wtorek, 31 maja 2011

Dobre wyniki PKB sprzyjają umocnieniu złotego

GUS podał, że pierwszym kwartale wzrost gospodarczy wyniósł 4,4%, czyli nieznacznie mniej niż w czwartym kwartale 2010 roku, kiedy urósł o 4,5%. Zwiększyły się inwestycje przedsiębiorstw - wyniosły 2,6% - to pierwszy wzrost po wielu kwartałach spadków. W całym roku 2011 analitycy Ministerstwa Gospodarki spodziewają się w 4,2% wzrostu PKB. Z kolei Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju (EBOiR) obniżył jednak prognozę wzrostu PKB Polski w 2011 roku do 3,8% z 3,9% podano w ubiegłym tygodniu.

Tymczasem złotówka zaliczyła na przełomie wczorajszego i dzisiejszego dnia całkiem zauważalne umocnienie.



Podane dane o PKB wydają się wzmacniać tę tendencję umocnienia, przynajmniej w krótkim terminie.

poniedziałek, 30 maja 2011

Open Online proponuje Lokatę na Wyścigi na 5,47% w skali roku

Open Online w ramach promocji zaoferowało lokatę 3-miesięczną z codzienną kapitalizacją odsetek o oprocentowaniu stałym wynoszącym 5,47% w skali roku, co odpowiada oprocentowaniu 6,8% w skali roku na zwykłej lokacie. do założenia było 10 tysięcy lokat, zostało jeszcze koło pięciu tysięcy więc jak ktoś szuka czegoś ciekawego powinien się pospieszyć.

niedziela, 29 maja 2011

Lokaty bankowe maj 2011

Przegląd lokat bankowych wydaje się być z miesiąca na miesiąc coraz trudniejszy. Z jednej strony na rynku nadal mamy dostępne lokaty o tradycyjnym sposobie naliczania odsetek, z drugiej mamy takie z dzienną kapitalizacją. Do tego wszystkiego dochodzi plan nowelizacji ordynacji podatkowej w ten sposób, że od 1 stycznia 2012 roku odsetki od lokat z dzienną kapitalizacją też będą opodatkowane. Niestety planowana nowelizacja nie obejmuje przepisów przejściowych dla lokat założonych przed tą datą (odnośnie tego mam poważne wątpliwości czy to zgodne z konstytucją). Powoduje to, że zakładanie lokat z dzienną kapitalizacją na dłużej niż pół roku może się nie opłacać. Dla dopełnienia zamieszania pojawiają się jednak na rynku lokaty z gwarancją oprocentowania na wypadek zmiany przepisów. 

Na dokładkę, można się spodziewać, że RPP będzie kontynuowała podnoszenie stóp procentowych. Stąd sentyment do lokat długoterminowych, który prezentowałem przez bardzo długi okres już przeminął. Generalnie do lokat mam ostatnio sentyment negatywny i nic się w tym zakresie nie zmienia.

Trudno więc cokolwiek porównywać w takich okolicznościach. Spróbujmy jednak wybrać coś najsensowniejszego.

W kategorii krótkich lokat z dzienną kapitalizacją wygrywają banki ze stajni Leszka Czarneckiego. Getin Bank proponuję dwumiesięczną lokatę Maja (jeszcze przez dwa dni) oprocentowaną na 5,7% (porównywalne do 7,04% na zwykłej lokacie). Getin online proponuje lokatę na start też dwumiesięczną na 5,64% z kapitalizacją dzienną. 

Podobnie wysokie odsetki proponuje Idea Bank i Getin na lokatach długoterminowych - przy czym tutaj tak jak pisałem wcześniej. Będzie problem jak wejdzie zmiana przepisów. Pakowanie się w  taką lokatę to w tym momencie jest trochę rosyjska ruletka.

To już jeśli chodzi o lokaty długoterminowe to lepsza (bo bezpieczniejsza podatkowo) i bardziej przewidywalna jest dwuletnia lokata na 6% w FM Banku. Idąc zaś w kierunku jeszcze dłuższych terminów to Toyota bank ma taką lokatę na trzy lata na 5,85%, a Santander na 5,7-5,8% (w zależności od kwoty, wyższe oprocentowanie przy kwotach ponad 20 tyś zł).

Wracając do sensownych terminów lokowania. Sześciomiesięczną lokatę z kapitalizacją dzienną proponuje Meritum Bank, płacąc 5% w skali roku. FM Bank za taką samą lokatę płaci 4,9%

Jeśli chodzi o odsetki to jak widać szału nie ma, a inflacja jednak wyszła przecież ponad 4%.

piątek, 27 maja 2011

Średnio udany debiut BGŻ

Po dzisiejszym debiucie akcji BGŻ na giełdzie po 62zł (emisyjna 60zł) już przetacza się fala krytyki. Faktycznie debiut średnio udany, ładnie by wszyscy wyglądali, gdyby zostali ubrani w te akcje za 90zł. Tak czy siak na waciki wystarczy z ledwością. Miałem rację wieszcząc niewielki potencjał wzrostowy tego waloru.

środa, 25 maja 2011

Historia białoruskiej katastrofy walutowej...

Jeżeli ktoś ma wątpliwości czy waluta papierowa jest w stanie wytrzymać konfrontację z kryzysową sytuacją niech spojrzy na Białoruś. Mamy modelowy przykład tego co jest w stanie wytrzymać złoto, a czego nie wytrzyma papier. Prześledźmy po kolei historię prasowych doniesień:
Dość dodać, że problemy nie zaczęły się w kwietniu, zaczęły sie dawno temu i waluta była dewaluowana wielokrotnie. Nie trudno było przewidzieć ze tak to się skończy i ci, którzy kupowali złoto teraz są uratowani. Problemy w tym, że kiedy ulica rzuciła się początkiem kwietnia kupować złoto, to jego już nie było i było już a późno.

Jaka jest puenta? Sęk w tym, że kiedy kryzys walutowy zaczyna się rozpalać, to de facto jest już za późno na ratunek. Ci, którzy nie zdołali uchronić swoich oszczędności lokując je w waluty i metale, są już wtedy na straconej pozycji. Zostaje im tylko kupowanie jakichkolwiek dóbr bo te i tak za chwilę podrożeją. bezpieczni mogą się czuć jedynie ci, którzy odpowiednio wcześnie uciekli do złota i walut. Kiedy na złoto rzuca się ulica - jest już pozamiatane...
-->