czwartek, 22 marca 2018

Jaki będzie następny krach?

O tym, że rynki akcji zaczynają przypominać napiętą poza granice rozsądku sprężyną, słychać już od dawna. Mam wrażenie, że doszliśmy do sytuacji, kiedy wszyscy są przekonani, że nastąpi globalny giełdowy krach, ale nie są pewni jeszcze kiedy. takie podejście powoduje, że inwestorzy grają w grę poszukiwania większego głupca od siebie licząc na to, że aktualnie rosnące jeszcze w wartości akcje, zdążą jeszcze przed krachem odsprzedać jakiemuś naiwnemu.

Skąd przyjdzie kolejny krach? Cóż, wpadły mi dziś dwa artykuły, które dały mi pewien materiał do refleksji. Pierwszy wpis na stronie MoneyWeek sugeruje, że wkrótce możemy mieć do czynienia z sytuacją, w której inwestorzy dojdą do wniosku, że wyceny wszystkich tych "gigantów technologicznych" jak Facebook, Google, Amazon czy Apple, są przewartościowane i to znacznie. Bywało tak w przeszłości - przypomnijmy sobie krach DotComów. Mamy w tym momencie narastający negatywny sentyment do tych spółek ale nie po stronie inwestorów, ale po stronie szerokiej publiki atakowanej co raz informacjami o wyciekach danych, szpiegowaniu, "analizie prywatności", wykorzystywaniu danych w celach politycznych, etc. Czy to będzie wyzwalaczem? A może posunięcia podatkowo polityczne mające z jednej strony zmusić te kompanie do płacenia podatków w EU, a po drugie dające im po piętach w kwestii ochrony danych osobowych? Wydaje mi się, że zaczynamy się zbliżać do momentu, gdy euforyczny wzrost nie ważne jak dana kompania robi swój biznes, zaczyna zderzać się z kolejnymi falami pytań.

Drugi wpis to analiza Saxo Banku - znacznie szersza. Wskazująca, że jesteśmy w ostatniej fazie giełdowych wzrostów. Mamy drugi od 1900 roku okres ciągłego "ożywienia gospodarczego" - piszę w cudzysłowie bo to "ożywienie" w USA i na świecie bazuje na pompowaniu drukowanego pieniądza i manipulacji statystykami (np. bezrobocia). W każdym razie giełdy rosły. Jak długo jeszcze? Wzrost bez końca jest z punktu widzenia logiki niemożliwy.

Saxo Bank wieszczy, że kryzys nadejdzie w 2019, a rok 2018 będzie jeszcze w fazie "szukania większego idioty" . Czy się ziści - zobaczymy.



2 komentarze :

Anonimowy  pisze...

Saxo zawsze był Kasandrą naszych czasów więc nic nowego w ich opiniach.

Anonimowy  pisze...

Mnie przekonuje na razie tylko scenariusz bmena, jest on dramatyczny ale logiczny. Krach będzie wypadkową rywalizacji USA/Chiny. USA nie mają jak wygrać tej rywalizacji więc doprowadzą do krachu na najkorzystniejszych dla siebie zasadach. Wg bmena (i nie tylko) Chiny są bardziej uzależnione od USA i dolara niż to się powszechnie twierdzi, mają olbrzymi dług i osławiony skąpy popyt wewnętrzny. Chiny są "wyhodowane" na deficycie handlowym USA który zaczął się jeszcze w latach 80'. Reforma Trumpa nie służy temu żeby naprawić amerykańską gospodarkę ale żeby ściągnąć jak najwięcej produkcji i dolara do USA, żeby zredukować deficyt. Drogi dolar wywróci Chińską gospodarkę, a dalej cały świat a USA wyjdą z katastrofy w lepszym stanie niż reszta. Przy okazji "załatwi się" kilka innych problemów. Zegar tyka, jeśli Chiny wybudują popyt USA będą bezradne i przegrają tę "wojnę". Dla nich to będzie katastrofa. Czy Stanom uda się ta operacja? Na pewno zmierzają w tym kierunku, co chwile pojawiają się nowe informacje o cłach wprowadzanych przez Trumpa. Całość tutaj: http://www.bogaty.men/nadchodzacy-protekcjonizm-w-usa/

Prześlij komentarz

Komentarze na blogu są moderowane. Zastrzegam sobie prawo do zablokowania komentarza bez podania przyczyn. Komentarze zawierające linki wyglądające na reklamowe lub pozycjonujące - nie będą publikowane.

-->