty obniża się względem pozostałych walut. W dalszej perspektywie prowadzi to do obniżenia konkurencyjności innych gospodarek względem tej, której waluta jest "rozpuszczana". Aby bronić swoich gospodarek banki centralne tych krajów muszą interweniować (casus Szwajcarii) przeciwko umacnianiu się własnej waluty, i efektywnie podejmują te same działania, czyli drukują pieniądz obniżając jego wartość. Koło się zamyka bo inni zaczynają robić to samo tylko na wyścigi. Do czego to doprowadzi? Może się zrobić niebezpiecznie jeżeli cała spirala wymknie się spod kontroli (o co nietrudno). Obawiam się, że do niekontrolowanego wzrostu podaży pieniądza w gospodarkach zachodnich, w konsekwencji wzrostu cen surowców i inflacji, którą trudno będzie ubić. 

Czy zobaczymy na naszych ulicach takie obrazki jak ten?

czwartek, 6 października 2011

Raport NBP o rynku nieruchomości w II kwartale 2011

W dużym skrócie - niewiele zmian na rynku nieruchomości. Ceny lekko spadają w ujęciu nominalnym, bardziej  ujęciu realnym. Na przyszłość też nie wygląda aby coś miało tąpnąć.


poniedziałek, 3 października 2011

Kolejne interwencje na rynku walutowym

Wygląda na to, że interwencje na rynku walutowym stają się stałym elementem naszego krajobrazu. Po ostatnim wpisie kiedy wspominałem o interwencji NBP i BGK mieliśmy jeszcze podobne przypadki w ubiegłym tygodniu. Także dziś okazuje, się że NBP sprzedawał euro na rynku.

Przygód z ANTI ciag dalszy

Czytelnicy bloga wiedzą, że śledzę rynek obligacji korporacyjnych i perypetie niektórych spółek. Szczególnie zaś uważnie śledzę historię firmy Anti S.A., która swoich obligacji nie wykupiła i chyba nie zamierza. Oto minął kolejny obiecany termin ich wykupu, pieniędzy nie ma jest za to następny artykuł w Parkiecie.

PS. Polecam tez śledzenie wątków na forum StockWatch jest tam wiele interesujących dyskusji,  w tym na temat wspomnianej spółki.

-->