wtorek, 25 października 2016

Czy ty także popełniałeś jako początkujący wszystkie możliwe błędy?

Zapraszam na blog Moja Forsa do lektury wpisu poświęconego błędom popełnianym najczęściej przez początkujących - czy wy też popełnialiście takie? http://www.mojaforsa.pl/2016/10/najczestsze-bedy-poczatkujacych.html

piątek, 21 października 2016

Wpływ wyborów prezydenckich w USA na rynek finansowy (wpis gościnny)

Już 8 listopada Amerykanie podejmą decyzję, mogącą silnie wpłynąć na kreowanie nastrojów panujących na rynku finansowym w najbliższym czasie. Pojawienie się kontrowersyjnego pretendenta do prezydenckiego fotela w postaci Donalda Trumpa wzbudziło niepewności, a te uwidaczniają się również w notowaniu walut. Jak ewentualne zwycięstwo tego kandydata może przełożyć się na nastawienie inwestorów?

 



Walka na słowa

Dwie debaty na linii Clinton-Trump nie zdołały jednoznacznie wskazać zwycięzcy tych starć. Ostanie spotkanie pomiędzy kandydatami zostanie zapamiętane jako pozbawiony zasad moralnych spektakl. Ciężka atmosfera, dziwna mowa ciała oraz wzajemne wytykanie błędów bardziej przypominało przepychankę uliczną niż produktywny dialog, który pomógłby obywatelom w podjęciu decyzji.

Podczas telewizyjnej rozgrywki republikanin formułował wiele zarzutów w kierunku Hillary Clinton, jednak sam też musiał się zmierzyć z oskarżeniami, dotyczącymi przede wszystkim traktowania kobiet i mniejszości narodowych, a każdy taki zarzut wobec Trumpa zmniejsza prawdopodobieństwo wygranej i uspokaja nieco rynkowe nastroje.

Co wygrana Trumpa oznacza dla rynku finansowego?

Forex lubi stabilność, a kandydaturze Donalda Trumpa do stabilności daleko. Pojawienie się kandydata podążającego nieutartymi wcześniej ścieżkami, wskazuje na silną potrzebę zmian w Stanach Zjednoczonych. Z kolei takie zmiany budzą wiele pytań o przyszłość. Trump jest dla Forexu jak nowy front, trudno jednak przewidzieć jaka będzie jego siła, kierunek, a tym bardziej przewidzieć skutki.

Nieprzewidywalność rodzi obawy i to względem kwestii, tak głośno analizowanej w ostatnim czasie przez inwestorów, mianowicie podwyżki stóp procentowych w USA. Podczas pierwszej debaty prezydenckiej Donald Trump przypisał prezes Rezerwy Federalnej Janet Yellen upolitycznienie, co jest sytuacją bezprecedensową w historii wyborów prezydenckich. Zarzut dotyczył utrzymywania niskich stóp procentowych, w celu wspierania koniunktury gospodarczej kraju podczas prezydentury Baracka Obamy. Według niego powstała w ten sposób bańka spekulacyjna, która pęknie wraz z zacieśnieniem polityki monetarnej. Rynek spodziewa się, że taki krok nastąpi jeszcze przed końcem tego roku, jednak już po wyborach prezydenckich.

Skutki zmian w Fed

W związku z powyższym trudno spodziewać się, aby po ewentualnej wygranej Trumpa obecna szefowa Fed zdecydowała się na kontynuowanie swojej pracy do końca kadencji, która wygasa w 2018 roku. Janet Yellen może postanowić odejść jeszcze przed grudniowym posiedzeniem w sprawie stóp procentowych, co zdezorientowałoby rynek. Pojawią się także obawy o zastąpienie jej stanowiska osobą z obozu Trumpa, a to odzwierciedliłoby się przede wszystkim w kursie walut rynków wschodzących. Zatem brak stabilności może się okazać silniejszym czynnikiem ryzyka niż spodziewana podwyżka.

Wahania walut nie są wykluczone również wtedy, gdy zwycięstwo odniesie kandydatka demokratów. Według informacji napływających zza oceanu, znana z gołębiej polityki Lael Brainard, może zostać w takiej sytuacji powołana na stanowisko sekretarza skarbu. Odeszłaby wtedy z Fed największa przeciwniczka zacieśniania polityki monetarnej.

Do wyborów pozostało niewiele czasu. Może podczas ostatniego etapu zmagań pomiędzy kandydatami o fotel prezydencki szala zdoła się przechylić na którąś ze stron. Jest to o tyle istotne, że tylko wyraźny faworyt wyścigu do Białego Domu pozwoli rynkowi Forex na przygotowanie się do nadchodzących zmian.


Artykuł opracowany przy współpracy z Ekantor.pl

środa, 19 października 2016

Od pięciu lat banki centralne próbują wywołać inflację

Pięć lat temu napisałem na tym blogu wpis o bankach centralnych, próbujących kolejnymi falami luzowania ilościowego, wywołać inflację i zdewaluować własne waluty. Od tego czasu w sumie niewiele się zmieniło poza tym, że bilanse banków centralnych rozdęły się do niewyobrażalnych wcześniej rozmiarów, a na świecie nie mamy inflacji tylko ujemne stopy procentowe.

Tamten wpis sprzed lat przypomniał mi się kiedy na blogu Zerohedge trafiłem na wpis właśnie o tym jak to banki centralne teraz bardzo chcą wywołać inflację. Oczywiście, że chcą - inflacja byłaby bardzo na rękę wszystkim: bankom centralnym, politykom, sektorowi finansowemu. Inflacja jest lubiana przez polityków bo podnosi bazę podatkową (od wyższych nominalnie cen pobiera się wyższy VAT) i pozwala spłacać długi mniej wartym pieniądzem. Bank centralny lubi inflację bo wtedy istnieje zapotrzebowanie na fiducjarny pieniądz. Sekto finansowy lubi ją bo pozwala na "normalne" funkcjonowanie kredytów przy dodatnich stopach procentowych. Inflacja jednak ograbia oszczędzających z ich majątku i dlatego nie lubią jej ci, którzy żyją z kapitału. 

Problem w tym, że działania banków centralnych nie przynoszą spodziewanych skutków. Na rynku jest za dużo pieniądza, generalnie system finansowy działa na biegu anormalnym, nigdy w historii nie było takiego zalewu pieniędzy drukowanych przez banki centralne przy jednoczesnym gigantycznym długu państwowym i ujemnych stopach procentowych. Kryzys który nadejdzie będzie kryzysem zaufania a nie płynności.



Tu jeszcze jeden ciekawy artykuł na ten temat https://www.sprottmoney.com/blog/global-debt-grows-central-banks-are-buyer-tim-taschler.html

środa, 12 października 2016

Produkty strukturyzowane - refleksja

Naszła mnie niedawno pewna refleksja na temat tego jak bywają konstruowane różne produkty strukturyzowane. Znacie je na pewno z ofert proponowanych od czasu do czasu w bankach. jest dajmy na to jakaś strukturyzowana lokata, która ma pozwolić zarobić na wzroście kursu jakiegoś towaru i jednocześnie zapewnia 100% ochrony kapitału. Wydawałoby się super propozycja, a jak jest na prawdę?

Wpadła mi ostatnio w ręce karta informacyjna takiego produktu. Z pozoru wyglądało to ciekawie: "partycypacja we wzroście kursu 80%-100%", "ochrona kapitału 100%" itd. Z pozoru ciekawie i sensownie do momentu kiedy nie odszedłem do czytania wzorów i okazało się, że taka lokata to czysta ruletka. 

Analizując głębiej wyszło mi na to, że przez "wzrost kursu" w okresie 36 miesięcy twórcy lokaty rozumieją sumę zmian kursu w 36 "dniach obserwacji". Toż to zasadnicza różnica. Okazuje się bowiem, że nie partycypujemy w ewentualnym trendzie wzrostowym, ale w loterii. Może przecież być tak,że przez 36 miesięcy kurs wzrośnie o 100%, ale w każdym z "dni obserwacji" będzie spadał po 0,5% albo po prostu stał w miejscu. Suma tych pojedynczych, dziennych zmian kursu (które można z powodzeniem uznać za losowe) nijak nie ma się do tego czy suma summarum w ciągu trzech lat kurs wzrósł czy spadł.

Taki produkt ro zakładanie się o losowy szum (bo tym są dzienne zmiany kursu np. jakiegoś towaru) a nie o trend, na co można by mieć nadzieje.

Załóżmy teraz, że przeciętny klient banku nie analizuje tak wnikliwie treści karty informacyjnej. przyjmijmy więc, że da się namówić "doradcy" na taki produkt. Czym to się skończy? Po trzech latach poczuje się oszukany bo z lokaty dostanie z powrotem tyle ile włożył podczas gdy walor bazowy będzie 100% wyżej.

Niestety odnoszę wrażenie, że pod względem zagmatwania konstrukcji produktów strukturyzowanych niewiele się zmieniło w ciągu ostatnich lat. Rzecz w tym, że bank zwykle tak konstruuje ten produkt aby DLA BANKU był on najbardziej dochodowy i najmniej ryzykowny. Korzyści dla potencjalnego klienta są trzeciorzędne. Dodatkowo są one często mocno przekombinowane i trudne do zrozumienia. Dołóżmy do tego agresywny marketing i nawijkę doradcy i mamy komplet potrzebny aby na końcu tego procesu mieć klienta, który co najmniej poczuje się niezadowolony.

A wy macie jakieś doświadczenia z takimi produktami, którymi moglibyście się podzielić? Zapraszam do dyskusji w komentarzach.

poniedziałek, 10 października 2016

Przegląd lokat

Zapraszam do zapoznania się, z przeglądem lokat bankowych w październiku, który przygotowałem na blogu MojaForsa.pl


-->