piątek, 7 lutego 2014

Darmowe konto osobiste - Meritum Bank

UPDATE czerwiec 2015 - promocja się skończyła, konto nie jest już darmowe. Zobacz tutaj.

Postanowiłem podzielić się z czytelnikami moimi doświadczeniami związanymi z poszukiwaniem na prawdę darmowego konta osobistego.

Należałoby zacząć od tego, że jak już kiedyś wspominałem, od wielu lat jestem posiadaczem konta w mBanku. Ostatnie zmiany sprawiły niestety, że zacząłem rozglądać się za alternatywą, która miała spełniać jeden warunek - być za darmo. Denerwowało mnie bowiem, że muszę co miesiąc płacić mBankowi cztery złote za kartę do rachunku, którą używam raczej rzadko bo za wszystko płace kredytówką. W sumie dziś pociąłem już kartę z mBanku i przerzuciłem się w 100% na Meritum.

Po dłuższych poszukiwaniach na tapecie stanął wybór pomiędzy Alior Sync i Prostym Kontem Osobistym w Meritum Banku. Alior zachęcał np cashbackiem, ale cashback mnie w ogóle nie interesował więc nie był kryterium wyboru. Poza ty wkrótce cashback w Aliorze zniknie. Po drugie w Aliorze dostałbym kartę Mastercard, a jedną już miałem. W Meritum dają Visę. Po trzecie - nie przekonywały mnie i nie przekonują wszystkie te fajerwerki związane z PayPal i Facebook. Zwiększają moją niepewność co do bezpieczeństwa całego internetowego interfejsu. Swoją drogą sam intefrejs w Meritum Banku nawet bardziej mi się spodobał - mnie wodotrysków i większa przejrzystość - czyli to czego szukałem uciekając z mBanku.

Ostatnia rzecz, która finalnie przekonała mnie do Meritum Bnaku to fakt, że bank ten ma jeszcze placówki, w których w sytuacji awaryjnej mógłbym coś załatwić. W Alior Syncu, jestem zdany na infolonię albo internet.

Jeżeli chodzi o kartę - o czym wspomniałem - w Meritum Banku dostaje się darmową Visę Basic - ma ona tę cechę że nie ma funkcji zbliżeniowej (dla niektórych to zaleta). Mnie na tym specjalnie nie zależało. Ma ona jeszcze tę właściwość, że można nią zapłacić w internecie i podobno można skorzystać z jakiegoś pakietu zniżek (nie wiem nie korzystałem, nie specjalnie mnie to interesuje). Wypłaty tą kartą ze wszystkich bankomatów w Polsce są darmowe.

Samo zakładanie konta jest błyskawiczne. W moim przypadku działało to rzeczywiście jak w reklamie czyli około 15 minut. Przyznam się, że nie wierzyłem, bo sam kiedyś zakładałem konto w innym banku, gdzie też potwierdzało się tożsamość przelewem, ale wtedy trwało to cały dzień. W Meritum rzeczywiście wypełnienie formularza i potwierdzenie przelewem swojej tożsamości zajęło 15 minut i konto było założone.

Po założeniu konta można skorzystać z pierwszej promocyjnej lokaty na całkiem niezły procent (w tym momencie chyba jest to na 3 miesiące na 4%) co wydaje mi się całkiem fajnym bonusem.

Trochę w tym wszystkim zmęczyło mnie oczekiwanie na kartę, bo po tym 15 minutowym procesie zakładania konta, musiałem na nią wyczekać ponad dwa tygodnie. Wszystko to jednak z winy  poczty (bo listonosz chyba chorował).

Jest jedna rzecz, o której trzeba pamiętać zakładając konto w Meritum Banku. Mianowicie - przy wyborze sposobu autoryzacji transakcji należy wybrać SMS a nie token. Za token trzeba sporo zapłacić, a szczerze mówiąc SMSy są wygodniejsze. Miałem kiedyś token w innym banku i z radością przeszedłem na SMSy.

Tyle tytułem promocji - bo nie ukrywam, że podzielenie się moimi wrażeniami ma także wymiar promocyjny. Jeżeli zdecydujecie się założyć Proste Konto Osobiste w Meritum Banku i skorzystacie z podanego poniżej (i w różnych miejscach w treści wpisu) linku, a następnie będziecie z tego konta korzystać, to dzięki Wam otrzymam z tego tytułu 70zł. Chciałbym przy tym zastrzec, że nie polecałbym go gdybym nie był przekonany, że na tę chwilę (bo nie wiemy co będzie w przyszłości - wszystko może się zmienić) jest to chyba najsensowniejsze darmowe konto dostępne na rynku z darmową kartą i darmową wypłatą ze wszystkich bankomatów.

UPDATE czerwiec 2015 - promocja się skończyła, konto nie jest już darmowe. Zobacz tutaj.


wtorek, 4 lutego 2014

George Soros - Alchemia finansów - recenzja książki

Sięgnąłem niedawno po lekturę książki, którą czytałem już kiedyś wiele lat temu, na początku mojej przygody z rynkami finansowymi i inwestowaniem. Wtedy lektura tego była niedojrzała i naiwna. Dziś po kilkunastu latach postanowiłem przeczytać tę książkę bardziej świadomie - chodzi o "Alchemię finansów" Georga Sorosa.

O tym kim jest Soros nie będę się rozpisywał. Każdy znajdzie sobie na ten temat wystarczająco dużo informacji w sieci. Chciałbym się skupić tutaj na samej książce. 

Opisuje ona rozważania dotyczące lat osiemdziesiątych, ale interesujące w tym wszystkim jest to, w jaki sposób poruszone w niej kwestie nie straciły na aktualności. Czytając ją odkryłem, że choć autor pisze z perspektywy roku '85-'87 to problemy deficytów budżetowych, zadłużenia zagranicznego USA nadal nie zostały rozwiązane - ba! narosły. 

Jakże prawdziwe jest dziś zdanie z listopada 1986: "poświęca się gospodarkę realną celem utrzymania gospodarki finansowej. Ta fundamentalna niestabilność powoduje napięcia, które mogą znaleźć wyraz polityczny."

Soros próbuje zaprezentować w tej książce swoją teorię zwrotności. O ile na poziomie czysto opisowym to mu się udaje, to na poziomie empirycznym niestety leży. Sam z resztą się przyznaje do tego, że o ile filozoficznie teoria zwrotności nadaje się doi wyjaśniania zjawisk, to do predykcji nie bardzo. 

Są w książce fragmenty poświęcone tym zmaganiom z empirią rynków - dotyczą one eksperymentów inwestycyjnych w latach 1985-1987. Niestety są one mocno chaotyczne i nużące. Mimo to niektóre fragmenty bywają objawieniem. Bo są i takie, które niemal analogicznie odpowiadają dzisiejszym czasom. Są też i takie , które uświadamiają, że każdy jest omylny i pokazują na czym polega elastyczność przy podejmowaniu gry z rynkiem.

Próby zmagania się z teorią  i praktyką rynków finansowych, dla mnie dowodzą, że rynki są bardziej skomplikowane i chaotyczne, a każda próba ich zrozumienia pozostanie "alchemią".

Tytuł:"Alchemia finansów"
Autor:George Soros
Rok wydania: 1996
Wydawca:Znak
ISBN:83-7006-477-9

poniedziałek, 3 lutego 2014

OFE? Wystąpiła sytuacja wyjątkowa...

Postanowiłem dziś sprawdzić czy już Skarb państwa mnie okradł z moich oszczędności w OFE. Wszedłem sobie na stronę ING i oto co ukazało się moim oczom kiedy próbowałem sprawdzić historię składek.

Zaiste - wystąpiła sytuacja wyjątkowa - zajebali moje pieniądze

Zapamiętajcie tę datę. Będziecie o nie opowiadać wnukom, które - daj Boże - będą Was wtedy utrzymywać kiedy ZUS upadnie.

niedziela, 2 lutego 2014

Lutowa siódemka

Ministerstwo Finansów postanowiło pójść za ciosem udanej listopadowej emisji 13-miesięcznych obligacji detalicznych, i rozpoczęło właśnie emisję kolejnego wcielenia krotkookresowych obligacji.

Tym razem emisja nazywa się "Lutowa siódemka" i jak sama nazwa wskazuje będa to obligacje siedmio miesięczne. Są one oprocentowane wg. zmiennej stopy:
1% - W 1. MIESIĄCU
2% - OD 2. Do 6. MIESIĄCA
7% - W 7. MIESIĄCU
Co stanowi 2,62% w skali roku.

Właściciel obligacji ma prawo do przedterminowego wykupu obligacji.W przypadku skorzystania z przedterminowego wykupu, wartość narosłych odsetek nie zostanie pomniejszona o opłatę.

Na ile oferta ta jest atrakcyjna? Dla mnie średnio bo jestem w stanie znaleźć depozyty bankowe z lepszym oprocentowaniem, ale dla niektórych, którym akurat się to nie udaje, to może...

Więcej informacji tutaj i tutaj.

wtorek, 28 stycznia 2014

Rządy vs. Bitcoin


"Siłą rzeczy będziemy za niedługo świadkami wprowadzenia odpowiednich "uregulowań" mających na celu zapobieżenie praniu brudnych pieniędzy i regulację obrotu, co sprawi, że ci, którzy weszli w interes później stracą. Inaczej być nie może."
 Jak bardzo prorocze były to słowa można się przekonać teraz czytając takie oto nagłówki:

Bank Rosji ostrzega przed bitcoinem - "na swojej stronie internetowej Bank Rosji ostrzega, że osoba prawna która chce korzystać z walut wirtualnych do zakupu towarów, usług lub prawdziwego FX , będzie uznana za potencjalnego zaangażowanego w wątpliwe operacje, co według rosyjskich przepisów o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu ma charakter kryminalny."

Bundesbank ostrzega przed bitcoinami - "Bundesbank - niemiecki bank centralny ostrzegł o zagrożeniu płynącym z handlu bitcoinami (...) o ryzyku związanym z wirtualną walutą informował również w ostatnich dniach m.in. centralny bank Malezji, podczas gdy francuski bank centralny ostrzegał w grudniu, że nie ma żadnych gwarancji, iż bitcoiny zostaną wymienione na prawdziwą walutę."

Załamanie notowań bitcoina. Przez Chiny - Ponad 20-procentowy spadek notowań zaliczył bitcoin, gdy bank centralny Chin wyraził swoje wątpliwości dotyczące tej wirtualnej waluty.

Chiny zakazują finansowym instytucjom handlowania wirtualną walutą Bitcoin - "waluta ta nie powinna i nie może funkcjonować oficjalnie na naszym rynku - można przeczytać w komunikacie zamieszczonym na rządowej witrynie www.pbc.goc.ch"

Myślę, że  jakakolwiek idea, że pieniądz może być w jakikolwiek sposób oderwany od instytucjonalnie usankcjonowanego przywileju emisji i przymusu akceptacji, które charakteryzują obecny system "legal tender money", każda taka idea będzie przez banki centralne i rządy bezwzględnie zwalczana jako godząca w ich żywotne interesy płynące z przywileju emisji pieniądza. 
Niezależnie od tego, czy tą nową walutą ludową będzie złoto, bitcoin czy muszelki, wszelkimi sposobami prawnymi, podatkowymi i ekonomicznymi instytucje te (banki centralne i rządy) będą dążyły do jej zdyskredytowania i wyeliminowania jej nie tylko z obiegu, ale nawet ze świadomości. 
Bo myśl o tym, że pieniądzem może być coś innego niż kolorowe papierki emitowane przez bank centralny, jest niebezpieczna jak wirus. 
Zaraża ona bowiem umysły ludzi, implantując w nich myśl, ze może jednak te papierki nie są nic warte. 
Skoro każdy fiducjarny pieniąc opiera się przede wszystkim na zaufaniu, taka myśl jest śmiertelnie niebezpieczna dla kontrolowanej przez rząd waluty...
-->