poniedziałek, 1 lipca 2013

Panie Premierze - dlaczego chce Pan zajebać moje pieniądze?

Jak żyć Panie Premierze? Jak żyć? Mam konto w OFE a w nim jakieś pieniądze. Niemałe dodajmy. Przez lata wmawialiście mi, że to moje pieniądze na moją emeryturę i że OFE jest po to, żeby nie zajebali mi tych pieniędzy w ZUS. Teraz słyszę Wasze "propozycje", żeby część środków z OFE przekazać z powrotem do ZUS i krew mi się gotuje.

No bo jak to? Mam te (niby) moje pieniądze w OFE i teraz mam połowę z nich oddać do ZUS? To znaczy mam ich nie mieć? Mieć połowę mniej? Znaczy, że mi je ZUS zajebie? No bo jak inaczej po chłopsku nazwać jak mi ktoś każe oddać połowę tego co niby moje? No jak Panie Premierze? Zajebiecie?

sobota, 29 czerwca 2013

Skąd się wziął światowy kryzys?

Odpowiedź na pytanie - skąd się wziął światowy kryzys, w wiecznie aktualnym skeczu Jana Kobuszewskiego i Kazimierza Brusikiewicza z 1978 roku pt. "Dług". W brew pozorom, bardzo prawdziwe.
Miłej zabawy.

czwartek, 27 czerwca 2013

ZUS czy OFE? Płać i płacz, czyli o zapobiegliwości...

Dyskusja na temat OFE dotarła do punktu, w którym padły jakieś "propozycje". Tak jak byśmy mieli jakiekolwiek alternatywy. Nie będę się nad nimi rozwodził i opisywał, wrzucę tylko swoją opinię. Każdy z tych "wariantów" przewiduje przeniesienie całości lub części pieniędzy z OFE do ZUS. Miałoby to być wybawieniem dla długu publicznego. Każdy, kto się nad tym choć przez chwilę zastanowi dojdzie do wniosku, że mamy do czynienia z kreatywną księgowością.

Powiedzmy sobie szczerze jedną rzecz, w każdym przypadku pieniądze w ZUS są tylko wirtualnym zapisem księgowym. Są niczym innym tylko zobowiązanie, że zostaną wypłacone w przyszłości. Takim samym jak obligacje tylko że w innej instytucji. Na czym polega kreatywna księgowość?

Otóż kiedy państwo emituje obligacje, obiecuje że za nie zapłaci za X lat. To się liczy jako dług.

Kiedy zaś państwo zapisuje na koncie w ZUS jakieś pieniądze także obiecuje że wypłaci je za X lat. Tylko wtedy nie nazywa się to długiem.

Czujecie iluzję? 

A oszustwo? Oszustwo polega na tym, że w przypadku obligacji to rynek wycenia wiarygodność/wiarołomstwo emitującego je państwa i każe sobie płacić wyższe lub niższe odsetki. W przypadku ZUS to państwo arbitralnie ustala "oprocentowanie" podnosząc, że jest przecież w 100% wiarygodne. Wierzycie w to?

Jakie mamy alternatywy? Płać i płacz - szczerze mówiąc żadnych. No oprócz oczywiście wyeksmitowania się z ZUS zupełnie nad czym doktoryzują się doradczy podatkowi. Jedyne co możemy zrobić tak czy siak to budować swoje oszczędności. W każdy możliwy sposób. Nie oglądając się i zbytni nie wierząc w to, że z tego podatku jaki płacimy do ZUS kiedykolwiek cokolwiek będzie.

To byłoby tyle o zapobiegliwości.

poniedziałek, 24 czerwca 2013

Prywatnosć? Anonimowość?

Świat podnieca się tym, że z NSA wyciekły jakieś "szczegóły" projektu PRISM. Zainteresowanych odsyłam do googli, bo to nie o tym chcę pisać. Zwracam jednak uwagę na to, że jest symptomatycznym znakiem naszych czasów rosnące zainteresowanie rządów tematyką tzw "big data" w śledzeniu obywateli.

Choć na polu całkiem tradycyjnych metod utrudniania ludziom prywatnego i anonimowego życia, rządy mają się dobrze. Nie dalej jak we Francji postanowiono właśnie odgórnie narzucić limity na transakcje gotówkowe do 1000 Euro i dodatkowo wprowadzić zakaz przesyłania pocztą gotówki lub metali szlachetnych. Oczywiście wszystko z troski o biednych pracowników poczty, narażonych przy tym na niebezpieczeństwo. Bardziej chyba jednak z troski aby ktoś anonimowo nie przesyłał zbyt dużych kwot pieniędzy bo te trudno byłoby opodatkować.

Pisałem niedawno o końcu tajemnicy bankowej w Polsce - planie, na który zakusy miało/ma ministerstwo finansów. Ratunkiem przed tym mogłoby być nawrócenie się na transakcje gotówkowe, ale ani to wygodne, ani łatwe. Szczególnie w kontekście tego co się wyprawia we Francji.

Tendencja do opodatkowywania każdego pieniądza uwydatnia się też w coraz zacieklejszym ataku USA na szwajcarskie instytucje finansowe. Działania rządu USA literalnie zmierzają do wyeliminowania z rynku kilku banków. W tej sytuacji coraz więcej instytucji na całym świecie przestaje po prostu obsługiwać obywateli USA. Ryzyko, że rząd amerykański będzie próbował dobrać im się do skóry za ukrywanie pieniędzy amerykanów, jest dla nich nie do udźwignięcia. 

W tym kontekście alternatywa w postacie powrotu do obrotu gotówkowego wydaje się kusząca. Kuszące stają się także bardziej egzotyczne miejsca lokowania pieniędzy i wystające poza system finansowy rozwiązania znane z krajów arabskich.

środa, 19 czerwca 2013

Koniec tajemnicy bankowej?

Dzisiaj temat na sezon ogórkowy...

Jak donosi Puls Biznesu Ministerstwo Finansów pracuje nad projektem zmian w przepisach, który literalnie zmierza do likwidacji tajemnicy bankowej. Jak czytam - wszystkie instytucje finansowe będą musiały przekazywać fiuskusowi dane o posiadanych rachunkach i operacjach finansowych. 

Ile w tych prasowych doniesieniach jest prawdy a ile szukania sensacji nie wiem. Wiem jednak, że są tendencje, aby zwiększać uprawnienia aparatu władzy, kosztem praw do prywatności. Współczesna technologia wydatnie temu sprzyja.

Jest jednak jeden sposób na przechowywanie bogactwa i dokonywanie transakcji poza okiem fiskusa. To znany w wielu kręgach sprawdzony sposób płacenia gotówką i trzymania majątku w złocie.
-->