Zacząłem się ostatnio zastanawiać nad pytaniem postawionym w tytule. Szczególnie, że trafiłem na wpis na blogu prawainwestora.pl który zahaczył o ten temat. rzecz w tym, że jest sobie taki przepis w ustawie o ofercie (USTAWA z dnia 29 lipca 2005 r. o ofercie publicznej i warunkach wprowadzania instrumentów finansowych do zorganizowanego systemu obrotu oraz o spółkach publicznych):
"Art. 99. 1. Kto dokonuje oferty publicznej papierów wartościowych bez wymaganego ustawą:
1) zatwierdzenia prospektu emisyjnego lub jego udostępnienia do publicznej wiadomości albo
2) zatwierdzenia memorandum informacyjnego albo stwierdzenia równoważności informacji w memorandum informacyjnym z informacjami wymaganymi w prospekcie emisyjnym lub udostępnienia memorandum informacyjnego do publicznej wiadomości lub osobom, do których skierowana jest oferta publiczna, albo
3) dokumentu informacyjnego, o którym mowa w art. 38a, lub bez jego złożenia do Komisji lub udostępnienia do publicznej wiadomości lub osobom, do których skierowana jest oferta publiczna
– podlega grzywnie do 10 000 000 zł albo karze pozbawienia wolności do lat 2, albo obu tym karom łącznie.
2. Tej samej karze podlega, kto udostępnia 150 osobom lub większej liczbie osób lub nieoznaczonemu adresatowi, w dowolnej formie i w dowolny sposób, informacje w celu promowania bezpośrednio lub pośrednio nabycia lub objęcia papierów wartościowych albo zachęca, bezpośrednio lub pośrednio, do nabycia lub objęcia tych papierów wartościowych, które nie są i nie będą przedmiotem oferty publicznej w rozumieniu art. 3 ust. 1.
3. Tej samej karze podlega, kto dopuszcza się czynu określonego w ust. 1 lub 2, działając w imieniu lub interesie osoby prawnej lub jednostki organizacyjnej nieposiadającej osobowości prawnej.
4. W przypadku mniejszej wagi sprawca czynu określonego w ust. 1–3 podlega grzywnie do 2 500 000 zł."
Jeżeli rozbierzemy ten przepis na czynniki pierwsze i zobaczymy na jego ustęp drugi to stwierdzimy, że:
- kto udostępnia 150 osobom lub większej liczbie osób lub nieoznaczonemu adresatowi,
- w dowolnej formie i w dowolny sposób,
- informacje w celu promowania bezpośrednio lub pośrednio nabycia lub objęcia papierów wartościowych,
- które nie są i nie będą przedmiotem oferty publicznej
- podlega grzywnie do 10 000 000 zł albo karze pozbawienia wolności do lat 2, albo obu tym karom łącznie,
- w przypadku mniejszej wagi sprawca czynu (określonego w ust. 1–3) podlega grzywnie do 2500000 zł.
Rzecz w tym, że na niektórych blogach napotkać można od czasu do czasu informacje o nowych ofertach obligacji, które jak rusz wyglądają na oferty niepubliczne. Mamy tam opis oferty (czyli informacje w celu promowania pośrednio nabycia papierów wartościowych), mamy udostępnienie tego na stronie internetowej (czyli nieoznaczonemu adresatowi) i mamy papiery, które nie są przedmiotem oferty publicznej. Moim zdaniem takie coś jak najbardziej podpada pod powyższy przepis. Dlatego też na moim blogu takich rzeczy nie znajdziecie.
Fakt, że nikt jeszcze nikogo nie ścigał z tego paragrafu nie oznacza, że nie będzie. Zastanawiam się czy blogerzy, którzy wrzucają takie materiały na swoje blogi zdają sobie sprawę z ewentualnego ryzyka. Nie wiem, powinni mieć to na uwadze.





