piątek, 5 kwietnia 2013

Wartość papierowego pieniądza

Ktoś mógłby się zastanawiać jaka wartość mają pieniądze w jego portfelu... tylko taką ile można za nie kupić. Cóż jednak się dzieje kiedy bank centralny postanawia dodrukowac pieniędzy? Staja się one mniej warte i mamy inflację.

Taka jest wartość papierowego pieniądza. 

Jakieś dwa lata temu pisałem o scenariuszach wojen walutowych, koncepcji w której państwa na wyścigi dewaluują swoje waluty aby pozostać konkurencyjne w światowej wymianie handlowej. Taka dewaluacja na wyścigi, polegająca na drukowaniu dodatkowych pieniędzy aby osłabić swoją walutę może nie mieć końca, ale niewątpliwie prędzej czy później skończy się dla gospodarki inflacją. Problem pojawi się wtedy gdy trzeba będzie zacząć tę inflacje kontrolować.

Z problemem zbyt mocnej waluty zmaga się Szwajcaria, która już jakiś czas temu ogłosiła sztywny limit kursu franka do euro i zapowiedziała nieograniczony dodruk na potrzeby obrony tego kursu.

Z analogicznym problemem zmaga się od dawna Japonia, która dodatkowo od lat pogrążona jest w deflacji. W związku z tym wczoraj Bank Japonii ogłosił, że będzie dodrukowywał jeny tak aby zwiększyć inflację i osłabić kurs waluty.

W USA i Wielkiej Brytanii drukarki już od dawna pracują na trzy zmiany...

Do czego to dochodzi? Wygląda na to, że teraz na wyścigi ktoś kolejny postanowi aby "rozcieńczyć" trochę wartość papierowych pieniędzy żeby "pobudzić gospodarkę"...

Te wiadomości, przynajmniej teoretycznie, powinny być dobre dla złota. tymczasem wręcz przeciwnie, żadnych ruchów złota w górę nie zaobserwowano... ciekawe...

sobota, 30 marca 2013

Porównanie platform do przechowywania złota za granicą

Zainteresowanych przechowywaniem złota poza własną jurysdykcją zapewne zainteresuje porównanie, które znalazłem. Jest ono zdecydowanie bardziej rozbudowane niż to, które sam kiedyś sporządziłem w odniesieniu do GoldMoney i BullionVault. Tak więc wszystkim, których temat interesuje i zastanawiają się czy nie utrzymywać w ten sposób części swojej pozycji w złocie, polecam lekturę.

piątek, 29 marca 2013

Ograniczenia w dostępie do gotówki

Zastanawiacie się w związku z poprzednim postem i w związku z tym co dzieje się na Cyprze, jak może wyglądać scenariusz wydarzeń w sytuacji gdyby rząd obawiał się runu na banki? Spójrzmy jak to dzieje się na Cyprze:


"W obawie przed oblężeniem banków i wywozem gotówki wprowadzono poważne ograniczenia dla klientów. Będzie można wypłacać maksymalnie trzysta euro dziennie.
Cypryjczycy nie mogą płacić czekami, mogą wydać do 5 tysięcy euro z kart kredytowych i debetowych. Żeby zapłacić ponad 200 tysięcy euro, należy uzyskać pozwolenie specjalnego komitetu. Cypryjczycy, wyjeżdżający z kraju, mogą zabrać zagranicę nie więcej, niż tysiąc euro. Są też restrykcje dotyczące przelewów za granicę."

Miała być panika i bieg przez płotki do banków po pieniądze, ale ograniczenia w dostępie do gotówki zadziałały prewencyjnie i nie było masowego wyciągania depozytów, bo nie można było więcej niż 300 euro wyjąć. Nie mniej jednak pieniądze będą z banków wyciekać.

Co do scenariusza ograniczeń dewizowych/gotówkowych - wyglądać to może tak:
  1. Ustaje wymiana bezgotówkowa - nikt nie honoruje czeków albo kart bo nie wiadomo, czy bank, który je wystawił jest jeszcze wypłacalny,  gospodarka staje bo ilość gotówki w obiegu się kurczy, ludzie nie mają na chleb, są zamieszki i niepokoje.
  2. Ograniczenia w wypłacie gotówki - z bankomatu można wyciągnąć kilkaset złotych/euro, żeby wypłacić większą kwotę należy uzyskać specjalną zgodę.
  3. Blokada przelewów zagranicznych 
  4. Ograniczenia w wywozie gotówki - można wywieźć nie więcej niż tysiąc euro
  5. Prawdopodobne ograniczenia w obrocie walutowym
Teraz pytanie - jak wyobrażacie sobie siebie w tej sytuacji? Nieciekawie prawda?

Problem, który został zlikwidowany przez restrykcje w dostępie do pieniędzy (czyli panika bankowa), został zastąpiony innym - czyli ustaniem wszelkiej działalności gospodarczej do której jest potrzebne więcej niż 300 euro.

czwartek, 28 marca 2013

Iluzja depozytu bankowego

Słowo depozyt, albo lokata kojarzy nam się z bezpiecznym składowaniem oszczędności. Niektórzy wyobrażają sobie zapewne, że zanosząc pieniądze do banków one tam zostają i tam są dopóki ich nie odbierzemy.

Powiedzmy sobie szczerze - przekonanie o tym, że pieniądze są w bankach jest ILUZJĄ! Bank, ze złożonych w "depozyt" pieniędzy udziela kredytów - one natychmiast z niego wypływają. Bank ma obowiązek utrzymywać w rezerwie jedynie - UWAGA - 3,5% środków ze złożonych depozytów. 

Co to oznacza w praktyce? Że w sytuacji runu na banki, w sytuacji paniki kiedy wszyscy rzucają się do okienka kasowego po swoje oszczędności - tylko trzy pierwsze osoby w kolejce odbiorą swoje pieniądze zanim bank upadnie.

Powiecie, że przecież Bankowy Fundusz Gwarancyjny - gwarantuje depozyty o wartości do 100 tysięcy euro. Tyle tylko, że w całym systemie bankowym było w styczniu (na podstawie danych z BFG) 834,9 miliardów złotych depozytów. Tymczasem środki BFG to zaledwie kilka miliardów złotych (źródło: raport za 2011 bo za 2012 jeszcze nie ma, ale nie sądzę żeby dane zmieniły się o rzad wielkości).

Co to oznacza? Że zaledwie 1% wartości depozytów może być pokryty gwarancjami funduszu. Oczywiście, fundusz może pożyczyć kasę z NBP, którą to kasę NBP może dowolnie dodrukować, ale... fakty są faktami. System bankowy, zmasowanego ataku polegającego na wypłacaniu gotówki nie jest w stanie przetrwać, bo koncepcja na której się opiera działa jak piramida, ocierając się niemalże o Amber Gold - wszak to sam Amber Gold sobie gwarantował depozyty - zauważacie analogię?).

Depozyt bankowy jest iluzją, o czym trzeba sobie zdawać sprawę.

poniedziałek, 25 marca 2013

Porównywarka kantorów internetowych

Osoby korzystające z kantorów tradycyjnych mają tę możliwość, aby przejść się po ulicach i znaleźć taki, który oferuje dobry kurs. W przypadku kantorów wirtualnych, też można zrobić sobie taką wycieczkę klikając odnośniki na naszej liście kantorów online. Aby jednak szybko i wygodnie porównać kursy walut w kantorach internetowych można też skorzystać z automatycznej porównywarki. Taki serwis pojawił się niedawno w sieci pod adresem www.kurencja.com

Stronka pozwala na szybkie ogarnięcie jednym rzutem oka tabeli kursów dla wybranej waluty. tabelkę można posortować i już szybko wiemy w którym kantorze kurs jest odpowiedni. Nie ma tam wprawdzie wszystkich kantorów internetowych, ale pozostaje mieć nadzieję, że pozostałe będą tam sukcesywnie dodawane.
-->